Wydarzenia
 
Dlaczego Matka Boża płacze ?
 FRANCJA
 „Kopanie w chrześcijaństwo" - przyjemne zajęcie?!

Z roku na rok maleje liczba kapłanów we Francji. Tylko nieco ponad stu nowych każdego roku otrzymuje święcenia kapłańskie, jednocześnie każdego roku w tym kraju umiera 700. Oznacza to, że corocznie ubywa 600 kapłanów, których miejsca nikt nie zajmuje. Nie sposób nie dostrzec w tym fakcie ogromnego kryzysu powołań w kraju, który zwany był pierwszą córą Kościoła. Jeśli zestawić te dane ze stale rosnącą liczbą muzułmanów, łatwo dostrzec postępującą islamizację Francji i jej dechrystianizację.

ROSJA
Cerkiew rosyjska wroga Kościołowi
Pięciu rosyjskich duchownych prawosławnych na początku września tego roku odbyło helikopterową wyprawę w rejon Rostowa nad Donem. Celem tego przedsięwzięcia, jak podała agencja Interfax, była „obrona wiernych przed inwazją katolicką". Ową „misję", jak podała „Rzeczpospolita", pobłogosławił prawosławny arcybiskup Rostowa i Nowoczerkaska. Popi lecący helikopterem zabrali ze sobą ikony Maryi Dziewicy i św. Michała. Prosili Boga, „aby uchronił Rosję i jej naród przed inwazją niewiernych" i protestowali przeciwko tworzeniu przez Watykan parafii na tzw. prawosławnym obszarze wyznaniowym bez zgody prawosławnego patriarchy Wszechrusi. Popi, w czasie lotu śmigłowcem, modlą się o uratowanie Rosji przez wygnanie z niej wszystkich katolików. Swoją akcję nazywają „lotami krzyżowymi".
Jeszcze w pierwszych dniach września ks. proboszcz Edward Mackiewicz z katolickiej parafii w Rostowie został zatrzymany na granicy białoruskiej, gdzie anulowano mu wizę rosyjską. Jak podaje „Dziennik Polski", wcześniej kościół parafialny w Rostowie został ostrzelany przez nieznanych sprawców.
Pomimo tych wydarzeń musimy pamiętać, że wolą Matki Bożej z Fatimy było nawrócenie Rosji. I wiemy jedno, że stanie się to niezależnie od poczynań prawosławnego duchowieństwa...

SUDAN
Islamski dżihad w Sudanie

- Niemuzułmanie są niniejszym uznani za kafirów (niewiernych), opierających się wysiłkom szerzenia wiary, nawracania i krzewienia islamu w Afryce. Islam wszelako usprawiedliwia walkę z ludźmi tych kategorii oraz ich zabijanie bez jakiegokolwiek wahania - taki obowiązek walki z chrześcijanami, jak podaje czasopismo "Fronda", nakłada na muzułmanów w Afryce tzw. fatwa ogłoszona 27 kwietnia 1993 roku przez Religijną Konferencję Muzułmanów Al.-Ubajd w Sudanie. Islamscy bojownicy stosują tę zasadę w Sudanie z makabryczną skrupulatnością. W 1995 roku islamska bojówka podpaliła kościół katolicki w Chartumie w zemście za święcenia kapłańskie udzielone kilku Sudańczykom przez ks. bpa Wako. W grudniu 1996 roku policja sudańska zrównała z ziemią ośrodek parafialny w Chartumie. Miesiąc po tym wydarzeniu oficerowie sudańskiej armii zdemolowali pomieszczenia katolickich szkół w Chartumie i Omdurmanie. Część personelu łącznie z zakonnikami została aresztowana. Rok 1998 rozpoczęto atakiem karabinowym i moździerzowym na Katolicki Klub w stolicy Sudanu. W tym samym roku na śmierć skazano sudańskiego muzułmanina Mekkę Kuku, który zdecydował się nawrócić na chrześcijaństwo. W październiku tego samego roku rząd w Chartumie oskarżył dwóch katolickich księży o podłożenie bomby. Duchowni zostali uwięzieni i po długich torturach zmuszono ich do przyznania się do winy. Groziła im śmierć przez ukrzyżowanie. Władze zdecydowały się wypuścić księży na wolność, jednak duchowni odmówili domagając się oczyszczenia z bezpodstawnych zarzutów. W 1999 roku zburzone zostały kolejne szkoły katolickie.
Oprócz tego w Sudanie ciągle trwa fizyczna i moralna eksterminacja chrześcijan. Dzieci, młodzież, mężatki są porywane i sprzedawane jako niewolnicy muzułmanom. Tak stało się m.in. z 27-letnią kobietą, która została porwana przez Araba wraz z 4-letnią córeczką. Kobieta przez siedem dni była prowadzona na linach, a jej córka, która jadąc na koniu była zbyt mocno związana, w efekcie została sparaliżowana. Kobieta mogła o tym wszystkim opowiedzieć po tym, jak jej mąż zdobył i zapłacił porywaczom 100 dolarów dla wykupu. - Taki los spotkał w ciągu trzech pierwszych miesięcy 1998 roku ponad 3 tysiące chłopców i dziewcząt w wieku od 6 do 15 lat - alarmował bp Max Gassis z diecezji El Obeid. Jak podaje czasopismo "Fronda", większość tych dzieci nigdy nie wraca do domów.

