Stała Matka boleściwa…

Lew Tołstoj napisał kiedyś: Muzyka wyraża wszystko, co nie może być wypowiedziane, ale o czym nie można milczeć. Niewiele jest kompozycji w muzyce klasycznej, do których to zdanie pasuje tak bardzo, jak do licznych, tworzonych od Średniowiecza do dziś, Stabat Mater – muzycznych obrazach Matki Zbawiciela, która patrzy na odkupieńczą mękę Syna.


Ewangelie niewiele o tym mówią.Jedyną wzmiankę pozostawił św. Jan: A obok Krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego (…). Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: »Niewiasto, oto syn Twój«. Następnie rzekł do ucznia: »Oto Matka twoja«. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie (J 25–27).


Jednak w Ewangelii wg św. Łukasza jest coś jeszcze. Podczas ofiarowania małego Jezusa w świątyni prorok Symeon zwraca się do Maryi: A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu (Łk 2,35).


Obraz Matki patrzącej na okrutną śmierć Syna okazał się na tyle sugestywny, że w Średniowieczu ułożono poetycki tekst śpiewu gregoriańskiego, który szybko znalazł stałe miejsce w liturgii wielkopostnej. Do dziś nie rozstrzygnięto, kto jest jego autorem. Stabat Mater przypisywano Jacopone da Todi OFM – włoskiemu mistykowi i poecie, św. Bernardowi z Clairvaux – wielkiemu czcicielowi Matki Bożej, czy papieżowi Innocentemu III.


Stabat Mater
należy do tych łacińskich śpiewów, które ani na moment nie zostały zapomniane i wciąż okazują się niewyczerpanym źródłem inspiracji. Reakcja wierzącego człowieka na ból Matki Bożej została uwieczniona w samym tekście sekwencji: I któż, widząc tak cierpiącą, / Łzą nie zaćmi się gorącą, / Nie drgnie, taki czując nóż? / I kto serca nie ubroczy, / Widząc, jak do Krzyża oczy / Wzbiła, z bólu drętwa już.


Tekst Stabat Mater przeniknął ze średniowiecznego chorału do muzyki pisanej przez świeckich kompozytorów, tracąc swój liturgiczny wymiar, ale w zamian zyskując dziesiątki różnych sposobów rozumienia sceny pod Krzyżem.


Vivaldi – surowość i prostota


Surowość i kontemplacja bólu były jednym z pierwszych sposobów na muzyczne przedstawienie cierpień Maryi. Antonio Vivaldi, choć był kompozytorem barokowym, niestroniącym od zaskakujących muzycznych efektów i przepychu, to w jego kilkunastominutowym Stabat Mater (1712) gra niewielki zespół smyczków, a tekst realizuje alt solo – jakby Maryja stała pod Krzyżem w swoim bólu zupełnie osamotniona. Muzyka zdaje się łkać, zawodzić, a częste opadanie linii melodycznych, prowadzonych na długich, skromnie ozdabianych dźwiękach, ukazuje ciężar bólu. Słuchacz pokornie stoi obok Matki Zbawiciela – może być tylko świadkiem cierpienia.


Pergolesi – ostatnie tchnienie


Giovanni Battista Pergolesi rozpoczynał swoją karierę muzyczną jako twórca oper komicznych, jednak ostatnim dziełem zmarłego w wieku zaledwie 26 lat kompozytora było właśnie Stabat Mater (1736).


W odróżnieniu od Vivaldiego, partię wokalną powierzył Pergolesi duetowi sopranu z altem – jakby w Maryi stojącej pod Krzyżem spotykały się dwie osoby – Matka świadoma boskości Syna oraz Matka człowieka, po ludzku cierpiąca. Kompozycja jest kunsztowna – w muzyce rozgrywa się dramat równoległy do tekstu. Oto przykład: w arii sopranu Viditsuum dulcem natum (Widzi słodkie swe Rodzone / Tak śmiertelnie opuszczone / Jak ostatni traci dech). Maryja widzi, jak Jej Syn oddaje ducha. W orkiestrze i głosie wokalnym pojawia się figura polegająca na przerywaniu muzyki pauzami i zwolnieniu tempa, co daje efekt ciężkiego i przerywanego oddechu, jakby oddechu umierającego. Ruch w końcu zostaje zatrzymany, co oznacza że Jezus umarł.


