Jak cię widzą, tak cię piszą
– głosi przysłowie. Ponad dziesięć lat działalności Stowarzyszenia oraz Instytutu im. Księdza Piotra Skargi to okres wypełniony ogromną ilością akcji, konferencji, spotkań. To również czas aktywnej współpracy z różnymi środowiskami katolickimi i prorodzinnymi. Oto jak nas postrzegają znane osoby, z którymi mieliśmy zaszczyt współpracować:
 

Ks. dr hab. Piotr Majer,Kanclerz Kurii Metropolitalnej w Krakowie

W imieniu Arcybiskupa Metropolity Krakowskiego Księdza Kardynała Stanisława Dziwisza uprzejmie dziękuję za przesłanie „do wiadomości” Księdzu Kardynałowi pism kierowanych w ostatnim czasie do Premiera Rządu RP w sprawie projektu legalizacji związków homoseksualnych, a wcześniej do Prezydenta Miasta Krakowa w sprawie
Marszu Równości”.

Ksiądz kardynał jest wdzięczny za te inicjatywy podejmowane – także i w przeszłości – w obronie wartości chrześcijańskich.  

Z chrześcijańskim pozdrowieniem.

 

Głosi idee i działa na ich rzecz

Paweł Toboła-Pertkiewicz, wydawca, publicysta, wiceprezes PAFERE

Od kilku lat jestem gościem organizowanego corocznie przez Instytut Kongresu Konserwatywnego. Za każdym razem na sali jest coraz mniej miejsc, wręcz ostatnio ich brakuje. Kongres jest jedną z tych podejmowanych przez Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi inicjatyw, jakich w Polsce bardzo brakuje. Żyjemy w świecie, w którym nawet ludzie poszukujący nie zawsze  do końca wiedzą – mówiąc bardzo ogólnie – co jest dobre, a co złe. Instytut jasno wskazuje, które wartości są pozytywne, tradycyjnie chrześcijańskie, a co jest ich wypaczeniem i zagrożeniem dla cywilizacji Zachodu. W dzisiejszych czasach taki jednoznaczny przekaz jest niezwykle potrzebny. Instytut jest nie tylko drogowskazem, ale również, poprzez liczne inicjatywy, aktywnie działa na rzecz wartości, jakie głosi, łącząc głoszone w swoich publikacjach idee z praktyką.

 

Wojciech Cejrowski, podróżnik, publicysta, fotograf, wydawca:

 „Polonia Christiana” czytuję. A jako wydawca książkowy dodatkowo doceniam okładki tego pisma - wyjątkowe! Marsz dla Życia i Rodziny - uczestniczę.

 
X-lecie Instytutu, czyli zdrowy elitaryzm

Ewa Polak-Pałkiewicz, publicystka

„...W pewnych kręgach będących jeszcze pod wpływem ducha walki klas  lub ich pseudokatolickiej wersji – teologii wyzwolenia – wyraz elitarysta lub elitaryzm, wywołują dreszcze” - zauważył parę lat temu na jednym z Kongresów Konserwatywnych zorganizowanych przez Instytut im. Ks. Piotra Skargi, książę Ludwik de Orleans e Braganca, wnuk ostatniego cesarza Brazylii. Doświadczaliśmy tego w Polsce, począwszy od roku 1945, aż nazbyt często.

Papież Pius XII w apelu skierowanym do elit Rzymu w 1943 roku stwierdził, że rola warstw wyższych w życiu społeczeństw jest zbawienna wtedy, gdy  świecą one wszystkim grupom społecznym swoim przykładem i tworzą odpowiednie warunki życia publicznego, by społeczeństwa - umocnione w tradycyjnych zasadach życia - nie odchodziły od wiary katolickiej i dobrych obyczajów. Bowiem, gdy „rewolucja antychrześcijańska zwycięża we wszystkich stronach i penetruje nawet sanktuaria ognisk katolickich, zbawienie powinno rozpoczynać się tam, gdzie początek swój bierze perwersja…” – dodał Ojciec Święty.

Doświadczenia i osiągnięcia Instytutu, pracującego w oparciu o niewielką grupę osób, przekonują, że o byciu elitą nie decyduje uprzywilejowana pozycja polityczna ani też znajomości.  Decyduje hart ducha i rozumienie  właściwej hierarchii celów. Opowiedzenie się publiczne za Chrystusem Królem to początek odrodzenia cywilizacji, to budowanie jedynej rzeczywistości, która nie stoi w sprzeczności z zasadami prawa naturalnego.

