Organy – król instrumentów

W Kościele łacińskim należy mieć w wielkim poszanowaniu organy piszczałkowe jako tradycyjny instrument muzyczny, którego brzmienie ceremoniom kościelnym dodaje majestatu, a umysły wiernych porywa do Boga i spraw niebieskich – napisali o organach Ojcowie Soboru Watykańskiego II, omawiając udział muzyki w liturgii.

 

Organy są największym i bodaj najbardziej skomplikowanym instrumentem, jaki człowiekowi udało się zbudować. Mozart nazywał je królem instrumentów. Posiadają największe możliwości brzmieniowe – od najcichszych, delikatnych głosów po takie, które powodują pęknięcia w ścianach i mogą zachwiać konstrukcją budynku.

 

Kiedy organista zasiada za stołem gry, ma do czynienia z dziesiątkami guzików (albo cięgieł), które uruchamiają „głosy” (szereg piszczałek dobranych tak, by odpowiadały sobie natężeniem i barwą dźwięku) – organy przypominają ogromną orkiestrę, którą obsługuje zaledwie jeden człowiek. Jeśli przyjrzymy się nazwom głosów, pośród wielu specyficznych określeń (Dulcian, Bombarde, Principal) z łatwością wyłapiemy znane nam instrumenty: Posaune (puzon), Cello (wiolonczela), Flote (flet). Organista musi więc nie tylko zagrać, ale także na moment zamienić się w kompozytora, który zdecyduje, którymi głosami (instrumentami) wyśpiewać muzykę zapisaną w nutach.

 

Największe…

 

Przyjmuje się, że o wielkości organów decyduje liczba głosów. O miano największych organów w Polsce mogą konkurować dwa instrumenty – współczesny i historyczny – pierwszy to imponujące organy w bazylice w Licheniu, dysponujące 157 głosami. Jednak nie zostały one zamknięte w jednej szafie organowej – w rzeczywistości są to trzy samodzielne instrumenty. Może na nich grać trzech muzyków jednocześnie lub jeden na wszystkich trzech za pomocą stołu gry z sześcioma klawiaturami. Potężny dźwięk dochodzący z trzech różnych stron, w połączeniu z kilkunastosekundowym pogłosem robi piorunujące wrażenie.

 

Największy historyczny instrument w Polsce znajduje się w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu i posiada 150 głosów (13 207 piszczałek!). Organy te nie od początku znajdowały się w świątyni – niemiecka firma Sauer wybudowała je w latach 1911–1913 we wrocławskiej Hali Stulecia, bijąc tym samym światowy rekord – organy miały wówczas ponad 200 głosów.

 

Podczas II wojny światowej Hala Stulecia nie ucierpiała, ale tuż po wojnie instrument został… profesjonalnie zdewastowany! Rozkradziono przede wszystkim piszczałki poszczególnych głosów. Niesławnego dzieła musieli dokonać organmistrzowie odbudowujący zniszczone po wojnie organy. Cóż, trudno było wówczas o artykuły pierwszej potrzeby, a co dopiero o cynowe piszczałki… Organy z Hali Stulecia przeniesiono do Archikatedry św. Jana Chrzciciela i w latach 50. odremontowano (między innymi dzięki licznym zabiegom Kościoła), zaś ­niewykorzystane elementy przekazano klasztorowi Paulinów na Jasnej Górze.

 

Najstarsze…

 

Z kolei najstarsze polskie organy znajdują się w kościele św. Andrzeja w Olkuszu. To prawdziwy wehikuł czasu, bowiem cały instrument ­zachował się w oryginalnym stanie. Dzięki temu możemy usłyszeć niemal dokładnie to samo, co mieszkańcy Olkusza blisko 400 lat temu, tym bardziej, że organy są nastrojone według zasad z początku XVII wieku, a zatem można na nich grać wyłącznie muzykę renesansową i barokową. Historia olkuskich organów jest interesująca także dlatego, że wiąże się z osobistą tragedią ich budowniczego.