Dvořák – religijny debiut


Nieprzypadkowo Antonin Dvořák, bodaj najwybitniejszy czeski kompozytor romantyczny, pisząc swój pierwszy utwór religijny sięgnął po Stabat Mater (1877). Odnalazł bowiem w bólu po śmierci swojej córki ślad ogromnego cierpienia Maryi.


Jest to najdłuższe Stabat Mater w historii sztuki dźwięku – trwa blisko dwie godziny, napisane na wielki romantyczny skład orkiestrowy z chórem. Cierpienie Maryi zyskało oprawę majestatyczną, a całość przypomina traktat teologiczny, wielowątkowy, bogaty w dźwiękowe aluzje do słowiańszczyzny, liryczne i bolesne wspomnienia zmarłej córki i nawiązania do średniowiecznego chorału. Muzyczną podróż do środka najczarniejszej rozpaczy kończy jednak triumfalne AMEN – symbol Zmartwychwstania i nadziei, jednej z trzech cnót boskich.


Powstawało i nadal powstaje jeszcze wiele muzycznych pomników poruszającej sceny pod Krzyżem, a ich autorami są znakomici kompozytorzy: Karol Szymanowski, Arvo Pärt, Henryk Mikołaj Górecki. Wszystkie Stabat Mater spaja jedno – próba odpowiedzenia na pytanie padające w sekwencji: I któż, widząc tak cierpiącą, łzą nie zaćmi się gorącą?


Mateusz Ciupka

 

 

WĘDRÓWKA Dantego do Boga
Spośród niewielu fotografii fatimskich wizjonerów – świętych Franciszka i Hiacynty oraz Łucji wyróżnia się jedna, na której cała trójka ma przerażenie wymalowane na twarzach. Dzieci długo nie mogły się otrząsnąć po 13 lipca 1917 roku, kiedy to Matka Boża ukazała im wizję
Teatyni – pierwszy zakon Kontrreformacji
W XVI wieku Kościół katolicki znalazł się na zakręcie dziejów. Osłabiony grzechami swoich członków, a także ujawnieniem się tendencji heretyckich, potrzebował solidnej reformy. Do walki o Królestwo Boże stanęli – jako pierwsi – teatyni, przedstawiciele zakonu, który we współcz
Kościół Nauczycielem
Na co dzień nie uzmysławiamy sobie, jak wielką rolę w życiu społeczeństw odgrywa kultura osobista. Dopiero rażąco złe zachowanie, którego jesteśmy świadkami, skłania nas do refleksji na ten temat. Rzadko jednak łączymy naukę dobrych obyczajów, łagodzących konflikty, chroniących
Narodziny monastycyzmu
Dążenie do podobania się Bogu, czyli do doskonałości, jest najważniejszym elementem życia chrześcijan. Od samego początku istnienia Kościoła byli ludzie, którzy w sposób szczególny starali się postępować na tej drodze więcej niż inni, modląc się, poszcząc, studiując Pismo
Szpitale owoc działalności Kościoła
Dziś powszechnie nie docenia się wielkiego wpływu, jaki wywarła nauka Pana Jezusa i Jego Kościoła na świat, w którym żyjemy. Jak widać, katolicy nie potrafią „reklamować” własnych osiągnięć. Z drugiej strony wszelkiej maści postępowcy chcieliby ja
Misje przyczółki cywilizacji chrześcijańskiej
Działalność misyjna Kościoła jest tak stara jak on sam. Od momentu wyjścia umocnionych przez Ducha Świętego apostołów z Wieczernika trwa nieustanna działalność głoszenia Słowa Bożego i nawracania ludzi, którzy nie poznali jeszcze Dobrej Nowiny. Często zapominamy, że i u źróde
Kościół ma rację!
Często słyszy się opinię, że Kościół musi się zreformować, iść „za postępem”, przewietrzyć swe wnętrze. Niewątpliwie takie twierdzenia wynikają z jakiegoś wielkiego nieporozumienia. Czyż butla z tlenem może się otworzyć, by zaczerpnąć jeszcze więcej tego pierwi
 
Copyright © by STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ IM. KS. PIOTRA SKARGI
 
...