Tylko Niepokalana mogła zostać Matką Zbawiciela

niepokalana maryjaZbawienie rodzaju ludzkiego możliwe było poprzez jego Odkupienie. W jaki sposób? Poprzez Wcielenie Syna Bożego, drugiej Osoby Trójcy Przenajświętszej. Przyjście Boga na świat ponad dwa tysiące lat temu jest samo w sobie cudem niezwykłym i trudnym do ogarnięcia ludzkim umysłem, poprzedzonym niesamowitymi zdarzeniami, których tajemnicę możemy zgłębić tylko dzięki wierze, że było tak, jak w sposób nieprzerwany od tamtych wydarzeń przekazuje nam Tradycja.

W okresie Adwentu, który jest przygotowaniem do świąt Bożego Narodzenia, obchodzimy uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Nieprzypadkowo to najważniejsze maryjne święto obchodzimy właśnie na początku grudnia – szesnaście dni przez Bożym Narodzeniem.

W zamyśle Bożej Opatrzności przyjście na świat Maryi było bezpośrednim przygotowaniem do Wcielenia, czyli przyjścia Boga na nasz ziemski padół. Bóg nie jest niczym ograniczony i mógł wybrać dowolny sposób Swego przyjścia. Mógł na przykład przybyć od razu jako dorosły mężczyzna i pojawić się nagle pośród narodu wybranego, ale spodobało się Bogu, aby wcielenie Syna Bożego, czyli przybranie przez drugą osobę Trójcy Świętej naszej ludzkiej natury, odbyło się w sposób, w jaki na świat przychodzą wszyscy synowie ludzcy, czyli poprzez zrodzenie z kobiecego łona. Siedem wieków wcześniej obwieścił to prorok Izajasz: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami (Mt 1,22n).

Najczystszemu Bogu należy się Matka wolna od jakiejkolwiek winy


Bóg jest absolutną doskonałością, nie ma w Nim najmniejszej niedoskonałości ani tym bardziej nawet cienia zła czy jakiegokolwiek grzechu. Bóstwo zamierzało przyjąć ludzką naturę, czyli także ciało, które musiało być doskonałe, jak ciało Adama w Raju zanim zgrzeszył. Tylko takie doskonałe ciało „odpowiadało” Boskiej naturze, która miała się w nie przyoblec. Musiało to być ludzkie ciało, którego nie dotknęła nawet najmniejsza zmaza grzechowa.

Czy zatem doskonałe ciało Jezusa Chrystusa mogło powstać z kobiety, której ciało podległe było jakiemuś grzechowi, choćby najmniejszemu, choćby tylko jakiejś jednej myśli grzesznej? Albo czy mogło nosić w sobie sam straszny grzech pierworodny i jego skutki, który czyni z nas niewolnika szatana? Wydaje się niedorzecznością, że Bóg mógł przyjść do skażonego łona kobiety, której dusza i ciało jest dotknięte grzechem. Św. Bernardyn ze Sieny (1380–1444) nauczał tak: Żaden inny syn nie może wybrać swojej Matki. Ale gdyby któryś z nich miał taki wybór, który z nich, mogąc mieć za Matkę Królową, chciałby mieć niewolnicę? Lub, mogąc mieć Matkę szlachetną, chciałby mieć nikczemną? Lub, mogąc mieć Matkę przyjaciółkę Boga, chciałby mieć nieprzyjaciółkę? A więc Syn Boży, i tylko On jeden, może wybrać dla Siebie Matkę, która Mu się spodoba. Oczywiście należy przyjąć za pewnik, że wybrał Matkę odpowiednią dla Boga. Najczystszemu Bogu należy się Matka wolna od jakiejkolwiek winy. Dlatego uczynił Ją Niepokalaną.

Każda zaś kobieta rodzi się z piętnem grzechu pierworodnego, którego wina zostaje zmazana w sakramencie chrztu świętego. Jednak skutki tego dziedziczonego grzechu zostają. Skutkami zaś grzechu pierworodnego jest – jak uczy nas święty Sobór Trydencki – zarzewie grzechu tkwiące w naszej duszy (łac. fomes peccati). Ale nie tylko ono – także wszelka ułomność naszej natury, np. choroby, wszelkie defekty i zniekształcenia, z jakimi możemy się urodzić.

