
Prawda, Dobro i Piękno są wartościami, na których została zbudowana nasza cywilizacja. Współczesny świat postmodernistyczny w sposób programowy walcząc ze światem chrześcijańskim, uderza właśnie w te wartości, chcąc je pogrzebać na cmentarzu przeszłości. Coraz częściej mówi się, że nie ma prawdy obiektywnej, że każdy ma swoją prawdę, więc wszystkie poglądy mogą ze sobą współegzystować w atmosferze wzajemnej tolerancji. Jednak jeśli nie ma prawdy obiektywnej, to nie ma prawdy w ogóle, a my trwamy w ciemności błędu.
Podobnie jest z Dobrem. Jest ono coraz bardziej relatywizowane. Dobre jest to, co jest korzystne dla danej jednostki. Dobro obiektywne zaś bywa kwestionowane. Oczywiście takie kwestionowanie ma służyć zniszczeniu jakiegokolwiek systemu moralnego. W związku z tym nie można narzucać nikomu jakichś uniwersalnych norm moralnych, gdyż hipoteza istnienia dobra obiektywnego uderza w wolność człowieka.
Uderzenie w te fundamentalne wartości prowadzi wprost do chaosu i o ile jeszcze tkwi w nas jakaś iskra Bożego porządku, to sprzeciwiamy się współczesnemu, postmodernistycznemu bełkotowi. Jednak jeśli spojrzymy na Piękno, to wydaje się, że nasza wrażliwość słabnie. Prawda i Dobro są czymś obiektywnym, to wydaje się dość jasne. Jednak Piękno chyba bardziej zależy od naszych upodobań… Otóż nie. Piękno również jest obiektywne, a rewolucja wymierzona w porządek świata chrześcijańskiego rozpoczęła się właśnie od subiektywizacji Piękna.
Odblask Stwórcy
Prawa, Dobro i Piękno to nie tylko wartości. Filozofia chrześcijańska nazywa je transcendentaliami, czyli powszechnymi właściwościami bytu. Co jednak oznacza ten dziwny, filozoficzny zwrot? Otóż Prawda, Dobro i Piękno są właściwościami każdego stworzenia i wynikają one z tego, że wszystko, co jest stworzone, nosi na sobie jakiś odblask i podobieństwo do Stwórcy.
W istocie to sam Bóg jest absolutną Prawdą, Dobrem i Pięknem. Jego stworzenie zaś jest do Niego podobne i im bardziej jest podobne, tym bardziej jest prawdziwe, dobre i piękne. Zaznaczyć jednak tutaj należy, że stworzone piękno, dobro i prawda nie są tym samym co Boskie ich odpowiedniki. Jeśli widzimy piękno stworzonego świata, to nie znaczy, że w świecie dostrzegamy piękno samego Boga. Widząc piękno stworzenia, widzimy odblask Boga albo Jego ślad odciśnięty na stworzeniu. Stworzenie samo w sobie nie jest święte. Tak zwana „Matka Ziemia” nie jest święta. Stworzenie jest mniejsze od Stwórcy. Jest mniejsze także od człowieka, który jest koroną stworzenia i który jest powołany do tego, by mieć udział w życiu Bożym.
Stworzenie poprzez swoje piękno może prowadzić nas do Boga, ale tylko w sposób ograniczony. Z tego względu, że piękno stworzone jest tylko odblaskiem i śladem chwały Bożej, a nie samą Jego świętością, świat nie mówi nam nic o samej istocie Boga ani też świat i stworzenie nie może nas uświęcać i zbawiać. Z tego względu kulty pogańskie są po prostu błędne i bluźniercze, gdyż w nich zamiast Boga człowiek uwielbia stworzenie.
Z tego względu, że świat nosi na sobie odcisk Boga, to świat może jednak nas pouczać o tym, że Bóg jest, może nas podprowadzać pod próg wiary w Boga. Jednak o samym Bogu poucza nas dopiero Objawienie w Jezusie Chrystusie, gdyż On jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem.
Święty jest piękny!
Ze względu na związek piękna stworzonego, ludzkiego i piękna Bożego możemy powiedzieć, że im człowiek jest bardziej podobny do Boga, tym jest piękniejszy. Wiemy, że grzech oddziela nas od Boga i jest sprzeciwem względem Niego. Grzech w swojej istocie jest zatem brzydotą, kłamstwem i złem. Stworzenie dotknięte grzechem jest stworzeniem tracącym podobieństwo do Boga, a więc popadającym w brzydotę. W taki sposób na piękno patrzy Pismo Święte. Kobieta piękna to kobieta pełna bojaźni Bożej, a nie tylko zewnętrznie i cieleśnie powabna. Najpiękniejszą spośród córek ludzkich jest Maryja – Niepokalana. Właśnie ze względu na to, że jest niepokalanie poczęta, że nigdy zmaza grzechu u niej nie powstała, Maryja jest odblaskiem Bożego Piękna. Jest ona Niewiastą obleczoną w słońce, symbolizujące Chrystusa i Jego Boską chwałę. Jest też nową Ewą, doskonale podobną do Boga, bo też doskonale wierną Bogu.
