Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Serdecznie dziękuję za przepiękny kalendarz. Dziękuję również za piękną i serdeczną treść listu z Instytutu im. Ks. Piotra Skargi. Sprawił mi on ogromną radość. Takich listów nie otrzymuje się na co dzień. Oczywiście będę kontynuowała współpracę z Wami w nadchodzącym roku 2005 r. Życzę Instytutowi w nowym roku, aby Matka Najświętsza i Jej Syn czuwali nad dalszym rozwojem Waszego apostolatu, który ma tak ogromne znaczenie dla nas, Polaków, w tak trudnych czasach, czasach coraz większych zmian w hierarchii wartości. Szczęść Boże w dalszej pracy.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Na początku pozdrawiam Was w Imię Boże, a jednocześnie dziękuję za Tarczę Najświętszego Serca Pana Jezusa, kalendarz "365 dni z Maryją" i Waszą modlitwę. Otóż, pragnę podzielić się wspaniałą wiadomością, do której na pewno oprócz mojej modlitwy, przyczyniła się także Wasza. Jestem mężatką od paru lat, mamy dwie wspaniałe bliźniaczki, ale bardzo cierpiałam z tego powodu, iż mój mąż nie nalegał, aby wziąć ślub kościelny. Ja modliłam się bardzo gorąco, a wierzę, że również Wasza modlitwa sprawiła to, iż teraz jesteśmy małżeństwem jak Bóg sobie życzył. Mąż po 40 latach przystąpił do spowiedzi i Komunii świętej, a jednocześnie wzięliśmy ślub kościelny. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogę znowu iść do spowiedzi. Jest to dla mnie najpiękniejszy prezent od Boga, którego mogłam doświadczyć. Żyję i chcę żyć z Bogiem, dlatego bardzo proszę o dalszą modlitwę za nas, żebyśmy szli tą samą drogą z Bogiem, bez balastu, bez alkoholu, w wierności Bogu, żeby w naszej rodzinie panował zawsze Bóg i Maryja. Do tego jestem gotowa i tego bardzo pragnę, dlatego proszę Was o dalszą modlitwę za nas i za nasze dzieci. Bóg zapłać i z Bogiem!
Szczęść Boże!
Bardzo dziękuję Wam za przesyłanie mi "Przymierza z Maryją". Jestem bardzo poważnie chora na serce. Rok temu w grudniu leżałam w klinice kardiologicznej. Następne święta spędziłam w domu z rodziną, w lutym wezwano mnie do kliniki chorób płuc i serca w Warszawie.
Pojechałam tylko na badania, a o mały włos nie wróciłabym do swojej rodziny. Miałam zabieg, który zakończył się reanimacją. Na szczęście wyszłam z tego, ale podczas reanimacji dostałam zapalenia płuc. Podawano mi antybiotyk, na który mój organizm był uczulony, bardzo źle się czułam, słabłam, a w końcu straciłam przytomność.
Znowu walczyłam o życie, ponieważ przyszedł zator płuc - ale wyszłam obronną ręką dzięki pomocy Maryi. Wiem to na pewno, że żyję tylko dzięki Niej. Profesor, który opiekował się mną w szpitalu, nie ukrywał, że czuwa nade mną Opatrzność Boża.
Bardzo byłam wdzięczna Maryi za to, że to wszystko przeżyłam. W mojej intencji zostały też odprawione Msze św. Myślę, że to też bardzo pomogło. Jeszcze raz dziękuję Wam za modlitwę i w ogóle za wszystko i pozdrawiam Was serdecznie. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Dziękuję Wam za przesyłkę z Tarczą Najświętszego Serca Pana Jezusa. Sprawiła mi ona wielką radość, gdyż przesyłkę otrzymałam w dzień przed rozprawą sądową, która toczyła się o eksmisję od roku 1996 r. Byłam tak podbudowana i uspokojona, że moje emocje opadły i nie bałam się niczego. Jechałam na rozprawę spokojna, łącząc się z Panem Bogiem przez modlitwę o oddalenie eksmisji. Wcześniej sprawę przegrałam, nie miałam adwokata, a ich adwokat wychodząc, śmiał mi się w oczy. Potem złożyłam apelację w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu. Cały rok czekałam na zakończenie tej sprawy, nie mogąc znaleźć sobie miejsca, bijąc się z myślami i szukając pocieszenia w modlitwie. Zabrałam też na sprawę sądową Tarczę Najświętszego Serca Pana Jezusa. Moi przeciwnicy mówili, że to się musi skończyć i domagali się ukarania mnie kosztami sądowymi. Dzięki Bogu sprawa zakończyła się oddaleniem eksmisji. Wierzę, że Pan Bóg czuwał nade mną i nad moimi bliskimi. Bardzo dziękuję Wam za korespondencję, za modlitwę za mnie i moich bliskich. Panu Bogu dziękuję za to, że mam Was. Matkę Najświętszą będę prosiła o potrzebne łaski dla Waszego Instytutu.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Chcę serdecznie podziękować Wam za wszystkie wydawnictwa, wizerunki i Cudowny Medalik. Być może właśnie one uratowały nas od kalectwa, a może nawet od śmierci. Pewnego dnia wracałam z córką z cmentarza i nagle zauważyłyśmy samochód, który z wielką szybkością pędził na czerwonym świetle, a za chwilę uderzył w nasze auto. Przód tamtego samochodu się rozpadł, a my miałyśmy tylko uszkodzony błotnik. Policja uznała, że to cud. Jestem wdową od 15 lat, mam 84 lata i cieszę się dobrym zdrowiem. Ostatnie moje lata poświęcam Bogu, dziękuję za wszystkie łaski, które otrzymałam przez całe życie. Wspieram Waszą misję, która bardzo jest potrzebna w obecnym zagubionym świecie. Będę Was wspierać do ostatnich dni mojego życia. Jestem z Wami. Bóg zapłać!