Boskość Pana Jezusa z natury Swej godności wymagała doskonałej natury ludzkiej, a ta mogła się zrodzić tylko z równie doskonałej Niewiasty. Bóstwo bowiem nie może znieść nawet najmniejszego skalania jakimkolwiek grzechem, nawet przez najmniejszy moment. Maryja poczęta bez grzechu była również uchroniona przed jakimkolwiek pragnieniem czynienia zła, które jest konsekwencją grzechu pierworodnego.

Cała piękna jesteś przyjaciółko moja

Wcielenie się Syna Bożego wymagało zatem, aby wybrana przez Boga niewiasta była arcydoskonała. Kim jest ta, która wstaje jak wyłaniająca się jutrzenka, piękna jak księżyc, lśniąca jak słońce, groźna jak zbrojne zastępy (PnP 6,9) – te słowa zdaniem starożytnych Ojców mówią o Matce Zbawiciela. Przejawem najwyższej mądrości Bożej było stworzenie Maryi w sposób cudowny. Córka świętych Joachima i Anny od pierwszej chwili swego poczęcia wolna była od grzechu pierworodnego i należy to rozumieć tak, że nie „została uwolniona”, ale „nigdy nie miała” nawet przez moment grzechu pierworodnego. W taki oto sposób Bóg postanowił stworzyć i przygotować Sobie przyszłą Matkę swego Syna.

Nie ma tu żadnej przesady, bo mówimy o jedynej w swoim rodzaju kobiecie, która była stworzona po to, aby nosić w Swoim dziewiczym łonie Syna Bożego. Potuit, decuit, ergo fecit (łac. Bóg mógł to zrobić, należało to zrobić, a więc to uczynił) tym słynnym zdaniem franciszkanin bł. Jan Duns Szkot (1265–1308) zakończył swoje wystąpienie w obronie Niepokalanego Poczęcia na Uniwersytecie w Paryżu. Wszechmogący Bóg mógł stworzyć Najświętszą Dziewicę wolną od grzechu. Z pewnością chciał tego, ponieważ najwyższa godność Tej, która miała być Matką Zbawiciela, wymagała, aby była Ona bez skazy, dlatego Bóg przyznał Jej przywilej Niepokalanego Poczęcia. Niepokalana nie tylko nosiła w Sobie, ale i ukształtowała ciało Zbawiciela, bo wiemy, że dziecko, rosnąc pod sercem matki, nabiera także fizycznego podobieństwa do niej. Pan Jezus więc był bardzo podobny do Maryi, jak syn do matki. Jeśli zaś Pan nasz był wysokim pięknym mężczyzną, jak mówi Pismo: najpiękniejszy jesteś spośród synów ludzkich, wdzięk się rozlał na twoich wargach (Ps 45,3), zatem Jego doskonała Matka była zapewne piękną kobietą – cała piękna jesteś przyjaciółko moja (PnP 4,7).


Maryja, zawsze Dziewica


Zatem Maryja, córka Joachima i Anny, od pierwszej chwili Swego niepokalanego poczęcia przyszła na świat tylko po to, aby urodzić jedynego Syna – dać ciało bosko-ludzkiej naturze Chrystusa. Boskie Dzieciątko zostało poczęte bez udziału mężczyzny, który w zwykłym porządku rzeczy jest pośrednikiem między ciałem swojej żony a Bogiem, który przy jego pomocy stwarza w niej nowe życie. Poczęcie zaś Chrystusa było absolutnie wyjątkowe i jedynym takim przypadkiem w dziejach świata, kiedy to w łonie kobiety poczęło się dziecko mocą bezpośredniego działania Ducha Świętego Stworzyciela. Po upływie dziewięciu miesięcy cudownie przyszło na świat i moment tego przyjścia obchodzimy co roku w szczególnie uroczysty sposób jako święto Bożego Narodzenia, czyli moment, w którym w równie cudowny sposób, bez uszkadzania panieństwa Matki i bez bólu rodzenia, przyszedł na świat w betlejemskiej grocie Syn Boga i Zbawiciel ludzi.


