Blask Kościoła
 
Biblijne źródła naszej cywilizacji
Adam Kowalik

Według zwięzłej formułki katechizmowej, której młodzież uczy się przed bierzmowaniem, Pismo Święte to zbiór ksiąg napisanych pod natchnieniem Ducha Świętego, które zawierają Słowo Boże skierowane do ludzi. Jest ono, wraz z Tradycją, źródłem wiary katolickiej.


Czyż można sobie coś więcej cenić niż przesłanie Wszechmocnego Boga? Pouczenia i rady jak żyć, jak wielbić Stwórcę, by zasłużyć na życie wieczne? Zdecydowanie nie! Nic więc dziwnego, że Biblia odgrywa zasadniczą rolę w życiu milionów ludzi.


Pismo Święte kształtuje świat


Jednak znaczenie Starego i Nowego Testamentu wykracza daleko poza sferę religijną. Księga ksiąg odcisnęła swe piętno na cywilizacji świata zachodniego. Właściwie ukształtowała go. Pod jej wpływem przekształcało się prawo rzymskie, tracąc pierwotną, pogańską surowość. Dzięki Ewangelii zanikło niewolnictwo, a zwłaszcza najbardziej prymitywny jego przejaw – walki gladiatorów.


Obok tych zasadniczych dla ludzkości ról: zbawczej i wychowawczej, Pismo Święte wywarło także trwały wpływ na kulturę narodów chrześcijańskich. Dowodem na to jest wielka ilość dzieł sztuki stworzonych przez artystów, lub choćby tylko rzemieślników, w oparciu o zaczerpnięte z niej motywy. Najstarsze przykłady malowideł o treści biblijnej znajdujemy już na ścianach katakumb, w których chowano męczenników oraz pierwszych członków gmin chrześcijańskich. Do najczęściej występujących tematów należały: Noe w arce, historia Jonasza, Daniel pośród lwów, hołd Trzech Króli, wskrzeszenie Łazarza. Podobne motywy występowały na ścianach i posadzkach domów chrześcijan oraz pierwszych świątyń.


Dużo wolniej rozwijała się literatura chrześcijańska. Nic dziwnego, w pierwszych wiekach istnienia Kościoła wśród wyznawców Chrystusa dominowali ludzie z niższych warstw społecznych, o niezbyt wysokim wyrobieniu kulturalnym i artystycznym. Wystarczał im blask Prawdy, którą otrzymali przy chrzcie, i kazania kapłanów. Powstawały więc głównie dzieła teologiczne, niezbędne do pracy teologom i duchownym.


Kolebką Kościoła była Ziemia Święta, a szerzej Bliski Wschód. I choć już apostołowie Piotr i Paweł zamieszkali w Rzymie, przez długi czas najbujniej kwitło chrześcijaństwo we wschodniej części imperium rzymskiego, gdzie królowała kultura helleńska. Posługiwano się tu greką i w tym języku czytano Biblię. Wraz z rozrastaniem się Kościoła w Europie Zachodniej, ważnym zadaniem stało się udostępnienie Biblii wiernym posługującym się językiem łacińskim. Pierwsze tłumaczenia były bardzo proste. Nie mogły zadowolić ludzi dobrze wykształconych.


Wulgata św. Hieronima


Takim wybrednym estetą był na przykład św. Hieronim, który często uciekał od lektury Pisma Świętego do wyrafinowanych stylistycznie dzieł Cycerona czy Plauta. Zasłużył sobie tym na pouczenie. Kiedyś, podczas snu, ujrzał Boga, który rzekł do niego z wyrzutem: Jesteś cyceronianinem, a nie chrześcijaninem.


Skarcenie pomogło. Hieronim na długie lata zaniechał lektury dzieł pogańskich autorów. Co więcej, po wielu latach dokonał nowego przekładu Pisma Świętego z języka oryginału (głównie hebrajskiego) na łacinę. Nowa wersja tłumaczenia przeszła do historii pod nazwą Wulgaty. Teraz nie mógł już narzekać. Stworzył dzieło wybitne, którego język stał się wzorem dla łaciny średniowiecznej. Co więcej, podczas Soboru Trydenckiego tekst Wulgaty został uznany przez Kościół za oficjalny i autentyczny, dzięki temu przez kolejne wieki stanowił podstawę dla kolejnych tłumaczeń Biblii na języki narodowe. Oparł się na nim także jezuita Jakub Wujek, przygotowując do druku przekład Pisma Świętego na język polski. Co więcej, podobnie jak niegdyś dzieło św. Hieronima, także Biblia ks. Wujka uznana została za arcydzieło języka polskiego swojej epoki (XVI wieku), a jej język wywarł duży wpływ na polszczyznę.


Inspiracja dla artystów


Przez wieki Biblia dostarczała tematów artystom: malarzom, rzeźbiarzom, muzykom, poetom, pisarzom, reżyserom, scenarzystom itp. Ocenia się, że gdyby nagle z kościołów, muzeów i prywatnych kolekcji zniknęły wszystkie obrazy i freski o tematyce biblijnej, ludzkość utraciłaby połowę dorobku malarstwa europejskiego. Trudno sobie wyobrazić, czym byłby świat bez dzieł Giotta i Fra Angelico, malowideł Kaplicy Sykstyńskiej, Piety Michała Anioła, Ostatniej Wieczerzy Leonarda da Vinci, ołtarza Wita Stwosza w Krakowie… Podobnie można by wymieniać wybitne dzieła innych gałęzi sztuki. I to jest właśnie wielkie dziedzictwo Biblii i Kościoła.



