Geniusz św. Tomasza z Akwinu

Wiek XIII to fascynujące stulecie. Odbudowywana z wielkim mozołem przez Kościół cywilizacja osiągnęła wysoki poziom rozwoju. W centrum uwagi człowieka był Bóg. Idee ewangeliczne wyciągały narody z barbarzyństwa, czyniąc je z pokolenia na pokolenie szlachetniejszymi. Wysoki poziom osiągnęła królowa nauk – teologia, oraz jej służebnica – filozofia.

Rozkwit ów był możliwy dzięki wielowiekowej mrówczej pracy anonimowych mnichów, którzy w klasztornych skryptoriach litera po literze kopiowali dzieła wybitnych umysłów starożytności i wczesnego średniowiecza jak: Platon, Arystoteles czy św. Augustyn. Wiele dzieł pogańskich mędrców starożytnych przetrwało w tłumaczeniach na język arabski.
Doktor Powszechny
Pośród wybitnych myślicieli chrześcijańskich szczególne miejsce zajmuje św. Tomasz z Akwinu. Jeszcze jako młodzieniec porzucił życie świeckie, perspektywę dostatniego życia i kariery politycznej, by wstąpić w szeregi żyjących z jałmużny duchowych synów św. Dominika Guzmana. Dominikanie powstali, by walczyć z herezją, a więc umacniać w wierze katolików oraz głosić prawdziwą naukę Pana Jezusa i Kościoła Świętego ludziom zwiedzionym przez błędnowierców. Kaznodziejom (oficjalna nazwa zakonu dominikanów brzmi po łacinie Ordo Praedicatorum, co należy przetłumaczyć jako Zakon Kaznodziejski) niezbędna była głęboka wiedza teologiczna. Zdobywali ją na uniwersytetach oraz na uczelniach zakonnych. To wszystko sprawiało, że w klasztorach dominikanów kwitło życie intelektualne.

Obdarzony przez Boga wielkim darem precyzyjnego myślenia, rozmiłowany w nauce, św. Tomasz zgłębił wiedzę o Bogu i świecie na poziomie, na który dotąd tylko niewielu ludzi się wspięło. W odróżnieniu od innych wielkich ludzi Kościoła, jak św. Augustyn, św. Hieronim, św. Franciszek Salezy czy św. Jan od Krzyża, którzy wnieśli poważny wkład jedynie w pewnych dziedzinach myśli katolickiej, św. Tomasz był mędrcem uniwersalnym, ogarniającym swym umysłem wszelką dostępną wówczas wiedzę teologiczną i filozoficzną. Znalazło to odbicie w tytule, jaki przyznali mu później papieże –
Doctor Communis, czyli Doktor Powszechny.
Summa theologiae – perła myśli ludzkiej
Przez całe swoje życie z godną podziwu konsekwencją Akwinata tworzył system filozoficzny uznany przez późniejszych papieży za fundamentalny dla katolicyzmu. Św. Tomasz nawiązał do myśli starożytnego filozofa greckiego Arystotelesa. Kilkanaście stuleci jakie upłynęły od śmierci Stagiryty, sprawiło, że jego nauki należało odczytać na nowo. Do tej pory uczeni katoliccy spoglądali na system zbudowany przez wielkiego Greka z dużą podejrzliwością, uważając, że kłóci się on z nauką Kościoła. Tomasz postanowił oddzielić naukę świecką od wiary, filozofię od teologii. Pierwsza, oparta była na obserwacji i logicznej analizie świata, tak jak to niegdyś czynił Arystoteles. Fundament drugiej stanowiła treść Objawienia. Zarówno filozofia, jak i teologia, miały rozwijać się od siebie niezależnie, a ich ustalenia powinny się uzupełniać. Nie może być bowiem żadnych sprzeczności między Bogiem a stworzonym przez Niego światem.

