Mężczyzna w uścisku feminizmu

Czy za to, jak wygląda obecnie promowany i przez wielu przyjmowany model męskości, odpowiada feminizm? Czy kobiety są same sobie winne? Jak zrobić „faceta z faceta”? – oto tylko garść pytań, na które próbowali odpowiedzieć uczestnicy naukowej konferencji Do czego doprowadził feminizm? – obraz współczesnego mężczyzny zorganizowanej przez Koło Myśli Politycznej i Prawnej Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Do dyskusji organizatorzy zaprosili dr Małgorzatę Pawlus z Instytutu Politologii UKSW, Karolinę Dobrowolską z Instytutu Ordo Iuris, Kaję Godek z Fundacja Pro – Prawo do Życia, ks. Grzegorza Śniadocha oraz redaktora portalu PCh24.pl Łukasza Karpiela.


Wnioski płynące z tego, co można było usłyszeć podczas konferencji, niestety nie napawają optymizmem. Zniszczenia spowodowane przez falę feministycznego obłędu są olbrzymie.

Opartej na marksizmie ideologii udało się wbić klin między harmonijnie żyjących – zgodnie z Bożym planem – kobietę i mężczyznę.


Zatruty owoc feminizmu

Przeciwstawianie oraz konfliktowanie płci prowadzone jest równolegle z lansowaniem przekonania, iż życie jednej musi odbywać się, na podobieństwo pasożyta, kosztem drugiej. Zjawiska te odcisnęły trudno usuwalne piętno na życiu społecznym.

Najbrutalniejszym przejawem konsekwencji dawania wiary w feministyczny bełkot jest upowszechnienie się haniebnego procederu aborcji. Bez oglądania się na politycznie poprawną cenzurę, trzeba powiedzieć wprost: przemysłowe mordowanie nienarodzonych to w ogromnej mierze zasługa feministek. Na ten tak często pomijany aspekt feministycznego „dziedzictwa” zwróciła uwagę obrończyni życia Kaja Godek.

Grzech zaniedbania obciąża także pokolenia mężczyzn, którzy bywają inspiratorami dla morderczych planów skierowanych przeciwko życiu dzieci nienarodzonych.


Moda „Piotrusia Pana”

Wśród poruszonych aspektów znalazły się także i te dotyczące mody – już tylko z nazwy – męskiej. Dlaczego tylko z nazwy? By to zrozumieć, należy nieco bardziej przyjrzeć się temu, w co ubierają się głównie młodzi mężczyźni. Wąskie spodnie zwane rurkami, obcisłe podkoszulki, teczki i torby przypominające do złudzenia damskie, ba, dostrzeżemy nawet i ślady makijażu. Całość uzupełnia fikuśna fryzura z masą utrwalaczy na głowie właściciela.

Jak jednak ma ubierać się mężczyzna, który ucieka od odpowiedzialności i boi się wyłącznie o swoje „zwichrowane” ego, o którym może godzinami rozprawiać… Taki oto sentymentalny i rozedrgany wewnętrznie „Piotruś Pan”, skoncentrowany na realizacji własnych potrzeb, zapełnia współczesne ulice.


Uwaga: gender!

Feministyczny walec zrobił swoje. Obecnie rewolucja wkroczyła w kolejny etap. Jest nim ideologia gender, polegająca na uznaniu faktu bycia kobietą lub mężczyzną za wybór. Mało kto zwraca uwagę na śmiertelne niemal zagrożenie płynące z przyjęcia tego obłędnego punktu widzenia. Tak właśnie – śmiertelnego!