Dlatego mówimy o Maryi, że jest zawsze Dziewicą, czyli przed i po narodzeniu swego Syna (łac. Semper Virgo ante et post partum).


Wszystkie tajemnice i cudowne momenty historii zbawienia łączą się ze sobą w jedną organiczną całość. Niemniej tajemnica Niepokalanego Poczęcia Maryi i Narodziny Zbawiciela są ze sobą tak ściśle i bezpośrednio związane, że rozłączyć ich nie sposób.


Obie te tajemnice i wydarzenia są świętymi dogmatami naszej katolickiej wiary, które sam Bóg nam objawił, a Kościół podaje do wierzenia. Uczynił to w sposób niezwykle uroczysty wielki papież bł. Pius IX w roku 1854 w uroczystej bulli Ineffabilis Deus (Niewysłowiony Bóg).


Kto by utrzymywał, że Maryja była zwykłą kobietą, a więc podległą grzechowi, albo że Maryja nie była dziewicą, albo że chłopiec, który się z Niej urodził, nie był Jej jedynym synem, albo że nie był Bogiem, ten własnym sądem wyklucza się z Kościoła Świętego i niech wie, że ściągnie na siebie gniew Wszechmogącego Boga oraz Jego świętych Apostołów Piotra i Pawła.


Ks. Grzegorz Śniadoch IBP
 

Stygmaty to znak łaski
Z o. dr. Szczepanem T. Praśkiewiczem OCD rozmawia Kajetan Rajski Wśród świętych, błogosławionych i sług Bożych spotykamy stygmatyków. Kogo określamy tym słowem? – Określamy tak tych świętych, błogosławionych czy inne osoby, które Bóg obdarza szczególną łaską udzi
Dzieciątko Jezus w życiu świętych
Mały Jezus kochał nade wszystko dusze czyste, pokorne, dziecięce i szczodrze obsypywał je łaskami. Sam obrał za Matkę najpokorniejszą, najczystszą z dziewic i skromnego cieślę za piastuna, którzy byli Opiekunami Jego dzieciństwa na ziemi. W ciągu wieków, ku podnies
Dzieciątko Koletańskie
Na Starym Mieście w Krakowie przy niewielkiej ulicy Poselskiej stoi barokowy kościół sióstr bernardynek pod wezwaniem św. Józefa. W nim cześć odbiera Dzieciątko Jezus Koletańskie - łaskami słynący wizerunek małego Zbawiciela, który w sposób szczeg&oacut
Boże Narodzenie w okopach
Podczas I wojny światowej Boże Narodzenie wypadło cztery razy, podczas drugiej pięć razy. Niezależnie od intensywności walk, dramatycznych scen, wszechobecnej śmierci, obchodzono święta, które były wspomnieniem domu rodzinnego, pokoju i bliskich, za którymi tak bardzo tęsknil
Medytacja przy Dzieciątku Jezus w stajence
Ten tekst poniżej, napisany w formie rozważania sprzyja-jącego pobożnemu świętowaniu Bożego Narodzenia, przepojony autentycznym duchem katoli-ckim, z pewnością pomoże czytelnikom w rozważaniu prawd wiary, jakie niesie ze sobą Boże Narodzenie Wyobraźmy sobie przybycie Trzech Kr&oacu
Pomóżmy Ojczyźnie!
Jesteśmy narodem Maryjnym. Matka Boża odbiera cześć w licznych obrazach. Odnoszący się do Maryi tytuł „Królowej Polski” rozpowszechniony został w XVII stuleciu, po cudownej obronie Jasnej Góry, którą wiązano ściśle ze wstawiennictwem Matki Naj
Cuda - znak Bożego działania
Któż z nas nie chciałby doznać cudu? Cudowne wydarzenia intrygują, bo utwierdzają nas w przekonaniu, że istnieje świat nadprzyrodzony. Po ludzku – choćby podświadomie – chcemy potwierdzenia, że życie to coś więcej niż materia, więcej niż to, co postrzegają nasze zmys
 
Copyright © by STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ IM. KS. PIOTRA SKARGI
 
...