Wydarzenia
 
Dlaczego Matka Boża płacze?

Polska: Profanacja krzyża na festiwalu muzycznym


Podczas festiwalu rockowego Bangarang, odbywającego się pod koniec czerwca w Chwałkowie (woj. wielkopolskie), podpalono stojący przed sceną drewniany krzyż. Bluźnierczy incydent miał miejsce w trakcie koncertu polskiej grupy Baalzagoth, której nazwa odwołuje się do bożka Baala, a najnowsza płyta nosi tytuł Nie ma Boga, nie ma Zbawiciela. Sprawę nagłośnił miejscowy radny. Władze miasta Gostyń, które przyznały dotację na organizację festiwalu, uznały spalenie krzyża za „oburzające i nieakceptowalne” i analizują możliwość odzyskania pieniędzy. Nad zawiadomieniem organów ścigania zastanawiają się też władze gminy Krobia, które również przeznaczyły część publicznych pieniędzy na festiwal. Tymczasem organizatorzy nie czują się winni, twierdzą, że są normalnymi ludźmi chcącymi działać na rzecz sztuki, wychowanymi w wierze katolickiej i tłumaczyli pokrętnie, że palił się nie krzyż, lecz… żel, którym został pokryty.


W tym wszystkim poraża nie tylko profanacja mająca miejsce podczas koncertu bluźnierców z zespołu Baalzagoth, lecz także przewrotność organizatorów tego koncertu. Jedni i drudzy zasługują na karę!

 

Nikaragua: Biskup aresztowany za modlitwę


Pod koniec czerwca br. funkcjonariusze marksistowskiego rządu Daniela Ortegi w Nikaragui zatrzymali w Esteli 80-letniego emerytowanego bp. Juana Abelardo Matę. Aresztowanie miało miejsce tuż po Mszy, podczas której hierarcha modlił się za „prześladowany Kościół” w tym kraju. Po kilku dniach o uwolnienie krytycznego wobec dyktatury biskupa zaapelowały Stany Zjednoczone, na co rząd Nikaragui odpowiedział, że bp Mata został przesłuchany w sprawie „pochodzenia majątku i powiązań rodzinnych, które nie pokrywają się ze stanem kapłańskim”. Emerytowany hierarcha został umieszczony w areszcie domowym.

To kolejny akt prześladowania Kościoła w Nikaragui. W 2024 roku władze wydaliły z kraju biskupa Rolando Álvareza, ordynariusza diecezji Matagalpa i zabroniły mu udzielania święceń kapłańskich.

 

USA–Anglia: Gorszące zachowania duchownych…


W połowie czerwca metropolita Detroit (USA) ks. abp Edward Weisenburger wziął udział w uroczystym otwarciu meczetu i nowej siedziby Instytutu Islamskiego Ameryki w Detroit. Podczas wystąpienia wypowiedział niemające nic wspólnego z odwieczną katolicką prawdą słowa, że muzułmanie i katolicy czczą tego samego Boga, a wszystkie meczety, kościoły, synagogi są miejscami świętymi

Z kolei 13 czerwca w londyńskim Kościele Świętych Apostołów odbyła się „Msza dziękczynna za 50 lat przyjaźni, partnerstwa i zaangażowania w dążeniu do sprawiedliwości” dwóch homoseksualistów – Juliana Filochowskiego i Martina Pendergasta, którzy pod koniec XX wieku zapoczątkowali tzw. duszpasterstwo LGBTQ+ w Westminsterze. W obecności dwóch biskupów i gości trwający w grzesznym związku jubilaci odnowili swoje „przyrzeczenia ślubne”, a po Mszy otrzymali błogosławieństwo od kapłana.

 

Kościół: Dramat rozdarcia


1 lipca w tradycjonalistycznym Bractwie Kapłańskim św. Piusa X bez mandatu Stolicy Apostolskiej udzielono święceń czterem biskupom. Watykan odpowiedział ogłoszeniem stanu schizmy i kary ekskomuniki. Z kolei Bractwo św. Piusa X wniosło rekurs, czyli złożyło apelację od tej decyzji Stolicy Apostolskiej.

Zapewne będzie czas na wyważoną refleksję dotyczącą tego aktu, ale już dziś możemy powiedzieć, że Kościołowi zadano w związku z tym bolesną ranę. Rozdarcie w łonie Mistycznego Ciała Chrystusa stało się faktem. Czy doprowadziła do tego ludzka pycha? Czy też słynny „swąd szatana”, który – zgodnie ze słowami papieża Pawła VI z roku 1972 – wdarł się po Soborze Watykańskim II do Kościoła, siejąc zło, zwątpienie, zamęt, kryzys wiary i niemoralności? A może są jakieś inne przyczyny? Nad tym będziemy się jeszcze długo zastanawiać. Tymczasem odpowiedzmy modlitwą i postem w intencji Jedności Kościoła!

 

Nigeria: Masowe prześladowania chrześcijan


W Nigerii trwa nieustanna ofensywa islamistyczna; jej ofiarą co roku padają tysiące chrześcijan.

