Słowo kapłana
 
Czy wszystkie religie prowadzą do Boga?
Ks. Bartłomiej Wajda

Bardzo często możemy spotkać się dziś ze stwierdzeniem, że nieważne, jaką religię wyznajesz, ważne, żebyś był dobrym człowiekiem, a wówczas osiągniesz zbawienie. Takie nastawienie nazywamy indyferentyzmem religijnym. Jest on absolutnie sprzeczny z dogmatem katolickiej wiary. Niemniej w niniejszym artykule przede wszystkim skupię się na bezsensowności tego stwierdzenia z punktu widzenia „czystego” rozumu.


Otóż, po pierwsze jest ono niekonsekwentne, ponieważ z jednej strony zdaje się mówić, że nie wiadomo, która wersja rzeczywistości (w tym życia po śmierci) jest prawdziwa (skoro wszystkie religie są równe), a z drugiej strony podświadomie zakłada ono w jakiś sposób chrześcijańską koncepcję wieczności, w tym sensie, że istnieje wieczne szczęście i wieczne nieszczęście („gdzie trafisz, jeśli byłeś złym człowiekiem”).

 

Po drugie, nawet gdyby przyjąć, że „bycie dobrym człowiekiem” gwarantuje wieczną szczęśliwość, to pozostaje pytanie: co to znaczy „być dobrym”? Czy przypadkiem nie jest tak, że to każda religia ma swój system etyczny, który określa, co to znaczy „być dobrym”, a co nie? Współczesny protestant wierny swojej doktrynie będzie stosował w małżeństwie praktyki antykoncepcyjne, uważając, że miłość jest najważniejsza. Muzułmanin będzie miał kilka żon, bo pozwala mu na to jego religia. Sataniści używają konsekrowanej Hostii do kultu szatana. Poganie w przeszłości składali swoim bogom ofiary z ludzi. Katolik zaś zgodnie z wyznawaną doktryną będzie za popełnienie wspomnianych grzechów potępiony, bo dla niego są to czyny złe. Ewidentnie więc indyferentyzm religijny prowadzi do relatywizmu moralnego.


Po trzecie, przyjęcie jako fundamentalnego założenia o indyferentyzmie religijnym jest tak naprawdę aktem założycielskim nowej religii, gdyż wszystkie „klasyczne” religie (katolicyzm, judaizm, islam itd.) wymagały od swoich członków wierności doktrynie: prawdziwy katolik walczył z herezjami, prawdziwy wyznawca judaizmu walczył z chrześcijaństwem (np. Szaweł z Tarsu), prawdziwy muzułmanin nigdy nie konwertuje na inną wiarę. Jeśli więc są katolicy, żydzi czy muzułmanie, którzy żyją duchem indyferentyzmu religijnego, to dzieje się tak dlatego, że w istocie zdradzili swoje religie: katolik nie jest już katolikiem, żyd żydem, a muzułmanin muzułmaninem. Indyferentyzm religijny to w zasadzie nowa, globalistyczna religia.


Wiara katolicka oparta na Piśmie Świętym i Tradycji zawsze uważała siebie za jedyną prawdziwą, objawioną przez jedynego prawdziwego Boga, stąd wszystkie inne religie (jako całość) są fałszywe. Ich systemy doktrynalne i moralne jako całość są niekompatybilne z wiarą katolicką, a więc nie mogą pochodzić od tego samego Boga, który się nie myli i w błąd wprowadzać nie może. Bardzo mocno podkreśla to św. Jan zarówno w swojej Ewangelii, jak i w listach. Weźmy kilka przykładów: Powiedział Jezus: Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie (J 14,6); Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał (J 5,23b); Każdy, kto wybiega zbytnio naprzód, a nie trwa w nauce Chrystusa, ten nie ma Boga. Kto trwa w nauce Chrystusa, ten ma i Ojca, i Syna. Jeśli ktoś przychodzi do was i tej nauki nie przynosi, nie przyjmujcie go do domu i nie pozdrawiajcie go, albowiem kto go pozdrawia, staje się współuczestnikiem jego złych czynów (2 J 9–11).


Doskonale rozumieli to pierwsi chrześcijanie, którzy oddawali swoje życie i to często w okropnych męczarniach, byleby nie wyprzeć się wiary i nie złożyć ofiary na ołtarzu Rzymu i cezara. Z wielu akt sądowych, które zachowały się do naszych czasów, wyłania się przekonanie owych męczenników, że kult obcych bogów jest w istocie kultem demonów, a chrześcijanin ma przecież jednego Pana i Boga – Trójcę Świętą. Święty Cyprian, który był świadkiem prześladowań za czasów Decjusza, pisał z podziwem o męczennikach, którzy stali się świadkami prawdziwej wiary. To od niego pochodzą bardzo znane słowa: Extra Ecclesiam nulla salus (Poza Kościołem nie ma zbawienia).


Pan Jezus ustanowił bowiem na ziemi prawdziwą religię w Kościele Katolickim, dlatego jest obowiązkiem każdego człowieka używającego sumienia poznać prawdę i do niej przylgnąć. Kto więc poznał prawdę o Boskim ustanowieniu Kościoła albo mógł bez przeszkód ją poznać, a mimo to nie wszedł do Kościoła, by wyznawać w pełni katolicką wiarę, ten grzeszy ciężko przeciwko pierwszemu przykazaniu Bożemu i dlatego zbawienia osiągnąć nie może. Kto jednak bez własnej winy nie poznał pełni prawdy, ale robił wszystko, by ją poznać, a dzięki poznanemu w sumieniu prawu naturalnemu żył według Dekalogu, ten z łaski Bożej może osiągnąć zbawienie, gdyż przez szczere pragnienie Kościoła (votum Ecclesiae) należał do jego duszy. Jeśli jednak taki nieochrzczony osiąga zbawienie, to nie przez błędy, w których tkwił, ale pomimo tych błędów dostępuje zbawienia przez Chrystusa w Kościele, do którego należał szczerym pragnieniem.