– Jeśli mogę być kobietą lub mężczyzną, to kim tak naprawdę jestem? – może zapytać ofiara genderowej propagandy. Zamęt wywołany takimi pytaniami i rozterkami może doprowadzić na skraj samobójstwa…

Przejawy ideologii feministycznej genderowej z pewnością nie upowszechniałyby się z tak niszczącą siłą, gdyby nie wsparcie płynące ze strony instytucji międzynarodowych i europejskich. Szczególnie mocno w proceder upowszechniania genderowych wytycznych oraz ich wdrażania w życie polityczne i społeczne zaangażowane są Unia Europejska oraz podległe jej instytucje. Co rusz słyszymy o kolejnych raportach tworzonych przez lewicowo usposobionych eurokratów, których efektem ma być wyrugowanie resztek tradycyjnego porządku. Głównymi celami, w które wymierzone są zatrute strzały gender ideology, są kraje takie jak Polska, gdzie rewolucja dokonała stosunkowo najmniejszych zniszczeń. Za instytucjami tymi stoi nie tylko władza polityczna, ale nade wszystko olbrzymie środki finansowe. Dlatego też owo feministyczno‑genderowe larum jest tak dobrze słyszalne, o czym między innymi mówiła Karolina Dobrowolska z Ordo Iuris.

Jednym z przyczółków ogłaszających kapitulację wobec nadciągających hord koryfeuszy politycznej poprawności, jest język. Wszelkiej maści pojawiające się w nim potworki językowe w stylu ministry, teolożki, politolożki itp. są dowodem na postępującą feminizację języka. Część z tzw. postępowych środowisk idzie dalej, pytając o „płeć Boga”… A stąd już bardzo blisko do bluźnierstwa.

Droga została wytyczona – feminizm, genderyzm. Można zapytać, co dalej, bo wrogowie chrześcijańskiej cywilizacji z pewnością na tym nie poprzestaną… Cała nasza nadzieja w Bożym Miłosierdziu i Niepokalanym Sercu Najświętszej Maryi Panny!


ŁK
 

Małżeństwo chrześcijańskie
Fragmenty encykliki Jego Świątobliwości Piusa XI O małżeństwie chrześcijańskim oraz Adhortacji apostolskiej Jego Świątobliwości Jana Pawła II O zasadach rodziny chrześcijańskiej W świecie współczesnym "Familiaris consortio" Nierozerwalność węzł
Świętowanie niedzieli bez zakupów
 Wielu Polaków szczyci się tym, że Polska jest krajem katolickim. Przeciętny przybysz z zagranicy może być zaskoczony znaczną frekwencją na niedzielnej Mszy Świętej, powszechnością sakramentu spowiedzi, a na Jasnej Górze czy w innych sanktuariach przykuje jego uwagę
Jak wychować dzieci do szczęśliwego małżeństwa?
Przysłowie powiada: „Małe dziecko – mały kłopot, duże dziecko – duży kłopot”. Szkoda, że to przysłowie nie mówi jeszcze, że największym kłopotem rodziców jest, kiedy duże dziecko staje się młodzieńcem, dorosłą panną, i są u wylotu z domu ro
POWRÓT DO NATURALNEGO PORZĄDKU
Ostatnimi czasy można zaobserwować u kobiet zdrową tendencję: wbrew feministycznej propagandzie "samorealizacji" i kariery zawodowej, zauważa się pewną chęć powrotu do tradycyjnej roli pani domu, żony i matki. Radykalizm feministyczny Ruch feministyczny, w dużym stopniu napę
Małżeństwo pochodzi od Boga
Już w Starym Testamencie czytamy, że małżeństwo powstało z rozkazu Bożego. Kiedy młody Tobiasz przed swoim ślubem prosi Boga o łaskę, mówi o małżeństwie jako o rzeczy dobrze znanej: Panie Boże ojców naszych… Tyś stworzył Adama z mułu ziemi i dałeś mu na pom
Twoje małżeństwo ma być święte!
Z wielu przyczyn nasz Pan zechciał przyjść na świat, rodząc się z zamężnej dziewicy. Przede wszystkim małżeństwo chroniło Jego własny honor, podobnie jak i reputację Jego dziewiczej Matki. W ten sposób także On i Jego Matka byli wspierani, chronieni i kochani przez ojca i mę
W poszukiwaniu Bożego Narodzenia
Jezus Chrystus wędrował jak Jego Matka po Betlejem, w taką samą noc i w takim samym czasie, dawno, dawno temu... Pewnej nocy wigilijnej, Chrystus odmawiając sobie przyjemności nawiedzenia tych domostw, o których wiedział, że jest w nich kochany, postanowił udać się do sam
 
Copyright © by STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ IM. KS. PIOTRA SKARGI
 
...