 

W 1611 roku niemiecki organmistrz, Hans Hummel z Norymbergi otrzymał od rajców miejskich Olkusza zlecenie wybudowania pięknego instrumentu, który mógłby dorównać organom z pobliskiego Krakowa. Hummel, cieszący się opinią świetnego fachowca, przystąpił do pracy. Budowa postępowała bardzo szybko, nie brakowało pieniędzy od hojnych rajców, a mistrz pracował skrupulatnie i metodycznie. Organy były już niemal ukończone, kiedy jedyny syn Hummela, pomagający mu w budowie, zachwiał się na rusztowaniu i upadł wprost na posadzkę kościoła. Pochowano go w podziemiach, zaś zrozpaczony ojciec natychmiast porzucił prace nad organami w kościele św. Andrzeja.

 

Najpiękniejsze…

 

Organy w Olkuszu to tylko jeden z wielu przykładów polskich organowych skarbów. Słynne są organy w Świętej Lipce, z niebywale bogatym prospektem, zdobionym poruszającymi się aniołami, wirującymi planetami i gwiazdami. Gdańsk-Oliwa szczyci się wspaniałymi romantycznymi organami, których prospekt „oplata” owalny witraż, a Poznań wyjątkowymi organami Franza Ladegasta, w których podobno… straszy!

 

Bodaj najcenniejsze organy w Polsce znajdują się w bazylice oo. Bernardynów w Leżajsku. Ten fantastyczny barokowy instrument jest w całości dziełem polskich rąk (choć wówczas prym w budowie organów wiedli Niemcy). Zarówno w zakresie projektu technicznego, jak i snycerskiej dekoracji, wykonanej przez samych braci bernardynów, jest to unikatowy zabytek i zarazem jedno z najwspanialszych dzieł organowego rzemiosła w Europie.

 

Mateusz Ciupka

 

 

 

Geniusz św. Tomasza z Akwinu
Wiek XIII to fascynujące stulecie. Odbudowywana z wielkim mozołem przez Kościół cywilizacja osiągnęła wysoki poziom rozwoju. W centrum uwagi człowieka był Bóg. Idee ewangeliczne wyciągały narody z barbarzyństwa, czyniąc je z pokolenia na pokolenie szlachetniejszymi. Wysoki poziom osi
Na szlaku pielgrzymim
Pielgrzymując do sanktuariów w Polsce i poza granicami kraju, rzadko zastanawiamy się nad historią tej formy pobożności, a przecież sięga ona swymi korzeniami czasów starożytnych. Bogobojni żydzi przynajmniej raz w roku udawali się do Jerozolimy, by w tamtejszej
Kościół ma rację!
Często słyszy się opinię, że Kościół musi się zreformować, iść „za postępem”, przewietrzyć swe wnętrze. Niewątpliwie takie twierdzenia wynikają z jakiegoś wielkiego nieporozumienia. Czyż butla z tlenem może się otworzyć, by zaczerpnąć jeszcze więcej tego pierwi
Szpitale owoc działalności Kościoła
Dziś powszechnie nie docenia się wielkiego wpływu, jaki wywarła nauka Pana Jezusa i Jego Kościoła na świat, w którym żyjemy. Jak widać, katolicy nie potrafią „reklamować” własnych osiągnięć. Z drugiej strony wszelkiej maści postępowcy chcieliby ja
Państwo kościelne
Pozbawienie tronu ostatniego cesarza zachodnio-rzymskiego Romulusa Augustulusa w roku 476 było tylko wydarzeniem symbolicznym. W rzeczywistości imperium rzymskie na terenach Europy Zachodniej nie istniało już od dłuższego czasu. Administracja rozpadała się. Po dawnych prowincjach
Kościół a muzyka
– Szukaj przyjaciół tam, gdzie śpiewają, źli ludzie pieśni nie znają – tę maksymę, zasłyszaną w latach szkolnych od nauczyciela muzyki, pamiętam do dziś. Później zapadła mi w pamięć jeszcze jedna. Tym razem autorstwa św. Augustyna: – Kto śpiewa, ten się dwa razy modli. Śp
Modlitwą i pracą
Trudno przecenić zasługi Kościoła dla rozwoju cywilizacyjnego Europy. W poprzednich numerach pisaliśmy już między innymi o dorobku kulturalnym oraz pomocy biednym i chorym. Warto pamiętać także o wielkiej roli, jaką instytucje kościelne odegrały w historii gos
 
Copyright © by STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ IM. KS. PIOTRA SKARGI
 
...