Mimo że myśl św. Tomasza odcisnęła ogromne piętno na filozofii, on sam uznawał się przede wszystkim za teologa. Wśród dzieł, które stworzył, szczególne miejsce zajmuje omawiająca najważniejsze zagadnienia wiary katolickiej
Summa theologiae. Dzieło to jest prawdziwą perłą myśli ludzkiej, a zostało stworzone przez autora jako… podręcznik dla studentów.
Idźcie do Tomasza…
Tomizm, mimo że powstał w średniowieczu, zachował swoją świeżość i w późniejszych epokach. Podczas Soboru Trydenckiego egzemplarz Summy spoczywał na honorowym miejscu.

Najbujniejszy rozkwit tego systemu filozoficznego nastąpił pod koniec XIX wieku, gdy papież Leon XIII, w wydanej 4 sierpnia 1879 roku encyklice
AeterniPatris, zalecił oparcie studiów filozoficznych uczelni katolickich na myśli św. Tomasza. Tą samą drogą poszli także kolejni papieże, a Pius XI, w wydanej z okazji 600-lecia kanonizacji św. Tomasza encyklice Studiorum ducem nawoływał: Jak niegdyś Egipcjanom w chwili strasznego głodu powiedziano: idźcie do Józefa, aby on udzielił zapasów zboża do wyżywienia ciała, tak i dziś tym wszystkim, którzy łakną prawdy, My mówimy: idźcie do Tomasza, a on udzieli im pokarmu zdrowej nauki, którego posiada w obfitości na wieczny żywot ich dusz.

 

Adam Kowalik
 

Kult relikwii
Chrześcijanie od samego początku otaczali wielkim szacunkiem męczenników oraz ludzi zmarłych w opinii świętości. Skwapliwie zbierano i przechowywano pamiątki po nich. Do grobowców kryjących ich szczątki przybywali pielgrzymi. Rozwijający się kult świętych, oprócz właściw
Kościół nauczycielem piękna
Piękno jest jednym z przymiotów Boga. Bóg jest doskonałością, a więc jest piękny. Kościół od samego początku przykładał dużą wagę do tego, by świątynie uczynić godnymi Przedwiecznego, Obecnego tam w Przenajświętszym Sakramencie. Wzniesienie ws
Teatyni – pierwszy zakon Kontrreformacji
W XVI wieku Kościół katolicki znalazł się na zakręcie dziejów. Osłabiony grzechami swoich członków, a także ujawnieniem się tendencji heretyckich, potrzebował solidnej reformy. Do walki o Królestwo Boże stanęli – jako pierwsi – teatyni, przedstawiciele zakonu, który we współcz
Narodziny monastycyzmu
Dążenie do podobania się Bogu, czyli do doskonałości, jest najważniejszym elementem życia chrześcijan. Od samego początku istnienia Kościoła byli ludzie, którzy w sposób szczególny starali się postępować na tej drodze więcej niż inni, modląc się, poszcząc, studiując Pismo
Kościelny mecenat uniwersytetów
Nie byłoby współczesnej, zaawansowanej technicznie cywilizacji, gdyby nie rozkwit nauki, której ośrodkami są uniwersytety. Z kolei nie byłoby uniwersytetów, gdyby nie Kościół katolicki, który je tworzył, bronił, wspierał i w ogromnej mierze utrzymywał.
Stała Matka boleściwa…
Lew Tołstoj napisał kiedyś: Muzyka wyraża wszystko, co nie może być wypowiedziane, ale o czym nie można milczeć. Niewiele jest kompozycji w muzyce klasycznej, do których to zdanie pasuje tak bardzo, jak do licznych, tworzonych od Średniowiecza do dziś, Stabat Mater – muzycznyc
Na szlaku pielgrzymim
Pielgrzymując do sanktuariów w Polsce i poza granicami kraju, rzadko zastanawiamy się nad historią tej formy pobożności, a przecież sięga ona swymi korzeniami czasów starożytnych. Bogobojni żydzi przynajmniej raz w roku udawali się do Jerozolimy, by w tamtejszej
 
Copyright © by STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ IM. KS. PIOTRA SKARGI
 
...