CHINY
Biskupi i księża nadal więzieni

Agencja prasowa Fides opublikowała listę zawierającą nazwiska 33 biskupów i księży więzionych lub zaginionych w Chinach (z powodu odmowy przystąpienia do tzw. Kościoła Patriotycznego kontrolowanego przez komunistów). Wśród nich znajduje się O. Liao Haiqing z diecezji Yujiang liczący 71 lat, z których 17 spędził w więzieniu.

ONZ
Ograniczenie liczby narodzin prowadzi do stopniowego starzenia się populacji świata

Departament Gospodarki i Spraw Społecznych ONZ podaje, że wedle najnowszych studiów, to starzenie się, a nie nadmierny przyrost populacji jest głównym problemem demograficznym. Obecnie jeden na pięciu Europejczyków ma ponad 60 lat. W 2050 r. proporcja ta będzie wynosić jeden na czterech, a w niektórych krajach jeden na dwóch. Powodem tego starzenia się jest kontrola urodzin. Według niedawnych badań przeprowadzonych przez Center of Strategic and International Studies przyszłe zmniejszanie się liczby pracowników i wzrost liczby emerytów mogą doprowadzić do kryzysu płac. W zakończeniu raportu mówi się, że „Przywiązywanie zbytniej wagi do fikcyjnego problemu (wskaźnika narodzin) może wkrótce postawić narody w obliczu prawdziwej katastrofy". To kolejny przykład zła płynącego z pogwałcenia prawa naturalnego i Bożego: ograniczanie liczby urodzin prowadzi do coraz większego braku równowagi demograficznej na świecie.

UNIA EUROPEJSKA

Barbarzyństwo Unii Europejskiej

REZOLUCJA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO - przyjęta 3 lipca tego roku, wzywająca wszystkie państwa członkowskie i kandydujące do Unii Europejskiej do wprowadzenia pełnej bezkarności zabijania poczętych dzieci na żądanie kobiet-matek - wywołała wstrząs u wszystkich ludzi dobrej woli. Parlament Europejski (...), przyjął tę haniebną rezolucję. Nie ma ona, na szczęście, mocy prawnej, ale stanowi akt promocji aborcji oraz propagandowe narzędzie nacisku ze strony unijnych kręgów śmierci.

Ludobójcy Lenin i Hitler pierwsi zalegalizowali aborcję w Europie XX wieku

W XX wieku pierwszym krajem w Europie, który zalegalizował zabijanie poczętych dzieci, był Związek Radziecki. Ludobójca Włodzimierz Lenin, po zwycięstwie rewolucji bolszewickiej, już w 1920 roku zezwoliłnazabijanienienarodzonych. (...) Drugim przywódcą europejskim, który doprowadził do legalizacji zabijania poczętych dzieci, był ludobójca Adolf Hitler. Dążąc do utworzenia czystej, biologicznie mocnej „rasy panów", doprowadził już w 1933 roku do praktycznej legalizacji zabijania niemieckich nienarodzonych dzieci, które posiadały lub mogły posiadać wady wrodzone. (...) Po podbiciu narodów słowiańskich, niemieccy zbrodniarze opracowali „Plan-ost" - plan wyniszczenia narodów podbitych, w ramach którego okupowanym narodom szeroko zalecali antykoncepcję ilegalizacjęaborcji. (...)