Pan Paweł wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi już od 20 lat, a w czerwcu wziął udział w pielgrzymce Apostołów Fatimy do portugalskiego sanktuarium. Pochodzi z Mazowsza, z parafii pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła w Paprotni. Tam przyjął sakrament chrztu i bierzmowania oraz przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.
– Wiarę zachowałem po rodzicach i staram się ją kontynuować – opowiada pan Paweł. – Różaniec i modlitwę „Anioł Pański” odmawiam sam albo z Katolickim Radiem Podlasia z Siedlec. Staram się też, jeśli możliwości pozwolą, odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i dzięki TV Trwam uczestniczyć w apelach jasnogórskich. W niedzielę i inne święta biorę udział w uroczystościach kościelnych, takich jak np. nabożeństwa fatimskie. Jak pogoda jest niesprzyjająca, taka jesienno-zimowa, to korzystam z uprzejmości znajomych i sąsiadów, żeby dojechać do kościoła autem.
– Staram się wspierać parafię w pracach gospodarczych, jeśli chodzi o utrzymanie terenów zielonych wokół świątyni. Jakieś pojęcie na ten temat mam, bo parę ładnych lat zajmowałem się pielęgnacją zieleni przy urzędzie gminy jako pracownik gospodarczy.
– Radzę sobie lepiej lub gorzej, ale odnoszę wrażenie, że osoby w wieku seniorskim, tak jak moja skromna osoba, nie zawsze są jeszcze komuś potrzebne, bo teraz liczy się młody, sprytny, no i trochę zamożny. Takie teraz mamy czasy, że raczej każdy chce utrzymywać kontakty z takimi osobami, a pokolenie starszych ludzi nie każdemu już pasuje.
20 lat w Apostolacie Fatimy
– O Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi dowiedziałem się ponad 20 lat temu, przeglądając prasę katolicką. Zainteresowałem się i tak jakoś ta wymiana korespondencji między Stowarzyszeniem a mną trwa. Oczywiście, za wszystkie przesłane czasopisma, jak np. „Przymierze z Maryją” i dewocjonalia związane z Państwa działalnością, dziękuję bardzo.
– Czasami zaglądam na strony internetowe Stowarzyszenia i przeglądam, co tam akurat jest z aktualnych wiadomości. To, co Państwo robicie, na pewno jest potrzebne. Ja ze swojej strony nadal postaram się wspierać Stowarzyszenie i Apostolat Fatimy, tak jak do tej pory. Nie jest to może bardzo duża ofiara, ale „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, jak mówi przysłowie.
– Zaniepokoiła mnie informacja zawarta w ostatnim numerze „Przymierza z Maryją”, że nakład pisma spada. Uważam, że gdyby każdy wygospodarował te 15–20 zł, to sytuacja byłaby zdecydowanie lepsza i bez problemu można byłoby pokryć koszty wydania i wysyłki „Przymierza…”.
Pielgrzymka do Fatimy
– Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu z Apostolatem do Fatimy. To był mój pierwszy wyjazd w tak bardzo sławne miejsce. Wszystkie miejscowości, które zwiedzaliśmy, były zabytkowe i bardzo ciekawe, a świątynie i katedry monumentalne. Wszystkie miejsca robią ogromne wrażenie, a obiekty sakralne są jakby dwa razy większe od naszych. Trzeba wyrazić uznanie dla budowniczych, którzy te obiekty wznosili.
– Taki wyjazd to są dosyć poważne koszty, nie tylko jednostkowe, ale dla całej grupy. Byłem w grupie osób, które objęła taka życzliwa pomoc ze strony Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Serdeczne „Bóg zapłać” za to, że miałem taką możliwość. Przypuszczam, że wszyscy są, tak jak ja, zadowoleni. Muszę pochwalić i wyrazić słowa wdzięczności dla organizatorów, bo wszystko było bardzo dobrze przygotowane.
oprac. Janusz Komenda
Szanowni Państwo!
Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!
Anna ze Zgierza
Szczęść Boże!
Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.
Zbigniew z Katowic
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.
Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.
Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.
Wdzięczna Czytelniczka
Krystyna z Pruszkowa
Szczęść Boże!
Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!
Barbara
Szanowny Panie Prezesie!
Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!
Danuta z Krakowa
Szanowni Państwo!
Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,
Maria
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.
Janina z Włocławka
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.
A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.
Z Panem Bogiem!
Genowefa