Św. Filip Neri stanowczość walczącego katolika

Św. Filip Neri żył we Włoszech w XVI wieku. Założył nie tyle zgromadzenie zakonne, co dzieło o nazwie Oratorium: grupę duchownych, którzy wspólnie mieszkali, nie składali typowych dla zakonów potrójnych ślubów, jednakże poddawali się pewnemu wspólnotowemu regulaminowi.

Św. Filip był wielkim kaznodzieją i wspaniałym teologiem znającym doktrynę katolicką w sposób znakomity. Jego dzieło rozprzestrzeniło się szybko na całą niemal Europę i doświadczyło też wielkich prześladowań. Dlaczego? Część duchowieństwa z tego okresu była przeciwnikami duchowości, która cechowała księży z kręgu tego świętego. Warto w tym miejscu wspomnieć, że jedną z wielkich postaci Oratorium, bliskich naszym czasom, był słynny ks. Faber, Anglik nawrócony z anglikanizmu, który wyróżniał się w walce przeciw protestantom. Ksiądz ten był również wielkim propagatorem dzieła św. Ludwika Marii Grignion de Montfort. Jakie były zarzuty wobec św. Filipa Neri? Mówiło się, że założył sektę! Nic nowego...
***

Obraz obok przedstawia fizjonomię św. Filipa Neri będącego już w podeszłym wieku. Jego broda jest całkowicie siwa, brwi czarne. Jego twarz jest obrazem człowieka, który w przeszłości musiał stoczyć wiele walk i nadal je toczy. Śledzi czujnym i badawczym spojrzeniem niewidzialnego dla nas wroga. Można by rzec, że to spojrzenie dostrzega intrygi, które przygotowują wrogowie, i że już obmyśla strategię argumentacji, przewidując moment dogodny do kontrataku. Charakter tej walki odbijają nie tyle spojrzenie i oczy świętego - zawsze czujne i waleczne - ile falisty kształt brwi. Tak jak doświadczenia wojenne odbijają się na żołnierzu, tak można powiedzieć, że w pomarszczonych brwiach św. Filipa odcisnęła się jego codzienna walka. Ale nawet jeśli spojrzenie jest czujne, twarz pozostaje zawsze spokojna. Oto stanowczość i odwaga walczącego katolika!
 

Społeczeństwo organiczne
Typowa scena z XIX-wiecznego Rzymu – miasta pełnego życia, którego historia sięga paru tysięcy lat. Wiecznego Miasta, które przypomina nam w sposób niemal namacalny dzieje męczenników chrześcijańskich i Watykanu – siedziby Papiestwa.
Chrzest Władcy
Przedstawiony tutaj obraz francuskiego malarza Françoisa‑Louisa Dejuinne’a (1786–1844) robi ogromne wrażenie… Cóż na nim widzimy? Dzieło artysty ukazuje chrzest pogańskiego króla Franków, Chlodwiga, w Boże Narodzenie roku 496. Władca przyjął ten sakrament z rąk bi
Moje niepokalane serce zatriumfuje!
Na zdjęciu obok widzimy piękną figurę Niepokalanej Dziewicy Maryi, czczonej w karmelitańskim kościele w stolicy Argentyny Buenos Aires. Nam, biednym grzesznikom, obciążonym wieloma wadami, bardzo trudno jest sobie wyobrazić i wyrazić w odpowiednich słowach nadzwyc
Głos dzwonów
Nie ma chyba osoby, która słysząc dźwięk dzwonów kościelnych, nie odczuwałaby wewnętrznego poruszenia. Od spokoju do wyrzutu sumienia, jeśli nie jest ono uporządkowane. Nasza epoka tak naznaczona dominacją uczuć nad rozumem skłania ludzi, co najwyżej, do rozpoznawania w&
Idzie Sędzia Sprawiedliwy?
Są niekiedy momenty i wydarzenia, które tak mocno przemawiają do naszej duszy, że nie jesteśmy w stanie znaleźć wystarczających słów dla ich opisania. To coś więcej niż tylko wrażenie, to rzeczywistość nadprzyrodzona, która uwidacznia się w szczeg
Azulejo – portugalskie piękno
Portugalia… Z punktu widzenia geograficznego niewielki kraj, ale jakże potężny dzięki swej katolickiej wierze i historii. Portugalia przez wieki słynęła z gorliwości w propagowaniu wiary katolickiej na świecie. Przeważnie w Azji i w Ameryce Południowej
Chrystus, jedyna nadzieja
Prezentując te zdjęcia chyba nie trzeba nikomu wyjaśniać, że chodzi o pomnik Cristo Redentor (Chrystusa Zbawiciela), który za swój cokół ma górę Corcovado, wyrastającą nad przepiękną brazylijską Zatoką Guanabara w Rio de Janeiro. Jego autorem był
 
Copyright © by STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ IM. KS. PIOTRA SKARGI
 
...