Numer 98

przymierze z Maryją - okładka
TEMAT NUMERU
RODZINA
LISTY OD PRZYJACIÓŁ
NASZE KAMPANIE
WYDARZENIA
ŚWIĘTE WZORY
Z DZIECIĘCEJ BIBLIOTECZKI
SŁOWO KAPŁANA
ŚRODOWISKA - ZWYCZAJE - CYWILIZACJE
ZAPOMNIANE PRAWDY I WARTOŚCI
BLASK KOŚCIOŁA
LEKTURA DUCHOWA
STRONY MARYJNE
PROBLEMY
APOSTOLAT FATIMY

O "bogactwie" księży uwag kilka




Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!


Drodzy w Jezusie i Maryi!


Nie tak dawno temu świętowaliśmy Boże Narodzenie. Dookoła słychać narzekania, że te piękne święta pochłonęły ogrom wydatków… Co bardziej rezolutny obywatel jednak nie zapomni jeszcze dorzucić, że trzeba było wysupłać ostatni grosz, by dać księdzu na „kolędzie”, bo przecież wiadomo, że „im” tylko na pieniądzach zależy. Zaraz włącza się ktoś drugi i opowiada zwykle świeżo zasłyszaną gdzieś „historię”, jak to ksiądz w jednej parafii, ale nie pamięta której, ciągle mówi tylko o pieniądzach…

No właśnie. Jeżeli nie można zarzucić kapłanowi, że się niemoralnie prowadzi, to zawsze można wyrażać święte oburzenie, że ten czy ów znowu zmienił samochód, tamten każde ogłoszenia kończy prośbą o pieniądze, a przecież „wiadomo, jak im się dobrze powodzi”.

Chciałbym dziś, tak całkiem szczerze, opisać moją sytuację i „bogactwa” jakie rzekomo jako ksiądz muszę posiadać. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że każdy zainteresowany tym tematem może to wszystko sprawdzić. Nie podpisuję się pseudonimem, nie ukrywam się. Osobiście można się przekonać, jak to z tym „bogactwem” jest.

Parafia, której jestem proboszczem, liczy około tysiąca wiernych. Jest więc raczej mała, ale zaręczam, że są mniejsze. Mój główny dochód to ofiary za odprawienie Mszy Świętej. Ile wynosi taka ofiara? Nie ma cennika, a ja nie mogę żądać określonej kwoty. Mniej więcej w całej Polsce wysokość tej ofiary jest bardzo zbliżona. Ale: wolno mi zatrzymać ofiarę tylko za jedną Mszę dziennie. Nawet jeżeli sytuacja wymaga, żebym ich odprawił trzy, to te pozostałe, jako własność Kościoła, prawnie należą się Kurii. Łatwo więc można sobie wyliczyć: dochód podstawowy – trzydzieści razy przeciętna ofiara za Mszę Świętą. Do tego dochodzą wyższe ofiary za ślub, pogrzeb, chrzest – ale również tutaj nie obowiązuje żaden cennik. Każdy daje tyle, ile uważa, że powinien dać.

Jestem księdzem, wykonuję posługę, a nie zawód, więc nie mogę powiedzieć narzeczonym: Drodzy Państwo, przykro mi, ale u nas jest przyjęte, że ofiara za ślub wynosi taką a taką sumę. Państwu brakło 50 zł, więc nie mogę wykonać usługi. To wykluczone. Ponadto jeszcze dochodzą ofiary z okazji wypominków i kolędy. Wysokość tych sum jest bardzo zróżnicowana w całej Polsce. Księdzu daje się inną ofiarę pod Wrocławiem i zupełnie inną pod Tarnowem. Zatem nie można, nawet w przybliżeniu, obliczać, ile polscy księża dostają na kolędę czy na wypominki. To właściwie wszystko o przychodach, bo innych nie ma.

Teraz co nieco o wydatkach. Jak każdy człowiek muszę jeść i jakoś ciepło się ubrać na zimę. To oczywiście nie z tacy, bo taca niedzielna i świąteczna, o której zapomniałem napisać powyżej, jest przeznaczona wyłącznie na cele kościelne. Mogą to być potrzeby kościoła własnego, a czasem Kościoła Powszechnego. Ponadto – taca na seminarium, taca na poszkodowanych przez kataklizm, powódź i tutaj tych potrzeb jest bardzo wiele. Tak więc muszę dokładnie oddzielić to co „moje” od tego, co stanowi własność parafii czy Kościoła w ogóle. To oddzielenie nie odbywa się na „słowo honoru”, ale muszę prowadzić księgę wydatków, która corocznie jest kontrolowana przez księdza dziekana.

Zatem za swoje pieniądze kupuję jedzenie, opał na plebanię, książki, ubranie, lekarstwa, jeśli potrzeba – meble, i jeśli potrzeba – także samochód, a w dzisiejszych czasach jest to konieczność. Do tego moje wyjazdy, urlopy, rekolekcje. Ale to nie wszystko. Z moich pieniędzy muszę jeszcze płacić podatki – można sprawdzić, że tak jest. Płacę więc państwu zryczałtowany podatek raz na kwartał wynoszący wielokrotność podstawowej sumy, jaką otrzymuję za Msze Święte, a także wpłacam pewną sumę na cele liturgiczno-kultowe do Kurii, też za każdy miesiąc. Do tego jeszcze dochodzi ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Niby niedużo, ale jeżeli się weźmie pod uwagę, że „pensja” podstawowa to wysokość ofiary za jedną Mszę Świętą na dzień razy 30 lub 31 dni, nie jest to takie proste.

