Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Serdecznie dziękuję za wszystkie przesyłki z Waszego Instytutu, w tym za „Przymierze z Maryją". Artykuły w tym piśmie są aktualne w obecnych czasach. Pragnę Was zapewnić o swym wsparciu. Życzę Instytutowi im. Ks. Piotra Skargi, aby Matka Najświętsza i Jej Syn Jezus Chrystus czuwali nad dalszym rozwojem Waszego apostolatu, który ma tak ogromne znaczenie w tych trudnych czasach. Czyńcie nadal posługę wielkiej wagi dla naszego kraju. „Przymierze z Maryją" po przeczytaniu zawsze zostawiam w kościele, aby też inni czytali. Spotykam się zawsze z pozytywną oceną tego pisma. Bóg Wam zapłać za Waszą pracę. To, co robicie, jest szlachetne i bardzo potrzebne naszym rodzinom i Ojczyźnie. Bardzo Was proszę o dalszą modlitwę za mnie i moją rodzinę. Wobec tego życzę jeszcze większych sukcesów w Waszej potrzebnej pracy. Dziękuję bardzo za przysłanie mi Karty Korespondenta Instytutu im. Ks. Piotra Skargi na rok 2005. Jestem z niej bardzo dumna. Pozdrawiam Was i życzę, by spłynęło na Was wiele łask Bożych.
Szczęść Boże!
Właśnie otrzymałam od Was „Przymierze z Maryją". Nawet sobie nie wyobrażacie, ile radości sprawia mi lektura tego pisma. To jest dla mnie wsparcie, to jest cała moja pociecha i za to Wam bardzo dziękuję. Dziękuję Matce Bożej Fatimskiej za Jej nieustającą pomoc i za to, że mogę Was wspierać. Ciągle czuję pomoc i opiekę Maryi i Jej Syna nade mną. Oni dają mi jeszcze na tyle siły, że sama pójdę do Kościoła, w obie strony ponad półtora kilometra. Sama jeszcze mogę o siebie zadbać. No i jesteście Wy, którzy przysyłając mi swoje materiały, dajecie mi dużo radości. Za Waszą modlitwę i za wszystko dziękuję Wam - Bóg zapłać!
Z poważaniem
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Jestem niezmiernie wdzięczna, że zostałam włączona do Apostolatu Fatimy. Jestem inwalidką, często choruję, jestem po operacji raka piersi, na ulicę prawie nie wychodzę, tylko do lekarza. Jednak męka Jezusa Chrystusa nauczyła mnie przyjmować cierpienie z pokorą i spokojem. Ogromnie cenię Waszą pracę w dziele krzewienia wiary, włączam się do Waszych modlitw i całą duszą wołam do Pana Boga, aby błogosławił Wam w pracy, by ona zaowocowała wielkim plonem, aby cały nasz kraj ogarnięty został Apostolatem Fatimy, a Kościół katolicki dzielnie prowadził Lud Boży ku wiecznemu Zbawieniu. Serdecznie dziękuję Wam za wszystkie materiały, które do mnie przysłaliście i modlę się o błogosławieństwo Boże dla wszystkich pracowników Waszego Instytutu.
Wasza korespondencja podnosi mnie na duchu w tych trudnych czasach. Znoszę choroby i cierpienie, a bezrobocie moich dzieci - córki i syna - mnie przygniata. Jestem emerytką, a utrzymanie mieszkania, drogie lekarstwa i wszystkie inne trudności dnia codziennego są bardzo dokuczliwe. Nie upadam jednak na duchu, bo wiem, że zawsze może nadejść pomoc z góry. Pan Bóg ma wiele łask dla nas.
Dziękuję serdecznie za modlitwy za mnie i moich najbliższych, sama również pokornie błagam Boga o miłosierdzie dla nas i całego świata. Czasy są bardzo trudne nie tylko pod względem materialnym, ale przede wszystkim moralnym. Wielu gardzi wartościami chrześcijańskimi, dlatego bardzo potrzebne jest światu Miłosierdzie Boże. Z ufnością przystępuję do konfesjonału i otrzymuję Moc w Komunii Świętej. Modlę się za kapłanów i zakony. Jestem osobą nieśmiałą, dlatego wcześniej nie miałam odwagi pisać. Teraz się odważyłam, kiedy tak bardzo jest atakowany Kościół, kiedy wielu chciałoby wykreślić z życia wartości chrześcijańskie, a nas chrześcijan upokorzyć, to należy się jednoczyć w modlitwie i czerpać z niej moc Bożą. Pamiętajmy, że jesteśmy solą tej ziemi. W pełni popieram Apostolat Fatimy i modlę się za Wasze dzieło. Szczęść Boże!