NAJNOWSZE WYDANIE:
Pod opieką Matki
Dotarliśmy do 150. numeru „Przymierza z Maryją” – pisma tak wyczekiwanego w tysiącach polskich domów. W przeważającej mierze poświęciliśmy go Tej, którą obraliśmy za Patronkę – Matce Najświętszej. To Ona jest naszą Przewodniczką pewną do Nieba.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Świadectwo Pana Pawła

Pan Paweł wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi już od 20 lat, a w czerwcu wziął udział w pielgrzymce Apostołów Fatimy do portugalskiego sanktuarium. Pochodzi z Mazowsza, z parafii pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła w Paprotni. Tam przyjął sakrament chrztu i bierzmowania oraz przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.

 

– Wiarę zachowałem po rodzicach i staram się ją kontynuować – opowiada pan Paweł. – Różaniec i modlitwę „Anioł Pański” odmawiam sam albo z Katolickim Radiem Podlasia z Siedlec. Staram się też, jeśli możliwości pozwolą, odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i dzięki TV Trwam uczestniczyć w apelach jasnogórskich. W niedzielę i inne święta biorę udział w uroczystościach kościelnych, takich jak np. nabożeństwa fatimskie. Jak pogoda jest niesprzyjająca, taka jesienno-zimowa, to korzystam z uprzejmości znajomych i sąsiadów, żeby dojechać do kościoła autem.

– Staram się wspierać parafię w pracach gospodarczych, jeśli chodzi o utrzymanie terenów zielonych wokół świątyni. Jakieś pojęcie na ten temat mam, bo parę ładnych lat zajmowałem się pielęgnacją zieleni przy urzędzie gminy jako pracownik gospodarczy.

– Radzę sobie lepiej lub gorzej, ale odnoszę wrażenie, że osoby w wieku seniorskim, tak jak moja skromna osoba, nie zawsze są jeszcze komuś potrzebne, bo teraz liczy się młody, sprytny, no i trochę zamożny. Takie teraz mamy czasy, że raczej każdy chce utrzymywać kontakty z takimi osobami, a pokolenie starszych ludzi nie każdemu już pasuje.

 

20 lat w Apostolacie Fatimy


– O Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi dowiedziałem się ponad 20 lat temu, przeglądając prasę katolicką. Zainteresowałem się i tak jakoś ta wymiana korespondencji między Stowarzyszeniem a mną trwa. Oczywiście, za wszystkie przesłane czasopisma, jak np. „Przymierze z Maryją” i dewocjonalia związane z Państwa działalnością, dziękuję bardzo.

– Czasami zaglądam na strony internetowe Stowarzyszenia i przeglądam, co tam akurat jest z aktualnych wiadomości. To, co Państwo robicie, na pewno jest potrzebne. Ja ze swojej strony nadal postaram się wspierać Stowarzyszenie i Apostolat Fatimy, tak jak do tej pory. Nie jest to może bardzo duża ofiara, ale „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, jak mówi przysłowie.

– Zaniepokoiła mnie informacja zawarta w ostatnim numerze „Przymierza z Maryją”, że nakład pisma spada. Uważam, że gdyby każdy wygospodarował te 15–20 zł, to sytuacja byłaby zdecydowanie lepsza i bez problemu można byłoby pokryć koszty wydania i wysyłki „Przymierza…”.

 

Pielgrzymka do Fatimy


– Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu z Apostolatem do Fatimy. To był mój pierwszy wyjazd w tak bardzo sławne miejsce. Wszystkie miejscowości, które zwiedzaliśmy, były zabytkowe i bardzo ciekawe, a świątynie i katedry monumentalne. Wszystkie miejsca robią ogromne wrażenie, a obiekty sakralne są jakby dwa razy większe od naszych. Trzeba wyrazić uznanie dla budowniczych, którzy te obiekty wznosili.

– Taki wyjazd to są dosyć poważne koszty, nie tylko jednostkowe, ale dla całej grupy. Byłem w grupie osób, które objęła taka życzliwa pomoc ze strony Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Serdeczne „Bóg zapłać” za to, że miałem taką możliwość. Przypuszczam, że wszyscy są, tak jak ja, zadowoleni. Muszę pochwalić i wyrazić słowa wdzięczności dla organizatorów, bo wszystko było bardzo dobrze przygotowane.


oprac. Janusz Komenda


Listy od Przyjaciół
 
Listy

Szanowni Państwo!

Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!

Anna ze Zgierza

 

 

Szczęść Boże!

Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.

Zbigniew z Katowic

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.

Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.

Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.

Wdzięczna Czytelniczka

Krystyna z Pruszkowa

 

 

Szczęść Boże!

Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!

Barbara

 

 

Szanowny Panie Prezesie!

Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!

Danuta z Krakowa

 

 

Szanowni Państwo!

Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,

Maria

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.

Janina z Włocławka

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.

A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.

Z Panem Bogiem!

Genowefa