Skąd zatem biorę na te podatki i nieprzewidziane wydatki? Z litościwych rąk, które dają na ofiarę, na wypominki i na kolędę. Także z wyższych ofiar za śluby, chrzty i pogrzeby. Jednak, aby mieć to wszystko z czego opłacić, muszę te ofiary bardzo szanować, nie mogę wydawać na byle co, bo może mi braknąć na podstawowe opłaty. A proszę mi wierzyć, są parafie, gdzie ofiary za Msze otrzymuje się tylko w soboty i niedziele. W tygodniu odprawia się dla dobra wspólnego…

Teraz ofiary z tacy idą na: wino do Mszy św., hostie, ogrzewanie, organistę, kościelnego (jeżeli jest), cieknący dach, sprzątających… Do tego nieprzewidziane wydatki: popsute mikrofony, głośniki, choinki, jeżeli dobrzy ludzie nie podarują… Do tego parafie utrzymują dzieła diecezjalne: radio, Caritas, wydawnictwa i wiele innych potrzebnych spraw, o których mówiący wiele o bogactwie księży parafianie nie mają pojęcia.

I jeszcze kilka uwag dotyczących urzędowania proboszcza… Wielu parafian irytuje się, gdy przyjeżdżają na parafię i ksiądz jest nieobecny. No cóż, najpierw należałoby się zapoznać z godzinami urzędowania księdza w kancelarii. Plebania jest tak pomyślana, że jest to zarazem biuro, jak i mieszkanie kapłana. Żaden urzędnik nie siedzi w biurze cały dzień, tym bardziej, jeżeli musi o wszystko zadbać sam, bo na przykład nie ma gospodyni, która by ugotowała obiad, ale nawet kościelnego i w kościele też musi wszystko przygotować do Mszy Świętej. Jeżeli ktoś nie może przyjść w godzinach urzędowania proboszcza, zwykle dostępny jest jego numer telefonu. Możemy więc zadzwonić i wyjaśnić naszą sytuację. Ksiądz na pewno zrozumie i umówi się z nami w czasie dogodnym dla obu stron.

To tyle, Drodzy Czciciele Matki Najświętszej, jeśli chodzi o rzekomo „bajeczne” dochody „kleru”. Naprawdę, można to wszystko sprawdzić, te wiadomości nie są tajne. A jeżeli zauważymy, że nasz proboszcz ma jakiś bardzo bogaty samochód, to zanim zaczniemy się domyślać, z jakich nieuczciwych źródeł go zakupił, możemy po prostu zapytać. To bardzo proste! Życzę wszystkim szczęśliwego, pełnego Bożych łask Nowego Roku i oddaję w opiekę Fatimskiej Pani.

Ks. Adam Martyna
 

Cześć dla świętych wizerunków to nie bałwochwalstwo
Drodzy w Chrystusie Panu! Nie ma chyba katolickiej świątyni, w której nie spotkalibyśmy wizerunków świętych czy obrazów naszej ukochanej Niebieskiej Matki. Jej wizerunek znajduje się w każdym kościele, dlatego takie ciepło bije z katolickich świątyń. Nie ma tego ciepła w świątyn
Jak żyć po katolicku?
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Drodzy w Chrystusie Panu, Kościół święty w swej mądrości postanowił, że trzeciego dnia po Bożym Narodzeniu, 27 grudnia, obchodzimy święto św. Jana Apostoła. Ten uczeń Chrystusa wyjaśnia nam w swoich pismach, co to
Sakrament chorych
Każdy z nas z lękiem przyjmuje wiadomość o chorobie swojej czy kogoś ze swoich bliskich. Niestety, choroby doświadczamy na co dzień. Mała jest szansa, że nie spotkamy się z chorobą i śmiercią kogoś z naszych bliskich, a już z pewnością - wcze
Dobrze wypełniać obowiązki stanu!
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Drodzy w Chrystusie Panu! W czasie mojej ponad dwudziestoletniej praktyki duszpasterskiej często zdarzało mi się spotykać ludzi, którzy przed przystąpieniem do Sakramentu Pokuty nie robią właściwego rachunku sumienia. Widać to od raz
Sumienie jest głosem Pana Boga
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Pewnie zauważyliśmy, że w ostatnim czasie dużo mówi się o sumieniu. Bardzo dużo czasu poświęcono w różnych środkach masowego przekazu krytyce lekarzy, którzy ośmielili się podpisać tzw. klauzulę sumienia. Może warto przypom
Badajcie duchy...
Drodzy w Chrystusie Panu! Żyjemy w czasach, które niewątpliwie można określić jako laickie, pełne zeświecczenia i nieprzychylne, a nawet wrogie wszelkiemu okazywaniu przywiązania do religii katolickiej. Co ciekawe, inne religie już nie są tak źle widziane, przynajmniej przez &
Czyściec i sąd ostateczny
Czy to prawda, że chociaż człowiek przystępuje do spowiedzi świętej i otrzymuje rozgrzeszenie za swoje grzechy, to jednak nie za wszystko zdoła odpłacić jeszcze na tym świecie i po śmierci większość z nas będzie musiała spłacić resztę ciążącego na nas długu z&nb
 
Copyright © by STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ IM. KS. PIOTRA SKARGI
 
...