Temat numeru
 
Wobec Najświętszej Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa

Nadchodzi Wielki Tydzień, który skłania nas do ponownego przeżywania czasu Męki i Śmierci Pana Naszego Jezusa Chrystusa.

 

Niestety, przy tej okazji mamy skłonność do popadania w rutynę, nawet w obliczu tego, co najwznioślejsze.
Dlatego święci tak wiele mówią o wysiłku dla osiągnięcia nowej gorliwości, właściwej dla tego okresu Roku Liturgicznego. Ma to nam pomóc w maksymalnym skorzystaniu z łask odpowiednich dla tego czasu. Niezbędny jest zatem wzrost naszej gorliwości religijnej i naszej wiary w okresie Wielkiego Postu i Wielkiego Tygodnia.

W tekstach Ojców Kościoła i w tekstach liturgicznych powszechne jest rozumienie tego czasu jako okresu szczególnie odpowiedniego do żalu za grzechy i idącej za tym poprawy życia oraz wysiłku zmierzającego do rozwoju duchowego.

Św. Leon Wielki papież w jednej ze swych homilii mówi: "Mimo że nie ma takiego okresu w ciągu roku, do którego nie byłyby przypisane dary Boże, a Bóg pozwala nam w każdym czasie zbliżyć się do Jego przebaczenia, wypada jednak już teraz przygotować dusze wszystkich do poprawy duchowej z jak największą starannością i pilnością, tak, aby ożywione zostały jeszcze większym zaufaniem do Boga. Bliskość dnia, w którym zostaliśmy odkupieni zaprasza nas do ćwiczenia pobożności, aby w ten sposób uczcić wielką tajemnicę Męki Pana, w czystości duszy i ciała" (1).

„Święty Benedykt zaleca swym mnichom w zakonnej regule, aby w tym czasie oddawali się modlitwie, której towarzyszą łzy żalu za grzechy i gorliwość" (2).

Męka Pana Naszego jest w ten sposób stałym źródłem ożywiania wiary i uświęcania dusz. To niewyczerpany skarbiec, z którego zawsze możemy czerpać coś nowego.

W tym dramacie wybija się jedna postać, której nie da się porównać z innymi, na którą powinniśmy zwrócić szczególną uwagę. Jest Ona najwspanialszym przykładem wierności Boskiemu Odkupicielowi pośród wszystkich ludzi. To Ona zajmuje najwyższe miejsce w hierarchii bytów stworzonych - Mater Dolorosa, Matka Wcielonego Słowa Bożego! W taki sposób współuczestniczyła Ona w cierpieniach swego Boskiego Syna, że w pełni zasługuje Ona na zaszczytne miano Współodkupicielki!

Rozważmy przerażający i bolesny dramat Męki Pańskiej, analizując przy tym dwie osobowości: Judasza Iskarioty, obłudnego zdrajcy, i św. Dyzmasa, Dobrego Łotra, wiernego w chwili konania.

Aby przybliżyć obie te postawy wykorzystamy różne fragmenty, wyjęte z Pisma Świętego, Tradycji, słów świętych oraz pobożnych lektur.

Judasz Iskariota: Przykład obłudy

„I natychmiast przystąpiwszy do Jezusa, rzekł: Bądź pozdrowion, Rabbi! I pocałował go." (Mt. 26, 49).

„Nigdy dotąd historia nie odnotowała tak odrażającej obłudy. Trzeba więc pokazać brzydotę i istotę tego aktu obłudy, od którego rozpoczęło się poniżenie i umęczenie naszego najukochańszego Odkupiciela. Jest to przecież jeden z występków, przeciwko któremu wypowiadają się Ewangelie, a które Jezus zawsze piętnował w stanowczych słowach, ostrzegając niejednokrotnie apostołów, aby strzegli się tego zaczynu (Łuk. 12, 1). Oto jaki wstręt usiłował wzbudzić Jezus do tego występku, który najlepiej widać analizując postępowanie Judasza Iskarioty."

„Tak jak kruki, kiedy rzucają się na ofiarę, a potem wydziobują jej oczy, tak uczynił demon z Judaszem, i tak też czyni z każdym grzesznikiem, zmieniając mu rozum i osąd tak, aby niczego nie dostrzegał. Ten piekielny kruk do takiego stopnia opanował duszę zdrajcy, że sam Jezus nie wahał się powiedzieć w czasie Ostatniej Wieczerzy, że jeden z nich jest diabłem.