Raport w tej sprawie opublikowała organizacja International Society for Civil Liberties and Rule of Law z siedzibą w Nigerii. Wynika z niego, że w pierwszej połowie 2026 roku zamordowano co najmniej 2250 chrześcijan, podczas gdy 2800 zostało porwanych. Ataki przeprowadzają islamistyczne bojówki, które sieją spustoszenie w różnych częściach kraju nieomal bezkarnie.

Według dyrektora organizacji, Emeki Umeagbalasiego, islamiści doprowadzili też do likwidacji około 300 kościołów, które zostały albo zniszczone, albo trwale porzucone. Zamordowali również 10 duchownych, a kolejnych 10 porwali.

Radykalni muzułmanie mordują i porywają wszystkich bez względu na wiek i płeć. Według danych, około 800 uprowadzonych kobiet i dzieci zostało zmuszonych do przejścia na islam.

Rząd nigeryjski teoretycznie walczy z bojówkami, ale chrześcijanie od dawna wskazują, że czyni to bardzo słabo. Rząd USA skierował w lutym br. do Nigerii grupę 100 amerykańskich żołnierzy by szkolili miejscowe siły zbrojne do walki z terroryzmem.

 

Włochy: Próba kradzieży mitry z popiersia św. Januarego


8 lipca w katedrze w Neapolu doszło do próby kradzieży jednego z najcenniejszych zabytków sztuki sakralnej we Włoszech. 43-letni obcokrajowiec został zatrzymany po tym, jak usiłował wynieść mitrę znajdującą się na popiersiu św. Januarego.

Jak poinformowały włoskie władze, mężczyzna wszedł do świątyni sam i skierował się wprost do miejsca, gdzie wystawione jest popiersie św. Januarego. Zdjął z niego biskupią mitrę, po czym opuścił katedrę, próbując oddalić się z łupem.

Całe zdarzenie zauważył ochroniarz świątyni, który natychmiast powiadomił służby ratunkowe. Dzięki zapisom z monitoringu policjanci szybko ustalili kierunek ucieczki podejrzanego. Informacje zostały przekazane żołnierzom, którzy zatrzymali mężczyznę niedaleko katedry.

 

Prosimy o modlitwę „Ojcze Nasz…” i „Zdrowaś Maryjo…” w intencji wynagrodzenia Panu Jezusowi i Jego Matce za każde skandaliczne i gorszące wydarzenie oraz za prześladowanych chrześcijan.



NAJNOWSZE WYDANIE:
Uczmy i wychowujmy po katolicku!
W tym numerze „Przymierza z Maryją” postanowiliśmy podjąć tematykę edukacji młodych pokoleń Polaków. Pokładamy nadzieję w chrześcijańskim, czy też ściślej – katolickim kształceniu i wychowaniu. Pamiętamy bowiem, że katolicyzm jest nie tylko doktryną, dogmatem czy też zbiorem modlitw i obrzędów, lecz nade wszystko żywą relacją z Bogiem i powinien oddziaływać na całe państwo i całe społeczeństwo.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
W odwiedzinach u Fatimskiej Pani
Roman Motoła

Pomiędzy 25 a 29 maja wraz z grupą Apostołów Fatimy pielgrzymowaliśmy do miejsca, w którym 109 lat temu trojgu portugalskim pastuszkom ukazywała się Matka Boża, niosąc światu przesłanie pokuty i nadziei.

 

Fatima, choć jest odwiedzana przez bardzo licznych wiernych oraz turystów, zdołała jednak zachować atmosferę ciszy. Wyjąwszy największe uroczystości gromadzące wielotysięczne rzesze uczestników, można tam zarówno modlić się, jak i słuchać w skupieniu. Każdego dnia chętnie korzystaliśmy z tej możliwości tym bardziej, że nasz hotel położony był w bezpośredniej bliskości bazyliki oraz miejsca Maryjnych objawień.


Codziennie uczestniczyliśmy też w tradycyjnych nabożeństwach i procesjach na olbrzymim placu przed sanktuarium. W trakcie trzeciego wieczoru przedstawiciele naszej grupy mieli zaszczytną okazję prowadzić fragment modlitwy. W pamięci uczestników pozostanie z pewnością atmosfera towarzysząca tym różańcowym spotkaniom. Wypowiadane przez setki pielgrzymów w różnych językach wezwania Ojcze nasz… i Zdrowaś Maryjo… podkreślały zarówno jedność jak i różnorodność Kościoła. Z drugiej strony jednak – zamiast harmonii rodziły szum, utrudniając modlitewne skupienie. Może gospodarze tego cudownego miejsca zechcą kiedyś „odkryć” na nowo łacinę?