Imieniem Bożym serdecznie Was pozdrawiam!
Dziękuję za przesłanie mi książeczki „Krucjata przeciwko demoralizacji". To bardzo ciekawa i pouczająca lektura. Niewątpliwie będzie bardzo pomocna w pracy wychowawczej. Tylko czy wychowawcy będą chcieli ją przeczytać? Choć jest mi ciężko, bardzo chcę wziąć udział w akcji rozpowszechniania tej książki w naszym kraju. Mam teraz wielkie zmartwienie. Mój mąż w piątek przed Palmową Niedzielą dostał udaru mózgu. Był nieprzytomny. Dwa tygodnie spędził w szpitalu i nie mógł dojść do siebie. Lekarz powiedział, żeby się przygotować na najgorsze. Powiedział też, że jeżeli mąż przeżyje, to będzie cud. A jednak cud się zdarzył - bo on nosi na szyi Cudowny Medalik. Po dwóch tygodniach lekarz przepisał mężowi lekarstwo na nadciśnienie i odesłał do domu. Mąż ciągle był niesprawny (sparaliżowana cała lewa strona). W domu zaczął powoli do siebie dochodzić. Po dwóch tygodniach odzyskał pełną przytomność i zaczął rozmawiać. Lekarz skierował go na rehabilitację. Mam nadzieję, że niedługo odzyska pełną sprawność. To jest prawdziwa łaska.
Mimo wielu trudności zarówno ze zdrowiem, jak i w sprawach materialnych, dziękuję Bogu i Maryi za pomoc i łaski. Wam dziękuję za pamięć o mnie i modlitwę. Ze swej strony proszę Maryję o łaski dla mojej rodziny i dla Was.
Szczęść Boże!
W tym numerze „Przymierza z Maryją” postanowiliśmy podjąć tematykę edukacji młodych pokoleń Polaków. Pokładamy nadzieję w chrześcijańskim, czy też ściślej – katolickim kształceniu i wychowaniu. Pamiętamy bowiem, że katolicyzm jest nie tylko doktryną, dogmatem czy też zbiorem modlitw i obrzędów, lecz nade wszystko żywą relacją z Bogiem i powinien oddziaływać na całe państwo i całe społeczeństwo.
Pomiędzy 25 a 29 maja wraz z grupą Apostołów Fatimy pielgrzymowaliśmy do miejsca, w którym 109 lat temu trojgu portugalskim pastuszkom ukazywała się Matka Boża, niosąc światu przesłanie pokuty i nadziei.
Fatima, choć jest odwiedzana przez bardzo licznych wiernych oraz turystów, zdołała jednak zachować atmosferę ciszy. Wyjąwszy największe uroczystości gromadzące wielotysięczne rzesze uczestników, można tam zarówno modlić się, jak i słuchać w skupieniu. Każdego dnia chętnie korzystaliśmy z tej możliwości tym bardziej, że nasz hotel położony był w bezpośredniej bliskości bazyliki oraz miejsca Maryjnych objawień.
Codziennie uczestniczyliśmy też w tradycyjnych nabożeństwach i procesjach na olbrzymim placu przed sanktuarium. W trakcie trzeciego wieczoru przedstawiciele naszej grupy mieli zaszczytną okazję prowadzić fragment modlitwy. W pamięci uczestników pozostanie z pewnością atmosfera towarzysząca tym różańcowym spotkaniom. Wypowiadane przez setki pielgrzymów w różnych językach wezwania Ojcze nasz… i Zdrowaś Maryjo… podkreślały zarówno jedność jak i różnorodność Kościoła. Z drugiej strony jednak – zamiast harmonii rodziły szum, utrudniając modlitewne skupienie. Może gospodarze tego cudownego miejsca zechcą kiedyś „odkryć” na nowo łacinę?
Niespokojny duch współczesności daje też w Fatimie znać o sobie w sposób widoczny gołym okiem. Niby w trosce o prostotę i skromność stara się on jak może zasłonić sanktuarium, wznosząc wokół betonowe bryły, z których niektóre nawet zostały poświęcone jako miejsca katolickiego kultu. Tylko co wspólnego z żywą, autentyczną wiarą mogą mieć płaskie, szare bunkry albo kaplice, w których Tabernakulum przypomina bardziej skrzynkę na narzędzia? Albo co powiedzieć o ustawionym tuż przy nowej bazylice wielkim krzyżu, na którym zamiast Chrystusa umieszczono dziwaczną postać jakby wyjętą ze starożytnych hieroglifów? W kulturowym kontekście naszych czasów to raczej karykatura niż godny wizerunek Zbawiciela…
Zatem nawet w bezpośrednim otoczeniu sanktuarium naocznie przekonaliśmy się, że wewnątrz Kościoła toczy się ogromna walka o kształt katolicyzmu i o serca wierzących. Do czego to zmaganie może prowadzić, widzieliśmy w urokliwym, niewielkim mieście Obidos, gdzie w miejscu dawnego kościoła działa dzisiaj… księgarnia.