Barbarzyńskie praktyki w krajach UE

We wszystkich krajach członkowskich UE, za wyjątkiem Irlandii, doprowadzono do legalizacji zabijania poczętych dzieci. Obrońcy życia są wstrząśnięci nie tylko samą zbrodnią, ale również faktem bezczeszczenia zwłok zabijanych dzieci. Krótko, tylko kilka faktów: - we Francji firmy kosmetyczne wykorzystują zwłoki nienarodzonych dzieci do produkcji kosmetyków; - Niemcy wykorzystali do ulepszenia asfaltu na autostradzie pod Berlinem ok. 50 tysięcy ton odpadów, z których część stanowiły zwłoki nienarodzonych dzieci; - Anglicy wprowadzili w latach osiemdziesiątych do londyńskich szpitali rozdrabniarki do odpadów kuchennych w celu „rozczłonkowania" ciał zabitych dzieci, ponieważ zwłoki nienarodzonych, nie poddane tej procedurze, zatykałyrurykanalizacyjne. (...)

Aktualnie Unia Europejska finansuje ludobójstwo

Obecny prezydent USA George W.Bush (...) doprowadził (...) do zablokowania amerykańskiej pomocy - 40 milionów dolarów - agendom ONZ na finansowanie programów „planowania rodziny". Pieniądze te miałyby być wykorzystane m. in. na finansowanie aborcji (...). Aktualnie władze Unii Europejskiej, w trybie ekspresowym, znalazły i przeznaczyły z funduszów własnych 40 milionów dolarów na finansowanie tych zbrodniczych planów.

Cyklon B - Auschwitz
RU 486 - Unia Europejska


Niemieccy zbrodniarze - hitlerowscy - realizowali swą politykę eksterminacji narodów podbitych w obozach zagłady, uśmiercając miliony ofiar. W największym obozie zagłady Auschwitz we wrześniu 1941 roku, w podziemiach bloku 11 - bloku śmierci - ludobójcy wykorzystali, po raz pierwszy do masowego zabijania, gaz cyklon B produkcji niemieckiej firmy I. G. Farben. (...) Firma Höchst - powstała w wyniku przekształceń I. G. Farben - wprowadziła na rynki farmaceutyczne całego świata pigułkę poronną RU 486. Pigułka ta powoduje chemiczną aborcję dziecka do 10-11 tygodnia jego życia i jest sprzedawana w wielu krajach pod różnymi nazwami handlowymi. Przekształcona z I. G. Farben firma Höchst, produkująca ludobójczy środek RU 486, masowo zabija poczęte dzieci i znów zarabia już nie miliony reichsmarek, ale miliony euro...

Zlekceważone ostrzeżenia?

Entuzjaści Unii Europejskiej często powołują się na chrześcijańskich założycieli tej struktury. Przywołam słowa Roberta Schumana - założyciela UE: „Demokracja albo będzie chrześcijańska, albo jej nie będzie. Antychrześcijańska demokracja jest karykaturą, która prowadzi do tyranii lub anarchii". (...) Trzeba też przypomnieć słowa Matki Teresy z Kalkuty (...) wypowiedziane w 1994 roku na międzynarodowej konferencji ONZ w Kairze: "(...) Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się nawzajem nie pozabijali?" (...)

Życie zwycięży śmierć!

Na zakończenie przytoczę jeszcze dwie wypowiedzi Ojca Świętego Jana Pawła II: - „I my znajdujemy się dziś w samym centrum dramatycznej walki między kulturą śmierci i kulturą życia. Ale blask Krzyża nie zostaje przesłonięty przez ten mrok - przeciwnie, na jego tle Krzyż jaśnieje jeszcze mocniej i wyraźniej, jawi się jako centrum, sens i cel naszej historii i każdego ludzkiego życia" (encyklika Evangelium vitae, 50) - „Walczcie, aby każdemu człowiekowi przyznano prawo do urodzenia się... W Chrystusie Zmarłym i Zmartwychwstałym sprawa człowieka otrzymała już swój ostateczny wyrok: Życie zwycięży śmierć!" (26 lutego 1979 r.)

dr inż. Antoni Zięba: współzałożyciel Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, fragmenty artykułu opublikowanego w całości w czasopiśmie „Źródło".