Istnieje zatem związek między pięknem stworzenia a jego świętością. Bóg stworzył człowieka podobnego do siebie, a więc z natury pięknego, noszącego na sobie odblask piękna Boga. Przez grzech człowiek częściowo utracił swój pierwotny blask. Nie utracił go całkowicie – nadal istnieją w nim przebłyski piękna wynikającego z podobieństwa do Boga – jednak to podobieństwo zostało zdeformowane. Całkowicie przywrócone może ono zostać tylko poprzez uświęcenie – czyli poprzez zjednoczenie z Bogiem. W stanie świętości człowiek (a szerzej stworzenie) staje się piękne nie tylko poprzez podobieństwo i analogię, ale poprzez fakt zjednoczenia z Bogiem – Pięknem absolutnym. Jeśli ktoś staje się mieszkaniem Boga, staje się piękny Jego pięknem.
Jezus Chrystus – najpiękniejszy z synów ludzkich
Z tego też względu Jezus Chrystus jest przez Pismo określany mianem najpiękniejszego z synów ludzkich. Chrystus jest Piękny, bo sam w sobie jest prawdziwym Człowiekiem i prawdziwym Bogiem. Jego człowieczeństwo jest doskonale zjednoczone z Bóstwem, a więc Jego człowieczeństwo jest nie tylko doskonale piękne miarą stworzonego piękna, ale też jakby promieniuje i wypełnione jest Pięknem Boskim. Owo Piękno jest czymś przewyższającym ten świat. Dlatego też nawet w momentach, kiedy po ludzku w Chrystusie nie było widać ludzkiego piękna – proroctwa Izajasza opisujące Jego Mękę mówią, że był On oszpecony tak, iż nie było w Nim żadnego blasku – to jednak widać w Nim cały czas piękno Boskie. Bo czyż istnieje piękniejszy od Ukrzyżowanego? Czy Chrystus ukrzyżowany, chociaż nie jest powabny i pociągający, to jednak nie jest rzeczywiście najpiękniejszym spośród ludzi? Czy człowiek odwracający głowę przed Krzyżem nie jest okaleczony w swojej duszy i duchowo ślepy na blask piękna Bożego? I czy z Maryją nie jest podobnie? Czy Jej pokora, czystość i posłuszeństwo Bogu nie są właśnie tym blaskiem, które czyni ją absolutnie piękną? A czy zepsuty świat, pozbawiony wiary w Boga i życia nadprzyrodzonego nie odwraca się od Maryi i jej nie lekceważy właśnie z tego względu, że jest Ona Służebnicą Pańską? Czy ta ślepota duchowa również nie jest symptomem ciemności duchowej sprowadzonej przez grzech?
Piękno jest skutkiem zjednoczenia z Bogiem
Widzimy zatem, że prawdziwa brzydota jest skutkiem grzechu. Prawdziwe piękno jest skutkiem zjednoczenia z Bogiem. Piękno zbawienia zaś jest pięknem przewyższającym przyrodzone piękno ludzkie. Chrystus jest piękniejszy od Adama, którym zachwycał się Stwórca jeszcze przed jego grzechem. Maryja jest piękniejsza od Ewy, którą zachwycał się Adam, zanim posłuchała ona węża. Piękno dotknięte Palcem Bożym przewyższa to, co jest piękne jedynie w sposób naturalny.
Piękno Kościoła
Ciekawe jednak jest to, że owo nadprzyrodzone piękno dostrzec możemy nie tylko w Ewangelii, w Chrystusie i Maryi, ale również w Kościele i w Jego dziełach – a zwłaszcza w liturgii. Kościół jest Mistycznym Ciałem Chrystusa – i jako taki jest on piękny. Współczesny świat nie widzi piękna Kościoła z dwóch przyczyn – z jednej strony często piękno Kościoła jest przysłonięte przez grzech tych, którzy są w Kościele, jednak nie żyją Jego nauczaniem, lecz grzechem. Dzisiaj jest niestety wielu, którzy własną brzydotą zasłaniają piękno Kościoła. Są to nie tylko obrzydliwi grzesznicy dopuszczający się najgorszych i skandalicznych aktów, ale również przysłaniają piękno Kościoła pełni pychy synowie Kościoła, którzy w imię własnych mniemań chcą zmieniać Kościół i kształtować go według własnych, ludzkich tylko, a często egocentrycznych zapatrywań.