Nasze pielgrzymkowe wyprawy, których celem były wspaniałe klasztory w miasteczku Alcobaça czy w Batalhi, przeniosły nas do czasów, gdy świątynie bez wątpienia wznoszono na chwałę Bożą, na przykład – w podzięce za Opatrznościową pomoc w wygranej bitwie o niepodległość kraju. Zachwyt budziła potężna, a zarazem misterna architektura tych monumentalnych dzieł, wspaniałe zdobienia, dbałość ich twórców o detale, połączenie talentów z wytrwałością i pracowitością budowniczych.
Podążyliśmy też śladami fatimskich wizjonerów – Łucji dos Santos oraz świętych Hiacynty i Franciszka Marto. Modliliśmy się przy ich grobach. Odprawiliśmy Drogę Krzyżową w ich rodzinnych stronach, odwiedziliśmy domy, w których żyli.
W miejscu objawień Matki Bożej zapaliliśmy świece przywiezione wraz z intencjami powierzonymi nam przez Darczyńców w ramach akcji „Twoje światło w Fatimie”.
Podczas tej kilkudniowej wyprawy na każdym kroku spotykaliśmy się z serdeczną otwartością Portugalczyków. Podziwialiśmy ich ludową sztukę i zwyczaje. Mimo że nasze kraje są od siebie bardzo oddalone, w żaden sposób nie czuliśmy się obco. Sprawiła to oczywiście sama Matka Boża, ale też kulturowa bliskość biorąca swój początek w naszej wspólnej wierze. Podczas wyjazdów do historycznych miejsc, które znalazły się na trasie naszej pielgrzymki, mieliśmy okazję przekonać się, że Maryja swoją opieką otacza nie tylko nasz naród, lecz wszystkie nacje, które się Jej ufnie oddają, a także każdą osobę, która zawierza Jej siebie oraz swych bliskich.
Dzieje Portugalii to również historia wierności Bogu i odstępstw, także w życiu władców. Trudne momenty w wymiarze tak osobistym, jak i zbiorowym, przypominają o konieczności ciągłego zabiegania o własną duszę i o łaskę Opatrzności. Wierność przynosi pomyślność – przynajmniej w życiu duchowym. Odstępstwo owocuje nieszczęściem i śmiercią. Te uniwersalne prawdy przychodziły na myśl, gdy słuchaliśmy opowieści przewodników o portugalskich monarchach i wodzach, zwycięskich bitwach i nieszczęśliwych losach grzesznych kochanków.
Byli tym razem pośród Apostołów Fatimy reprezentanci każdego spośród żyjących pokoleń. Najmłodszy uczestnik liczył sobie 13 lat, zaś senior, pan Zdzisław – już 94. – Całe życie marzyłem, by tu przyjechać – przyznał w rozmowie.
Nasza pielgrzymka nie byłaby tak bogata w duchową treść bez obecności duszpasterza – księdza Krzysztofa. Oprócz zapewnienia nam możliwości codziennego wysłuchania Mszy Świętej, dawał on wyrazy swej niezwykłej czci dla Matki Bożej śpiewem Godzinek i pięknych pieśni.
Każdy z nas przywiózł Matce Bożej bagaż własnych intencji, od tych najbardziej osobistych po zbiorowe – dotyczące Kościoła i Ojczyzny. Każdy też otrzymał w duchowym wymiarze to, czego najbardziej potrzebował. To doświadczenie znają wszyscy pielgrzymujący ze szczerą intencją w miejsca szczególnie wybrane przez Pana Boga i przez Maryję.
Wśród tych niezwykłych miejsc jest też Fatima, niosąca do Nieba już od ponad wieku nieprzerwany strumień ludzkiej modlitwy.
Szanowni Państwo!
Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!
Anna ze Zgierza
Szczęść Boże!
Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.
Zbigniew z Katowic
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.
Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.
Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.
Wdzięczna Czytelniczka
Krystyna z Pruszkowa
Szczęść Boże!
Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!
Barbara
Szanowny Panie Prezesie!
Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!
Danuta z Krakowa
Szanowni Państwo!
Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,
Maria
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.
Janina z Włocławka
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.
A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.
Z Panem Bogiem!
Genowefa