NAJNOWSZE WYDANIE:
Sami, lecz nie samotni
Wyobcowanie, depresja, lęk, utrata sensu, pustka… Bardzo często te życiowe bolączki kojarzą się z samotnością, osamotnieniem, poczuciem opuszczenia. Ale zastanówmy się – czy zawsze ten stan musi być czymś złym i uciążliwym? Czy na pewno nie możemy wyciągnąć z samotności jakichś korzyści? A może mamy wtedy więcej czasu na refleksję, na przemyślenie własnego życia, relacji z Bogiem i bliźnimi?

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Wiara trzyma mnie przy życiu

Panią Wiesławę Mazur z Jeżówki w Małopolsce poznałem podczas wrześniowej pielgrzymki Apostołów Fatimy do Zakopanego, Kalwarii Zebrzydowskiej, Wadowic i Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie. W swojej parafii, pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, pani Wiesława należy do wspólnoty Żywego Różańca. Oto co jeszcze o sobie opowiedziała…

 

Wiarę przekazali mi rodzice. Mieszkaliśmy w Sułoszowie, do kościoła mieliśmy 5 km, ale w niedzielę nie było, że nie chce mi się iść do kościoła. Nawet nikt o tym nie pomyślał. To zostaje, to zaszczepiła mi mama i do dzisiaj tak jest. Był tylko podział: tato szedł na siódmą, ja na dziewiątą, a mama na sumę, bo każdy miał jakieś obowiązki. Takie były niedziele. A broń Boże, żeby coś wziąć do ręki, coś robić w niedzielę! A dzisiaj? Pranie, sprzątanie… Młode pokolenie wszystko wykonuje w niedzielę, bo wtedy ma czas. W tamtych czasach było to nie do pomyślenia.


W Licheniu doznałam czegoś niesamowitego


Pani Wiesława lubi pielgrzymować, a szczególne miejsce w jej sercu zajmuje sanktuarium w Licheniu. W Licheniu byłam siedem razy. 20 lat temu doznałam tam czegoś niesamowitego. Jechaliśmy przez Kalisz i wstąpiliśmy do Sanktuarium św. Józefa. Kolana mnie wtedy tak bolały, że myślałam iż nie dam rady dojechać do Lichenia. Jak wchodziliśmy do sanktuarium w Kaliszu, to w duchu poprosiłam: żeby te kolana przestały mnie boleć. Nagle poczułam, jakby się ugięły, ale nic więcej się nie stało. Weszliśmy do kościoła, pomodliliśmy się, złożyliśmy podziękowania oraz prośby i pojechaliśmy dalej. W Licheniu trzeba było przejść na klęczkach przez bramę, przy której jest głaz z odciśniętymi stopami Matki Bożej. Powiedziałam, że nie mogę, bo jak klęknę, to nie wstanę, tak mnie te kolana bolą. Wtedy moja koleżanka powiedziała: Spróbuj, może ci się uda. I tak zrobiłam. Przeszłam tę bramę na klęczkach, wstałam i… kolana mnie nie bolały! Do dzisiaj mam zdrowe kolana. Dlatego wracam do Lichenia, jak tylko jest okazja.


Należę do Apostolatu Fatimy i chętnie czytam „Przymierze z Maryją”


Pewnego razu znalazłam ogłoszenie w gazecie, że można otrzymać „Przymierze z Maryją” i różaniec. Wysłałam mój adres i poprosiłam o przysłanie. Dostałam różaniec i książeczkę o przepowiedniach Matki Bożej z Fatimy. Od tamtej pory wszystko się zaczęło: zaczęłam być w kontakcie ze Stowarzyszeniem, które wspomagałam, na ile mnie było stać. W czasopismach, które dostaję, jest dużo ciekawych rzeczy. Niektóre sobie zachowałam na pamiątkę; wracam do nich, czytam, analizuję, przetrawiam po swojemu. Czytam chętnie prawie całe „Przymierze z Maryją”, bo te artykuły dużo mi dają, wiele się z nich dowiedziałam, a jak rozmawiam ze znajomymi i ktoś mnie pyta skąd to wiem, to mówię, że było w „Przymierzach…”. Po przeczytaniu nic nie wyrzucam, tylko zanoszę do kościoła, żeby ktoś inny sobie zabrał, przeczytał i poznał Stowarzyszenie.