Liturgia nie z tego świata
Kiedy jednak spojrzymy na Kościół nie w jego jedynie ludzkiej warstwie, ale kiedy spojrzymy na działanie Kościoła w tych miejscach, w których objawia się jego Bosko-ludzkie działanie, zobaczymy znowu piękno, które przerasta to, co tylko stworzone. Liturgia jest takim miejscem i co ciekawe, kiedy spojrzymy na tradycyjną liturgię, to wydaje się ona być czymś nie z tego świata. Nie jest bowiem przypadkowe, że obrzędy liturgiczne ukształtowane przez Kościół są takie niepodobne do tego, co znamy z codziennego życia. Swoją „innością” odsyłają nas one do jakiejś Tajemnicy, do tego, co ponadnaturalne. Ich struktura jest ukształtowana przez formy, które nie znajdują odzwierciedlenia i analogii w tym, co znamy z codzienności.
Spójrzmy chociażby na chorał gregoriański. Z jednej strony śpiew wykonywany przez ludzi, ale z drugiej jakby nie z tego świata – śpiew, który nie został wykreowany w przestrzeni świeckiej i włączony do liturgii, ale śpiew, który wyłania się jakby z wnętrza liturgii i który posiada tak sakralny i święty charakter, że nie znajduje powtórzenia i zastosowania w rzeczywistości świeckiej.
Innym przykładem jest malarstwo sakralne – na przykład malarstwo ikonowe. Znowu mamy tutaj do czynienia ze sztuką, która nie zrodziła się w świecie, po czym została włączona w obręb liturgii – ale było tak jak z chorałem. Ikona zrodziła się w łonie liturgii i jest sztuką, która nie znajduje odzwierciedlenia i zastosowania w przestrzeni świeckiej – gdyż jest zbyt święta. Dokładnie tak samo ma się rzecz z architekturą. Forma gotyckiej katedry nie jest formą architektoniczną przeniesioną ze świata w obręb życia i praktyki Kościoła. Jest to sztuka, która wyłania się jakby z samego wnętrza piękna Boga, z wnętrza Bosko-ludzkiego aktu Najświętszej Ofiary Chrystusa, która dokonuje się nieustannie w Jego Mistycznym Ciele – Kościele.
Piękno Zmartwychwstania!
Owo piękno, które widzimy w Kościele, jest zatem pięknem nie tylko ludzkim, ale jest pięknem Bosko-ludzkim, pięknem Chrystusowym. Jest jakby dowodem prawdziwości Kościoła, dowodem obecności w nim Chrystusa Zmartwychwstałego. Pełne Piękno Syna Bożego objawiło się wszak w pełni w Zmartwychwstaniu, w którym to, co ludzkie zostało absolutnie i ostatecznie przebóstwione, uświęcone i uwielbione. Zmartwychwstałe ciało, zmartwychwstałe człowieczeństwo jest człowieczeństwem nie tylko o przywróconym pierwotnym pięknie, ale jest przeniknięte pięknem Bożym. Zmartwychwstanie człowieka jest lśnieniem chwały Boga.
Jeśli zaś Kościół jest rzeczywiście Mistycznym Ciałem Chrystusa, to wszystko co go dotyczy, powinno być kształtowane nie przez trywialne i zdeformowane przez grzech prowizoryczne piękno tego świata. Ale, niestety, kiedy spojrzymy na współczesną architekturę i sztukę rzekomo sakralną, to jest ona marnym blaskiem ziemskiego i światowego powabu. Przez to zauroczenie światem nasze świątynie i nasze celebracje coraz bardziej chcą błyszczeć powabem świata. Jest to oczywiście nie tylko błąd i popadnięcie w kłamstwo o naturze Kościoła, ale jest to także bluźnierstwo przeciw chwale Boga i mocy Zmartwychwstania. Jeśli zaś chcemy, by Kościół głosił Zmartwychwstanie nie tylko słowem, ale też by jaśniał blaskiem Zmartwychwstałego, to wszystko, co należy do działania Kościoła, a zwłaszcza liturgia oraz to, co jej towarzyszy (sztuka liturgiczna), swój początek muszą brać nie ze świata, ale z własnego wnętrza, z samej Tajemnicy Najświętszej Ofiary. Bo to nie Kościół ma stać się podobny do świata, który jest naznaczony brzydotą grzechu. To świat i my mamy stać się podobni do Kościoła jaśniejącego pięknem Zmartwychwstałego.