 
Instytut zbyt często osamotniony

Ks. Grzegorz Śniadoch, Instytut Dobrego Pasterza

W zakresie pielęgnowania chrześcijańskich wartości, kultywowania tradycji polskich, obrony cywilizacji chrześcijańskiej, przede wszystkim katolickiej, trudno wskazać podmiot, który zrobił więcej niż Instytut im. Księdza Piotra Skargi, czy to na niwie państwowej, kulturowej czy nawet religijnej. W kwestii organizowania różnego rodzaju kampanii, w jakie angażuje się IESiR, byłby kłopot ze znalezieniem innego podmiotu o tak dużym zasięgu. Aż dziw, że w wielu przypadkach nie otrzymuje on żadnego wsparcia. Owszem, kampanie Instytutu są duże, robią wrażenie, ale gdzie są pozostałe organizacje katolickie? Dlaczego nie widać współdziałania na tej niwie? Jest to bardzo przykre, może wynika po części z jakichś nieuzasadnionych obaw, może z należącej do polskich wad narodowych niemożności porozumienia się dla wspólnego działania? Odnosząc się zaś do naczelnego hasła Instytutu: „Przebudźmy sumienia Polaków!” – trudno jest lepiej ująć zadania, jakie wypełnia on w obszarze obrony rodziny, tradycji i własności.

 
W obronie zasad moralnych

Mariusz Dzierżawski, Rada Fundacji Pro – prawo do życia

Instytut im. Księdza Piotra Skargi kojarzy się przede wszystkim z działaniami na rzecz zasad moralnych w życiu publicznym. Wielkie znaczenie mają akcje powstrzymujące bezczelną propagandę zboczeń seksualnych, podejmowane przez Instytut konsekwentnie od wielu lat i skutecznie powstrzymujące ofensywę promotorów pederastii. Olbrzymi sukces, zwłaszcza wśród młodych, przyniosła akcja „Nie wstydzę się Jezusa”, wzywająca chrześcijan do życia wiarą. Te i inne akcje Instytutu realizowane są w sposób profesjonalny, z wykorzystaniem najlepszych wzorów komunikacji społecznej.

Instytut im. Ks. Piotra Skargi wspiera też akcje innych podmiotów działających na rzecz przestrzegania zasad moralnych. Fundacja Pro – prawo do życia wielokrotnie otrzymywała wsparcie Instytutu podczas organizowania wystaw „Wybierz Życie” czy w trakcie kampanii na rzecz wprowadzenia ustawy chroniącej życie każdego dziecka od poczęcia. Zawsze też mogliśmy liczyć na wiedzę, którą członkowie Instytutu dzielą się chętnie. Bez Instytutu im. Ks. Piotra Skargi życie społeczne Polski byłoby o wiele uboższe.

 
Instytut jak zakon rycerski

Ks. dr prałat Roman Kneblewski, teolog, proboszcz Parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bydgoszczy

Instytut im. Księdza Piotra Skargi jest instytucją niezmiernie ważną we współczesnym świecie i we współczesnej Polsce. Idea tego Instytutu jest mi szczególnie bliska jako miłośnikowi zakonów rycerskich, bo to jest taki współczesny zakon rycerski, zdeterminowany, by bronić naszych tradycyjnych wartości.  Przy tym, cokolwiek Instytut przedsiębierze, jakiekolwiek akcje, dzieła, zadania, tam nie dopuszcza się żadnego „dziadostwa”. Tam wszystko jest w najlepszym stylu, na najlepszym poziomie, co też jest bardzo istotną i potrzebną formą apostolatu.

 

Wyraziste zasady, przemyślana wizja

Prof. Michał Wojciechowski, teolog

Jako indywidualista podziwiam działania dobrze zorganizowane, stałe i ze zrównoważonym budżetem. Na tle polskich inicjatyw katolików świeckich, które często są ochotnicze i chaotyczne zarazem, a opierają się na darmowej pracy entuzjastów, działania Instytutu im. Ks. Piotra Skargi odznaczają  się profesjonalną systematycznością. Przez to wydaje się, że owoce tych działań są i będą trwalsze, będąc, zgodnie z naturą ludzką, cielesno-duchowe. A co do ducha, Instytut głosi wyraziste zasady katolickie w połączeniu z przemyślaną, konserwatywną wizją życia społecznego. Tym samym dobrze służy ludziom, którzy potrzebują przecież wiary i stabilnej wizji życia. Dodam jeszcze, że periodyk „Polonia Christiana” łączy konkret religijny i społeczny z dobrymi ilustracjami i obszernym działem kulturalnym. Zgodnie z klasycznym ideałem, by to, co rozumne i słuszne, było też piękne. Czekam na nowe inicjatywy medialne, może radio?