Od 2018 roku należę do Apostolatu Fatimy i jestem z tego bardzo zadowolona. Zauważyłam, że z mojej miejscowości kilka osób też zapisało się do Apostolatu, bo jak rozmawiam i mówię, że jest Apostolat Fatimy i Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi, to słyszę: Tak, my już wiemy.


Żyję dzięki temu, że wierzę


Pani Wiesława przeżyła śmierć męża, syna i córki. Wiara w Pana Boga i ufność, że Matka Boża pomoże jej i jej bliskim w tej trudnej sytuacji, bardzo pomagała. Tak wspomina te trudne chwile: – Mąż zmarł wcześniej, ale z tym jeszcze szło się pogodzić, bo już przeżył trochę lat, natomiast cierpienie matki nad umierającym dzieckiem, to jest chyba najgorsza rzecz w życiu. Stało się, jak się stało. Trzeba jednak żyć dalej, trzeba się z tym pogodzić, bo jak byśmy się nie pogodzili, to co by z nas było? Dzięki temu, że wierzę, to żyję.


Pewnego razu, gdy byłam u schyłku wytrzymałości, usłyszałam wewnętrzny głos: Nie rezygnuj! I pomyślałam: Nie! Nie zrezygnuję! Dodało mi to tyle siły, że wytrzymałam wszystko i przetrwałam do końca. Nie załamałam się, bo uświadomiłam sobie, że taka była wola Boża. Modlę się tylko, żeby nie było gorzej i wierzę, że kiedyś się jeszcze spotkamy.


Oprac. Janusz Komenda

 


Listy od Przyjaciół
 
Listy

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Na początku chciałabym gorąco podziękować całej Redakcji, wszystkim redaktorom, księżom, którzy piszą piękne artykuły. Chciałam z całego serca podziękować za otrzymane „Przymierze z Maryją” oraz piękną figurkę Matki Bożej Fatimskiej oraz inne materiały i dewocjonalia. Wasza praca jest potrzebna, wartościowa, pokazuje piękno wiary w Miłosierdzie Boże. Będę się modlić za całą Redakcję o zdrowie, siły i błogosławieństwo Boże.

Z Panem Bogiem!

Jolanta z Rybnika

 

 

Szanowni Państwo!

Serdecznie dziękuję za piękny kalendarz „365 dni z Maryją”, a także za ładne poświęcone obrazki i wszystkie przesyłki, jakie otrzymuję od Was. Cieszę się, że o mnie pamiętacie i ja też o Was pamiętam w modlitwie. Bardzo cieszę się z Waszej pracy. Dużo pracuje cały zespół, chylę czoła przed Wami. Bardzo dziękuję Wam wszystkim, życząc wszelkiego Dobra. Szczęść Boże!

Franciszka z Gryfina

 

 

Szanowny Panie Prezesie!

Bardzo dziękuję Panu za piękne życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego, ale również i fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły ducha i wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla rozwoju naszej duchowości chrześcijańskiej. Wszystkie materiały i dewocjonalia, które otrzymałem od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi, są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę Panu, Apostolatowi Fatimy, zespołowi redakcyjnemu i wszystkim współpracownikom wielu łask Bożych, opieki Maryi, dużo radości i zdrowia. Wszystkiego najlepszego. Szczęść Boże!

Marek z Lublina

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Bardzo dziękuję za współpracę z Wami. Trwa ona już od 18 lat. Doceniam Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi i cały zespół redakcyjny. To, co piszecie, pogłębia naszą wiarę w trudnych dzisiejszych czasach. Modlę się za cały zespół redakcyjny. Dziękuję, że pamiętacie w modlitwach o mnie i mojej rodzinie, za życzenia urodzinowe, za kalendarz, który rozświetla mój dom. Każdego dnia patrzę na Matkę Najświętszą, która nas błogosławi, wyprasza nam zdrowie i opiekę.