Orygenes napisał: „Jezus był jak manna na pustyni. Każdy człowiek rozpoznawał go mniej lub bardziej zgodnie z różnymi predyspozycjami własnego serca. Dlatego i sam Judasz, który chodził szukając go z kłamstwem na ustach, z perfidią wymalowaną na twarzy, z obłudą w sercu, nie poznał go. A więc jest rzeczą jasną, że wszyscy obłudnicy, wszyscy Judaszowie, wszyscy spadkobiercy jego złego ducha, nie będą mogli zobaczyć Boga, ani poznać jego władzy, jego mocy, choćby i szczycili się tym, że należą do jego uczniów."

„Wielu jest zdania, że Judasz, załamany podobnie jak wszyscy pozostali, nie tylko nie skorzystał z tego cudu, aby uznać władzę Jezusa, ale wręcz przeciwnie, przewrotny w przeciwieństwie do wszystkich pozostałych, którzy czuli się zastraszeni i osłupiali, do obłudy dodaje zatwardziałość. I czyniąc pozory spokoju zbliża się do Jezusa, pozdrawia Go słowami pokoju, gdy w rzeczywistości w tym samym momencie wypowiada Mu okrutną wojnę."

„Jakże bardzo odczuwał Jezus to udawanie, tę obłudę swego ucznia. Św. Leon Wielki nie waha się mówić, że Jezus bardziej czuł ten fałsz Judasza niż wszystkie pozostałe zniewagi, którym poddany był w czasie swej męki. Ponieważ, jak poucza Duch Święty, lepiej znosić razy od tych, którzy kochają, niż pocałunki tych, którzy nienawidzą. Dlatego też, jak bardzo muszą rozdzierać Serce Jezusa obłudnicy naśladujący Judasza, którzy uznają Jezusa za swego Boga, ale nieustannie przeklinają Jego Święte Imię!

„Kto może bez zdumienia patrzeć na Jezusa w objęciach Judasza, baranka z wilkiem, świętość ze zbrodnią, miłość z nienawiścią, szczerość z perfidią, dobroć z niewdzięcznością, prawdę z obłudą!"

„Podsumujmy zatem: jak bardzo musimy nienawidzić obłudnika, dlatego, że jego postawa polega na udawaniu słów i czynów, co stoi w jaskrawej sprzeczności z jednym z podstawowych atrybutów Boga, jakim jest prawda."

„Obłudnik, mówi św. Tomasz, ponosi wielką winę za udawanie cnoty, świętości, pobożności, nie posiadając takowych i nie ceniąc ich, przez świętokradcze nadużywanie rzeczy duchowej, czyniąc ze świętości zbrodnię, a z cnoty występek" (3).

Wiemy jak skończył ten obłudnik i jaką nagrodę otrzymał za swą obłudę.

Święty Dyzmas: Przykład prawdziwej skruchy

Św. Łukasz relacjonuje w swojej Ewangelii, że kiedy rozpoczęła się Droga Krzyżowa naszego Zbawiciela ulicami Jerozolimy, „Prowadzono też z nim i innych dwóch złoczyńców, aby byli straceni. A gdy przyszli na miejsce, które zwą Trupią Głową, tam go ukrzyżowali; i łotrów, jednego po prawej, a drugiego po lewej stronie."(Łuk. 23.32-33)

„I stał lud patrząc; a naśmiewali się z niego przełożeni z nimi, mówiąc: innych wybawiał, niechże sam siebie wybawi, jeśli ten jest Chrystusem Bożym wybranym. Naigrawali się też z niego i żołnierze, przychodząc, a ocet podając, i mówiąc: jeśli ty jesteś królem żydowskim, wybawże sam siebie."

„Jezus zaś mówił: Ojcze! Odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią."

Te słowa były promieniem łaski boskiej dla Dyzmasa, łotra ukrzyżowanego po prawicy Zbawiciela. Uderzony łaską łotr w jednej chwili nawrócił się jak św. Paweł wówczas, gdy spadał z konia.

Tymczasem łotr ukrzyżowany na lewicy Jezusa bluźnił mu. Dyzmas upomniał go mówiąc: „Ani ty się Boga nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? A my wprawdzie słusznie, bo godną zapłatę za uczynki odbieramy: lecz ten nic złego nie uczynił. "

Wyrażając skruchę za grzechy i ufając boskiemu miłosierdziu Dyzmas wyznał wiarę w boskość Jezusa, mówiąc do niego: "Panie, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do królestwa swego!". I otrzymał tę wspaniałą odpowiedź, która była pierwszą publiczną kanonizacją, jedyną, jakiej dokonał sam Pan Jezus: „Zaprawdę mówię tobie, dziś ze mną będziesz w raju'" (Łuk, 23, 43).
„Ten baranek, pełen słodyczy, zważając bardziej na wielkość skruchy i na pokorną prośbę tego złoczyńcy niż na zniewagi mu wyrządzone, udzielił mu tego, o co prosił. Obiecał, że jeszcze tego samego dnia będzie z nim w raju. I słowa dotrzymał."(4).


