Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem napisania świadectwa do „Przymierza z Maryją”...

Szczęść Boże!

Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem napisania świadectwa do „Przymierza z Maryją”, jednakże dopiero śmierć mojego męża sprawiła, że poczułam ogromną potrzebę podzielenia się z czytelnikami swoim przeżyciami. Bóg dał nam przeżyć razem 45 lat. Męża poznałam mając 16 lat. Trzy lata później wzięliśmy ślub. Miłość, która się wtedy zrodziła, z Bożą pomocą przetrwała do końca naszych dni, w zdrowiu i w chorobie. Mogę powiedzieć, że nasze małżeństwo było oparte na twardym fundamencie. W wielu sprawach mieliśmy różne zdanie, ale od początku w naszym domu na pierwszym planie był Bóg. Wzrastaliśmy w wierze i w mądrości życiowej. Zdobyliśmy tym uznanie znajomych i przyjaciół. Wychowaliśmy razem dzieci i doczekaliśmy czasu, gdy opuściły rodzinne gniazdo. I wtedy przyszedł trudny czas. Dowiedzieliśmy się o chorobie nowotworowej męża. Był to okres trudny i bolesny, ale szczęśliwy. Był to czas bycia razem, wspólnej modlitwy, czas wyjaśnienia niemiłych sytuacji, czas przebaczenia. W cierpieniu nie byliśmy sami, czuliśmy Boże wsparcie, podnosili nas na duchu księża ze wspólnoty parafialnej oraz przyjaciele, znajomi, sąsiedzi. Dziękuję Bogu za ten czas i wspólne lata, i mam nadzieję, że pozwoli nam znów się spotkać w Niebie. Okres żałoby był dla mnie niezwykle ciężki, tym bardziej, że zaczęły się problemy w małżeństwie córki. Po siedmiu latach związku odkryła, że zięć jest narkomanem. Obecnie przebywa na leczeniu zamkniętym. Córka czuje się bardzo zraniona i oszukana, gdyż mąż zataił przed nią swoje uzależnienie. Początkowo nie rozumiałam, dlaczego córce trafił się akurat taki człowiek. Oboje z mężem modliliśmy się o swoje dzieci i za ich małżonków. Dalej nie ustaję w modlitwie za nimi, to moi najbliżsi na ziemi. Córka w wielkiej rozpaczy rozważa możliwość rozwiązania małżeństwa. Ponad 16 lat brania narkotyków zrobiło już swoje. Ja tylko mogę się modlić o światło dla nich. Myślę, że dlatego Bóg dał mi takiego zięcia, ponieważ wie, że w innej rodzinie nikt by się za niego nie modlił. Słowa św. Ignacego Loyoli z ostatniego listu z Instytutu otworzyły moje serce i dodały mi otuchy w walce ze złem. Nie o ciało tu chodzi, ale o duszę i zbawienie. Przed śmiercią męża udało się nam odmówić wspólnie dwie nowenny do św. Charbela za nasze dzieci. Wierzę głęboko w moc tej modlitwy i Miłosierdzie Boże.

Pozdrawiam serdecznie

Maria

 

Listy
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Długo nie mogłam się przemóc i napisać tego listu… Do niedawna znajdowałam się w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Za namową koleżanek pojechałam do Częstochowy i tam się szczerze wyspowiadałam. Od tej pory wszystko w moim życiu
...chcę dawać świadectwo i mówić, że Bóg jest.
 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Postanowiłem napisać tych kilka słów, aby podzielić się swoją historią, która mnie samego zadziwia. Mam 56 lat, jestem ojcem trójki dorosłych dzieci. Z żoną jesteśmy w separacji z mojej winy, gdyż w swoim życiu
Szczęść Boże!
 Bardzo serdecznie chciałam podziękować za wszelkie dobro, którego doświadczam z Waszej strony. Jeszcze Polska nie zginęła, skoro mamy tak oddanych Polaków, patriotów i katolików. Jako stała czytelniczka „Przymierza z Maryją” chciałam podzielić się z Wami
Serdecznie dziękuję za pamięć o mnie i za Wasze modlitwy.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Serdecznie dziękuję za pamięć o mnie i za Wasze modlitwy. Bardzo chciałabym napisać coś pozytywnego, ale niestety niewiele w moim życiu zmienia się na lepsze, choć zaczynam dostrzegać światełko w tunelu. Jestem mamą
Od kilku lat jestem Apostołem Fatimy...
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Od kilku lat jestem Apostołem Fatimy, ale do tej pory, choć z dużą sympatią i podziwem, zachowywałem się biernie wobec wielu Waszych akcji. Powodem, dla którego, ośmieliłem się napisać ten list, był spory wstrząs, jakiego doznałem w ostatnic
Treść tego pisma jest pokarmem dla duszy w trudnych czasach...
Szczęść Boże! Jestem czytelnikiem „Przymierza z Maryją”. Treść tego pisma jest pokarmem dla duszy w trudnych czasach. To pismo odwołuje się do podstawowych wartości chrześcijańskich i pomaga na co dzień poczuć sens życia. Życia dla Boga i bliźnich. Wszystkim polecam ten dwum
Dziękuję serdecznie za przesłaną książkę wraz z filmem o św. Ricie.
Dziękuję serdecznie za przesłaną książkę wraz z filmem o św. Ricie. Ta święta jest mi szczególnie bliska, bo znalazłam w niej wsparcie w trudnym momencie życia. Połączyło nas cierpienie, którego obie doświadczyłyśmy. Święta Rita zawierzyła wszystko Bogu, bo
 
Copyright © by STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ IM. KS. PIOTRA SKARGI
 
...