Niespokojny duch współczesności daje też w Fatimie znać o sobie w sposób widoczny gołym okiem. Niby w trosce o prostotę i skromność stara się on jak może zasłonić sanktuarium, wznosząc wokół betonowe bryły, z których niektóre nawet zostały poświęcone jako miejsca katolickiego kultu. Tylko co wspólnego z żywą, autentyczną wiarą mogą mieć płaskie, szare bunkry albo kaplice, w których Tabernakulum przypomina bardziej skrzynkę na narzędzia? Albo co powiedzieć o ustawionym tuż przy nowej bazylice wielkim krzyżu, na którym zamiast Chrystusa umieszczono dziwaczną postać jakby wyjętą ze starożytnych hieroglifów? W kulturowym kontekście naszych czasów to raczej karykatura niż godny wizerunek Zbawiciela…

Zatem nawet w bezpośrednim otoczeniu sanktuarium naocznie przekonaliśmy się, że wewnątrz Kościoła toczy się ogromna walka o kształt katolicyzmu i o serca wierzących. Do czego to zmaganie może prowadzić, widzieliśmy w urokliwym, niewielkim mieście Obidos, gdzie w miejscu dawnego kościoła działa dzisiaj… księgarnia.


Nasze pielgrzymkowe wyprawy, których celem były wspaniałe klasztory w miasteczku Alcobaça czy w Batalhi, przeniosły nas do czasów, gdy świątynie bez wątpienia wznoszono na chwałę Bożą, na przykład – w podzięce za Opatrznościową pomoc w wygranej bitwie o niepodległość kraju. Zachwyt budziła potężna, a zarazem misterna architektura tych monumentalnych dzieł, wspaniałe zdobienia, dbałość ich twórców o detale, połączenie talentów z wytrwałością i pracowitością budowniczych.


Podążyliśmy też śladami fatimskich wizjonerów – Łucji dos Santos oraz świętych Hiacynty i Franciszka Marto. Modliliśmy się przy ich grobach. Odprawiliśmy Drogę Krzyżową w ich rodzinnych stronach, odwiedziliśmy domy, w których żyli.


W miejscu objawień Matki Bożej zapaliliśmy świece przywiezione wraz z intencjami powierzonymi nam przez Darczyńców w ramach akcji „Twoje światło w Fatimie”.

Podczas tej kilkudniowej wyprawy na każdym kroku spotykaliśmy się z serdeczną otwartością Portugalczyków. Podziwialiśmy ich ludową sztukę i zwyczaje. Mimo że nasze kraje są od siebie bardzo oddalone, w żaden sposób nie czuliśmy się obco. Sprawiła to oczywiście sama Matka Boża, ale też kulturowa bliskość biorąca swój początek w naszej wspólnej wierze. Podczas wyjazdów do historycznych miejsc, które znalazły się na trasie naszej pielgrzymki, mieliśmy okazję przekonać się, że Maryja swoją opieką otacza nie tylko nasz naród, lecz wszystkie nacje, które się Jej ufnie oddają, a także każdą osobę, która zawierza Jej siebie oraz swych bliskich.


Dzieje Portugalii to również historia wierności Bogu i odstępstw, także w życiu władców. Trudne momenty w wymiarze tak osobistym, jak i zbiorowym, przypominają o konieczności ciągłego zabiegania o własną duszę i o łaskę Opatrzności. Wierność przynosi pomyślność – przynajmniej w życiu duchowym. Odstępstwo owocuje nieszczęściem i śmiercią. Te uniwersalne prawdy przychodziły na myśl, gdy słuchaliśmy opowieści przewodników o portugalskich monarchach i wodzach, zwycięskich bitwach i nieszczęśliwych losach grzesznych kochanków.


Byli tym razem pośród Apostołów Fatimy reprezentanci każdego spośród żyjących pokoleń. Najmłodszy uczestnik liczył sobie 13 lat, zaś senior, pan Zdzisław – już 94. – Całe życie marzyłem, by tu przyjechać – przyznał w rozmowie.


Nasza pielgrzymka nie byłaby tak bogata w duchową treść bez obecności duszpasterza – księdza Krzysztofa. Oprócz zapewnienia nam możliwości codziennego wysłuchania Mszy Świętej, dawał on wyrazy swej niezwykłej czci dla Matki Bożej śpiewem Godzinek i pięknych pieśni.


Każdy z nas przywiózł Matce Bożej bagaż własnych intencji, od tych najbardziej osobistych po zbiorowe – dotyczące Kościoła i Ojczyzny. Każdy też otrzymał w duchowym wymiarze to, czego najbardziej potrzebował. To doświadczenie znają wszyscy pielgrzymujący ze szczerą intencją w miejsca szczególnie wybrane przez Pana Boga i przez Maryję.

Wśród tych niezwykłych miejsc jest też Fatima, niosąca do Nieba już od ponad wieku nieprzerwany strumień ludzkiej modlitwy.


Listy od Przyjaciół
 
Listy

Szanowni Państwo!

Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!

Anna ze Zgierza

 

 

Szczęść Boże!

Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.

Zbigniew z Katowic

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.

Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.

Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.

Wdzięczna Czytelniczka

Krystyna z Pruszkowa

 

 

Szczęść Boże!

Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!

Barbara

 

 

Szanowny Panie Prezesie!

Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!

Danuta z Krakowa

 

 

Szanowni Państwo!

Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,

Maria

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.

Janina z Włocławka

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.

A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.

Z Panem Bogiem!

Genowefa