NAJNOWSZE WYDANIE:
Pod opieką Matki
Dotarliśmy do 150. numeru „Przymierza z Maryją” – pisma tak wyczekiwanego w tysiącach polskich domów. W przeważającej mierze poświęciliśmy go Tej, którą obraliśmy za Patronkę – Matce Najświętszej. To Ona jest naszą Przewodniczką pewną do Nieba.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Świadectwo Pana Pawła

Pan Paweł wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi już od 20 lat, a w czerwcu wziął udział w pielgrzymce Apostołów Fatimy do portugalskiego sanktuarium. Pochodzi z Mazowsza, z parafii pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła w Paprotni. Tam przyjął sakrament chrztu i bierzmowania oraz przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.

 

– Wiarę zachowałem po rodzicach i staram się ją kontynuować – opowiada pan Paweł. – Różaniec i modlitwę „Anioł Pański” odmawiam sam albo z Katolickim Radiem Podlasia z Siedlec. Staram się też, jeśli możliwości pozwolą, odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i dzięki TV Trwam uczestniczyć w apelach jasnogórskich. W niedzielę i inne święta biorę udział w uroczystościach kościelnych, takich jak np. nabożeństwa fatimskie. Jak pogoda jest niesprzyjająca, taka jesienno-zimowa, to korzystam z uprzejmości znajomych i sąsiadów, żeby dojechać do kościoła autem.

– Staram się wspierać parafię w pracach gospodarczych, jeśli chodzi o utrzymanie terenów zielonych wokół świątyni. Jakieś pojęcie na ten temat mam, bo parę ładnych lat zajmowałem się pielęgnacją zieleni przy urzędzie gminy jako pracownik gospodarczy.

– Radzę sobie lepiej lub gorzej, ale odnoszę wrażenie, że osoby w wieku seniorskim, tak jak moja skromna osoba, nie zawsze są jeszcze komuś potrzebne, bo teraz liczy się młody, sprytny, no i trochę zamożny. Takie teraz mamy czasy, że raczej każdy chce utrzymywać kontakty z takimi osobami, a pokolenie starszych ludzi nie każdemu już pasuje.

 

20 lat w Apostolacie Fatimy


– O Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi dowiedziałem się ponad 20 lat temu, przeglądając prasę katolicką. Zainteresowałem się i tak jakoś ta wymiana korespondencji między Stowarzyszeniem a mną trwa. Oczywiście, za wszystkie przesłane czasopisma, jak np. „Przymierze z Maryją” i dewocjonalia związane z Państwa działalnością, dziękuję bardzo.

– Czasami zaglądam na strony internetowe Stowarzyszenia i przeglądam, co tam akurat jest z aktualnych wiadomości. To, co Państwo robicie, na pewno jest potrzebne. Ja ze swojej strony nadal postaram się wspierać Stowarzyszenie i Apostolat Fatimy, tak jak do tej pory. Nie jest to może bardzo duża ofiara, ale „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, jak mówi przysłowie.

– Zaniepokoiła mnie informacja zawarta w ostatnim numerze „Przymierza z Maryją”, że nakład pisma spada. Uważam, że gdyby każdy wygospodarował te 15–20 zł, to sytuacja byłaby zdecydowanie lepsza i bez problemu można byłoby pokryć koszty wydania i wysyłki „Przymierza…”.

 

Pielgrzymka do Fatimy


– Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu z Apostolatem do Fatimy. To był mój pierwszy wyjazd w tak bardzo sławne miejsce. Wszystkie miejscowości, które zwiedzaliśmy, były zabytkowe i bardzo ciekawe, a świątynie i katedry monumentalne. Wszystkie miejsca robią ogromne wrażenie, a obiekty sakralne są jakby dwa razy większe od naszych. Trzeba wyrazić uznanie dla budowniczych, którzy te obiekty wznosili.

– Taki wyjazd to są dosyć poważne koszty, nie tylko jednostkowe, ale dla całej grupy. Byłem w grupie osób, które objęła taka życzliwa pomoc ze strony Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Serdeczne „Bóg zapłać” za to, że miałem taką możliwość. Przypuszczam, że wszyscy są, tak jak ja, zadowoleni. Muszę pochwalić i wyrazić słowa wdzięczności dla organizatorów, bo wszystko było bardzo dobrze przygotowane.


oprac. Janusz Komenda


Listy od Przyjaciół
 
Listy

Szanowni Państwo!

Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!

Anna ze Zgierza

 

 

Szczęść Boże!

Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.

Zbigniew z Katowic

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.

Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.

Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.

Wdzięczna Czytelniczka

Krystyna z Pruszkowa

 

 

Szczęść Boże!

Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!

Barbara

 

 

Szanowny Panie Prezesie!

Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!

Danuta z Krakowa

 

 

Szanowni Państwo!

Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,

Maria

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.

Janina z Włocławka

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.

A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.

Z Panem Bogiem!

Genowefa