 
Pozytywny konserwatyzm

Joanna Najfeld, publicystka katolicka

Wszystkie kluczowe inicjatywy obrony życia i rodziny w ostatnich latach kojarzę właśnie z zaangażowaniem IESiR. Zaangażowaniem odważnym, wytrwałym i skutecznym, bo opartym na mocnych fundamentach: gorliwej modlitwie za pośrednictwem patronów „z najwyższej półki” oraz uczciwej pracy ludzi dążących do świętości. Do tego Instytut ma klasę. Nie tylko walczy ze złem, ale szerzy też pozytywny konserwatyzm: piękno, dobro, elegancję, klasyczne ideały i wartości. Jak łatwo o tym zapomnieć, zmagając się na co dzień z zalewem miernoty i obrzydliwości!

Dziękuję IESiR za nieocenioną pracę w absolutnej czołówce obrońców człowieka w Polsce. Niech Wam Bóg wynagrodzi i nie przestaje błogosławić.Dziękuję też Wszystkim wspomagającym Instytut modlitwą, pracą…i datkami pieniężnymi. To dobra inwestycja.

A przede wszystkim dziękuję Panu Bogu, że daje Polsce kolejną szansę i posyła do nas swoich robotników z Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi.

 

Działacie w duchu misyjnym

Stanisław Markowski, artysta fotografik

Dziękuję Panu Bogu, że jest taki Instytut, taka grupa ludzi mających dobrze ukształtowane sumienia i jednocześnie wewnętrzną mądrość mówiącą, że nie wystarczy tylko posiadać wiedzę, nie wystarczy mieć dobre sumienie, ale też trzeba działać w duchu misyjnym. Uważam, że Instytut oraz Stowarzyszenie im. Księdza Piotra Skargi są po prostu misjonarzami, i to w kraju, który staje się neopogański. I najważniejsze – Instytut potrafi przekuć w czyn to, co inni, nawet pełni miłości do Boga, pełni dobroci i miłości – nie potrafią. Jest to słabość większości spośród tych pozytywnych elit w Polsce. Jestem pełen podziwu, że promieniujecie, często wbrew kłodom rzucanym pod nogi, i to z różnych stron. Bardzo się cieszę, że Was znam i że mogę z Wami współpracować.

 

„Skargowcy” jak Kmicic!

Prof. Jacek Bartyzel, historyk myśli politycznej

Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi wniosło świeży, ożywczy powiew do życia katolickiego w Polsce. Ten odnowicielski impuls dostrzegam w trzech zasadniczych wymiarach. Po pierwsze, SKCh znakomicie adaptowało do polskich warunków strategię opracowaną przez założyciela Stowarzyszenia Obrony Tradycji, Rodziny i Własności, prof. Plinia Corrêa de Oliveirę, a którą można określić jako „myśl w działaniu” i „działanie przemyślane”, tzn. oparte na teorii kontrrewolucji, której celem jest powszechne przywrócenie Społecznego Panowania Chrystusa Króla i Jego Matki. Po drugie, poprzez swojego bezpośredniego patrona nawiązało do najlepszej – kontrreformacyjnej – tradycji polskiego katolicyzmu, będącego nadto szkołą rozumnego patriotyzmu. Po trzecie, wzbudzając na nowo zapomnianego, a nawet celowo spychanego w niepamięć jako rzekomo „złe” dziedzictwo, ducha rycerstwa krucjatowego, wypracowało i zastosowało najodpowiedniejszą w sytuacji instytucjonalnej przewagi „pohańców” taktykę „wojny szarpanej” na tych polach, gdzie ważą się losy chrześcijańskiej cywilizacji i moralności. Można rzec, iż „skargowcy” są jak chorąży orszański Andrzej Kmicic, który wziął sobie do serca „Żołnierskie nabożeństwo” i „Wsiadane na wojnę kazanie”.

 
Copyright © by STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ IM. KS. PIOTRA SKARGI
 
...