Z Panem Bogiem!

Danuta z Michałowa

 

 

Szczęść Boże!

Pragnę złożyć serdeczne podziękowanie za otrzymane życzenia urodzinowe uwiecznione na pięknej karcie z wizerunkiem Fatimskiej Pani.

Z Panem Bogiem!

Robert

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Bardzo dziękuję za Wasz wkład w krzewienie prawd wiary. Pragnę podziękować za otrzymane materiały edukacyjne, które umacniają wiarę, duchowość, niosą światło pokoju i miłość w sercach. Dają nadzieję do życia i niech tak pozostanie jak najdłużej – najlepiej na zawsze. Wspierając tę kampanię, wspólnie walczymy o serca, które jeszcze są uśpione. Cały miesiąc październik uczestniczyłem w nabożeństwie różańcowym, ofiarując za grzeszników, którzy obrażają Niepokalane Serce Maryi. Życzę całej Redakcji i dla Pana Prezesa obfitych łask Bożych. Z Panem Bogiem, Bóg zapłać za wszystko z całego serca!

Wojciech z Grodziska Mazowieckiego

 

 

Szczęść Boże!

Takie dzieła Boże jak Wasze trzeba koniecznie wzbudzać! W przesłaniu Matki Bożej płynącym z Gietrzwałdu drzemie wielka potęga ratunku dla Polski – to jest nasze zadanie do odrobienia. Bogu dzięki, że mamy w Polsce tak wspaniałych ludzi jak Wy (i Wasze Stowarzyszenie), którzy to odkrywają! Heroicznym wysiłkiem rozprzestrzeniają to cudownie ratujące Polskę przesłanie. Szczęść Wam Boże na długie lata!

Rita i Ryszard

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Dziękuję bardzo za życzenia urodzinowe, a szczególnie za Waszą modlitwę w mojej intencji. Najbardziej wszyscy potrzebujemy opieki Pana Boga. Świętym Charbelem, zainteresowałam się już kilka lat temu. Oprócz książek, mam dla całej rodziny relikwie oraz olej świętego Charbela, przysłanym z Libanu. Warto, aby jak najwięcej ludzi Go poznało. Chciałam powiedzieć także o innym, bardzo skutecznym orędowniku, chociaż oczekującym na wyniesienie na ołtarze, Słudze Bożym Wenantym Katarzyńcu, nazywanym polskim Charbelem. Bardzo skutecznym, czego osobiście doświadczyłam. Sama nie mogłam uwierzyć, jak szybko i w jaki sposób mi pomógł. Tego dowody posiada również moja córka. Rozwikłanie jej problemu odbywało się w tak irracjonalny sposób, że trudno nie uwierzyć w pomoc Sługi Bożego Wenantego. Obiecałam, że będę opowiadała o Jego skutecznej pomocy. W internecie jest wiele filmów i książek o Wenantym. Żyjemy dzisiaj w trudnych czasach, dużo ludzi boryka się z problemami finansowymi. Jeśli ten stan się nie zmieni, czeka nas totalne bankructwo. Czcigodny Sługa Boży Wenanty Katarzyniec jest bardzo skuteczny w tych sprawach. Szanowni Państwo, może również warto by było dać ludziom szansę skorzystania z tej pomocy i zorganizować jakąś akcję związaną z tym kandydatem na ołtarze? Życzę Państwu dużo zdrowia i siły w prowadzeniu tak szczytnej działalności, z której obficie korzystamy. Mówię z wdzięcznością – Bóg zapłać!

Krystyna

 

 

Szczęść Boże!

Bardzo popieram to, co robicie – że wysyłacie różne pisma, które w tym czasie są bardzo potrzebne, aby ludzie się dowiedzieli, jak żyć z pomocą Pana Jezusa, Matki Najświętszej i wiarą bo jest to bardzo potrzebne. Dziękuję za wszystkie upominki, które od Was otrzymuję. Gorąco modlę się za Was i także proszę o modlitwę.

Genowefa z Rzeszowa