Przeto jeśli wespół powstaliście z Chrystusem, szukajcie tego, co w górze jest

Aby zakończyć, zacytujemy natchnione słowa z listu św. Pawła do Kolosan (3, 1- 11) o owocach Zmartwychwstania Boskiego Zbawiciela w duszy wybranych:

"Przeto jeśli wespół powstaliście z Chrystusem, szukajcie tego, co w górze jest, gdzie Chrystus siedzi na prawicy bożej; co w górze jest, miłujcie, nie co na ziemi. Albowiem umarliście i życie wasze ukryte jest z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukarze Chrystus, życie wasze, wtedy i wy z nim się ukarzecie w chwale."

„Umartwiajcie więc członki wasze, które są na ziemi: rozpustę, nieczystość, lubieżność, złą pożądliwość i chciwość, która jest bałwochwalstwem, z powodu nich przychodzi gniew boży na synów niewierności; a i wyście się kiedyś im poddawali, gdyście żyli wpośród nich. Lecz teraz złóżcie i wy wszystko: gniew, oburzenie, złość, bluźnierstwo, brzydką mowę z ust waszych.

Nie okłamujcie się nawzajem, skoro zwlekliście z siebie starego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekliście się w nowego, tego, który się odnawia w miarę poznania, na wzór Tego, co go stworzył; w czym nie ma poganina i żyda, obrzezania i odrzezka, barbarzyńcy i Scyty, niewolnika i wolnego, ale wszystko i we wszystkich Chrystus."

Przypisy

(1) Święty Leon Wielki, Homilias, Homilias sobre el ano liturgico, Homilias sobre la Quaresma, Homilia 4. B.A.C., Madrid, 1969, s. 177.
(2) D. Guéranger, El Ano Liturgico, Editorial Aldecoa, Burgos, 1956, t. II. s. 128, 129.
(3) Niektóre komentarze z książki x. B.L. Garnier Leituras Populares sobre a Sagrada Paixăo de Nosso Senhor Jesus Cristo e dores de Maria Santíssima, Rio de Janeiro, Wydanie 2, (1883), s. 79-87.
(4) Les Petits Bollandistes, Vies des Saints, wg Pčre Giry, Mgr Paul Guérin, Bloud et Barral, Libraires-Éditeurs, Paris, 1882, t. 16, s. 53 - 54).

Wielki Tydzień dzisiaj

W świętym czasie Triduum Paschalnego powinniśmy jeszcze bardziej ukochać Kościół Katolicki, który cierpi w dzisiejszych dniach. Możemy dziś niestety dostrzec ciemności, które stopniowo ogarniają świat. Ciemności grzechu, nieporządku i nienawiści wypełniają ziemię we wszystkie strony. Obchodząc pamiątkę świętej Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Pańskiego, wspominamy zwycięską walkę jaką stoczył z ciemnością Chrystus Pan.

On w Wielki Czwartek ustanowił Świętą Eucharystię, aby być z nami zawsze. Pamiętajmy, aby przystępować do Komunii Świętej z należną czcią i pobożnością, a także opłakiwać Mękę Pana. Powinniśmy płakać jak grzesznicy, ponieważ wiemy, że obrażaliśmy Go w przeszłości i musimy żałować za grzechy całego naszego życia.

Święty Piotr, który zaparł się Jezusa, płakał do końca swoich dni. Według tradycji, kiedy umarł (był ukrzyżowany przez Rzymian głową w dół) miał na twarzy dwie bruzdy będące śladami po łzach, którymi całe życie opłakiwał swoje zaparcie się Zbawiciela.

Obyśmy i my w naszej duszy wyryli znamię smutku za nasze grzechy, które popełniamy oraz za grzechy innych. Winien to być szczery żal, nie zaś sentymentalny smutek. Tak jak u św. Piotra, nasz żal ma być powodowany wstrętem do naszych grzechów!

Nie można brzydzić się wyłącznie grzechami innych nie pamiętając o własnych. Po pierwsze, to mój grzech, to ja zgrzeszyłem. Ja jestem sprawcą mojego grzechu i cierpienia Zbawiciela. Ponieważ zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem, to jest moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina!
W taki właśnie sposób powinniśmy podchodzić do grzechów własnych i grzechów cudzych, zwłaszcza w tych błogosławionych dniach Wielkiego Tygodnia.