Pan Paweł wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi już od 20 lat, a w czerwcu wziął udział w pielgrzymce Apostołów Fatimy do portugalskiego sanktuarium. Pochodzi z Mazowsza, z parafii pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła w Paprotni. Tam przyjął sakrament chrztu i bierzmowania oraz przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.
– Wiarę zachowałem po rodzicach i staram się ją kontynuować – opowiada pan Paweł. – Różaniec i modlitwę „Anioł Pański” odmawiam sam albo z Katolickim Radiem Podlasia z Siedlec. Staram się też, jeśli możliwości pozwolą, odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i dzięki TV Trwam uczestniczyć w apelach jasnogórskich. W niedzielę i inne święta biorę udział w uroczystościach kościelnych, takich jak np. nabożeństwa fatimskie. Jak pogoda jest niesprzyjająca, taka jesienno-zimowa, to korzystam z uprzejmości znajomych i sąsiadów, żeby dojechać do kościoła autem.
– Staram się wspierać parafię w pracach gospodarczych, jeśli chodzi o utrzymanie terenów zielonych wokół świątyni. Jakieś pojęcie na ten temat mam, bo parę ładnych lat zajmowałem się pielęgnacją zieleni przy urzędzie gminy jako pracownik gospodarczy.
– Radzę sobie lepiej lub gorzej, ale odnoszę wrażenie, że osoby w wieku seniorskim, tak jak moja skromna osoba, nie zawsze są jeszcze komuś potrzebne, bo teraz liczy się młody, sprytny, no i trochę zamożny. Takie teraz mamy czasy, że raczej każdy chce utrzymywać kontakty z takimi osobami, a pokolenie starszych ludzi nie każdemu już pasuje.
20 lat w Apostolacie Fatimy
– O Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi dowiedziałem się ponad 20 lat temu, przeglądając prasę katolicką. Zainteresowałem się i tak jakoś ta wymiana korespondencji między Stowarzyszeniem a mną trwa. Oczywiście, za wszystkie przesłane czasopisma, jak np. „Przymierze z Maryją” i dewocjonalia związane z Państwa działalnością, dziękuję bardzo.
– Czasami zaglądam na strony internetowe Stowarzyszenia i przeglądam, co tam akurat jest z aktualnych wiadomości. To, co Państwo robicie, na pewno jest potrzebne. Ja ze swojej strony nadal postaram się wspierać Stowarzyszenie i Apostolat Fatimy, tak jak do tej pory. Nie jest to może bardzo duża ofiara, ale „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, jak mówi przysłowie.
– Zaniepokoiła mnie informacja zawarta w ostatnim numerze „Przymierza z Maryją”, że nakład pisma spada. Uważam, że gdyby każdy wygospodarował te 15–20 zł, to sytuacja byłaby zdecydowanie lepsza i bez problemu można byłoby pokryć koszty wydania i wysyłki „Przymierza…”.
Pielgrzymka do Fatimy
– Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu z Apostolatem do Fatimy. To był mój pierwszy wyjazd w tak bardzo sławne miejsce. Wszystkie miejscowości, które zwiedzaliśmy, były zabytkowe i bardzo ciekawe, a świątynie i katedry monumentalne. Wszystkie miejsca robią ogromne wrażenie, a obiekty sakralne są jakby dwa razy większe od naszych. Trzeba wyrazić uznanie dla budowniczych, którzy te obiekty wznosili.
– Taki wyjazd to są dosyć poważne koszty, nie tylko jednostkowe, ale dla całej grupy. Byłem w grupie osób, które objęła taka życzliwa pomoc ze strony Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Serdeczne „Bóg zapłać” za to, że miałem taką możliwość. Przypuszczam, że wszyscy są, tak jak ja, zadowoleni. Muszę pochwalić i wyrazić słowa wdzięczności dla organizatorów, bo wszystko było bardzo dobrze przygotowane.
oprac. Janusz Komenda
Szanowni Państwo!
Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!
Anna ze Zgierza
Szczęść Boże!
Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.
Zbigniew z Katowic
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.
Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.
Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.
Wdzięczna Czytelniczka
Krystyna z Pruszkowa
Szczęść Boże!
Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!
Barbara
Szanowny Panie Prezesie!
Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!
Danuta z Krakowa
Szanowni Państwo!
Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,
Maria
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.
Janina z Włocławka
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.
A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.
Z Panem Bogiem!
Genowefa