NAJNOWSZE WYDANIE:
Pod opieką Matki
Dotarliśmy do 150. numeru „Przymierza z Maryją” – pisma tak wyczekiwanego w tysiącach polskich domów. W przeważającej mierze poświęciliśmy go Tej, którą obraliśmy za Patronkę – Matce Najświętszej. To Ona jest naszą Przewodniczką pewną do Nieba.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Świadectwo Pana Pawła

Pan Paweł wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi już od 20 lat, a w czerwcu wziął udział w pielgrzymce Apostołów Fatimy do portugalskiego sanktuarium. Pochodzi z Mazowsza, z parafii pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła w Paprotni. Tam przyjął sakrament chrztu i bierzmowania oraz przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.

 

– Wiarę zachowałem po rodzicach i staram się ją kontynuować – opowiada pan Paweł. – Różaniec i modlitwę „Anioł Pański” odmawiam sam albo z Katolickim Radiem Podlasia z Siedlec. Staram się też, jeśli możliwości pozwolą, odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i dzięki TV Trwam uczestniczyć w apelach jasnogórskich. W niedzielę i inne święta biorę udział w uroczystościach kościelnych, takich jak np. nabożeństwa fatimskie. Jak pogoda jest niesprzyjająca, taka jesienno-zimowa, to korzystam z uprzejmości znajomych i sąsiadów, żeby dojechać do kościoła autem.

– Staram się wspierać parafię w pracach gospodarczych, jeśli chodzi o utrzymanie terenów zielonych wokół świątyni. Jakieś pojęcie na ten temat mam, bo parę ładnych lat zajmowałem się pielęgnacją zieleni przy urzędzie gminy jako pracownik gospodarczy.

– Radzę sobie lepiej lub gorzej, ale odnoszę wrażenie, że osoby w wieku seniorskim, tak jak moja skromna osoba, nie zawsze są jeszcze komuś potrzebne, bo teraz liczy się młody, sprytny, no i trochę zamożny. Takie teraz mamy czasy, że raczej każdy chce utrzymywać kontakty z takimi osobami, a pokolenie starszych ludzi nie każdemu już pasuje.

 

20 lat w Apostolacie Fatimy


– O Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi dowiedziałem się ponad 20 lat temu, przeglądając prasę katolicką. Zainteresowałem się i tak jakoś ta wymiana korespondencji między Stowarzyszeniem a mną trwa. Oczywiście, za wszystkie przesłane czasopisma, jak np. „Przymierze z Maryją” i dewocjonalia związane z Państwa działalnością, dziękuję bardzo.

– Czasami zaglądam na strony internetowe Stowarzyszenia i przeglądam, co tam akurat jest z aktualnych wiadomości. To, co Państwo robicie, na pewno jest potrzebne. Ja ze swojej strony nadal postaram się wspierać Stowarzyszenie i Apostolat Fatimy, tak jak do tej pory. Nie jest to może bardzo duża ofiara, ale „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, jak mówi przysłowie.

– Zaniepokoiła mnie informacja zawarta w ostatnim numerze „Przymierza z Maryją”, że nakład pisma spada. Uważam, że gdyby każdy wygospodarował te 15–20 zł, to sytuacja byłaby zdecydowanie lepsza i bez problemu można byłoby pokryć koszty wydania i wysyłki „Przymierza…”.

 

Pielgrzymka do Fatimy


– Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu z Apostolatem do Fatimy. To był mój pierwszy wyjazd w tak bardzo sławne miejsce. Wszystkie miejscowości, które zwiedzaliśmy, były zabytkowe i bardzo ciekawe, a świątynie i katedry monumentalne. Wszystkie miejsca robią ogromne wrażenie, a obiekty sakralne są jakby dwa razy większe od naszych. Trzeba wyrazić uznanie dla budowniczych, którzy te obiekty wznosili.

– Taki wyjazd to są dosyć poważne koszty, nie tylko jednostkowe, ale dla całej grupy. Byłem w grupie osób, które objęła taka życzliwa pomoc ze strony Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Serdeczne „Bóg zapłać” za to, że miałem taką możliwość. Przypuszczam, że wszyscy są, tak jak ja, zadowoleni. Muszę pochwalić i wyrazić słowa wdzięczności dla organizatorów, bo wszystko było bardzo dobrze przygotowane.


oprac. Janusz Komenda


Listy od Przyjaciół
 
Listy

Szanowni Państwo!

Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!

Anna ze Zgierza

 

 

Szczęść Boże!

Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.

Zbigniew z Katowic

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.

Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.

Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.

Wdzięczna Czytelniczka

Krystyna z Pruszkowa

 

 

Szczęść Boże!

Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!

Barbara

 

 

Szanowny Panie Prezesie!

Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!

Danuta z Krakowa

 

 

Szanowni Państwo!

Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,

Maria

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.

Janina z Włocławka

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.

A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.

Z Panem Bogiem!

Genowefa