Temat numeru
 
Chcą zniszczyć niewinność dzieci!

O wprowadzaniu standardów edukacji seksualnej do polskich szkół z Anną Trutowską-Horak, koordynatorem regionalnym Fundacji Pro–Prawo do Życia, rozmawia Janusz Komenda.

 

Co to są standardy edukacji seksualnej? Kto je przygotował i wprowadza w Polsce?


– Tzw. standardy edukacji seksualnej zostały przygotowane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) i niemieckie Federalne Centrum Edukacji Zdrowotnej (BZgA). Normalny człowiek jest zszokowany tym, że można mówić małym dzieciom w wieku dziewięciu lat o antykoncepcji, że można zachęcać młodzież do odkrywania swojego ciała na zasadzie samogwałtu, że można traktować związki homoseksualne na równi z małżeństwem, z rodziną złożoną z kobiety i mężczyzny.

 

Kiedy postulat edukacji seksualnej pojawił się w Polsce po raz pierwszy?


– W Polsce po raz pierwszy tzw. standardy edukacji seksualnej zaprezentowano publicznie w 2013 roku. Zawierały one konkretne zalecenia dotyczące seksualizacji (czyli de facto deprawacji) dzieci. Po ich prezentacji nasza fundacja uruchomiła inicjatywę obywatelską, żeby dotrzeć z tym problemem do rodziców. Inicjatywa zakładała, że ten, kto by zachęcał małoletnich do podejmowania aktywności seksualnej, podlegałby karze. Wtedy pojawił się ogromny krzyk, że podnosimy rękę na edukację seksualną.

 

Kto stoi za wprowadzaniem tych standardów w Polsce?


– W naszych kampaniach pokazujemy, że istnieje związek między środowiskami LGBT a edukowaniem dzieci. Na świecie wśród homoseksualistów jest kilkukrotnie wyższy odsetek pedofilów niż wśród ogółu społeczeństwa. W ramach tzw. edukacji zdrowotnej uczy się np. dziewięcioletnie dzieci wyrażania zgody na… współżycie. Robi się to po to, żeby pedofile byli później zwolnieni z odpowiedzialności, bo dziecko przecież się zgodziło. Dlatego fundacja wychodzi na ulice z przekazem, że seksedukatorzy często mogą okazać się pedofilami, homoseksualnymi pedofilami. Są konkretne przykłady takich ludzi z zagranicy, którzy zostali skazani za gwałt na dzieciach, często adoptowanych przez siebie. To są bardzo drastyczne przypadki, które pokazujemy po to, żeby ludzi obudzić i ostrzec, że takie rzeczy dzieją się już na Zachodzie.

 

Jak to się dzieje, że często wbrew rodzicom seksedukatorzy przenikają do szkół?


– Ci deprawatorzy wchodzą do szkół już od wielu lat pod płaszczykiem uczenia dzieci o zdrowiu, o aktywności fizycznej, o tolerancji, o higienie snu, o relacjach międzyludzkich. Pod takimi niewinnie brzmiącymi hasłami oraz z pomocą książek, filmów i rekwizytów używanych na tych zajęciach, przekazuje się treści wprost pornograficzne. Jest to atak na niewinność dzieci!

 

Jaki jest cel takiej polityki?


– Architekci tej światowej rewolucji seksualnej głoszą hasła: „Idziemy po twoje dzieci”, „Twoje dzieci będą takie jak my”. Chcą je oderwać od tradycyjnego modelu rodziny, od ich tożsamości, od wiary po to, żeby urobić nowoczesnego człowieka – niewolnika swoich żądz, a przez to niewolnika władców tego świata. Wszystko w imię obłudnej „wolności”. Chodzi o to, żeby ten człowiek nawet nie pomyślał o Panu Bogu. Jest to jak najdalsze od tego, żeby faktycznie być wolnym w rozumieniu katolickiej wolności – czyli wybierać dobro i miłość.

Na Zachodzie po kilkudziesięciu latach takiej deprawacji wskaźnik rozwodów i chorób przenoszonych drogą płciową szybuje, wzrasta liczba związków homoseksualnych, dzieci kwestionują własną tożsamość płciową, rośnie liczba aborcji. Młody człowiek dostaje przekaz, że wszystko jest dozwolone, nie ma żadnego tabu i żadnych granic.

 

Czy rodzice nie są naturalnymi sprzymierzeńcami w tej walce?


– Mimo trwających od wielu lat protestów bardzo dużo osób jest wciąż zupełnie nieświadomych zagrożenia, a edukacja seksualna jest wdrażana często wbrew woli rodziców. Jej promotorzy mają czelność mówić, że polega ona na uczeniu dzieci o zdrowym odżywianiu, a moduł traktujący o seksualności będzie nieobowiązkowy. To jest mydlenie oczu i bardzo bezczelna przykrywka, żeby uśpić polskie społeczeństwo, żeby rodzice się nie zorientowali albo zorientowali za późno. Oczywiście chodzi o to, żeby te zajęcia w końcu stały się obowiązkowe.


Dochodzi nawet do przekupywania rodziców, żeby posyłali swoje dzieci na tzw. edukację zdrowotną. W pewnej gminie pani wójt obiecała dzieciom, które chodziły na edukację zdrowotną dofinansowanie do kolonii w wysokości 800 zł. Nie ma czegoś takiego w przypadku innych zajęć. Komu zależy, żeby dzieci w tym uczestniczyły?

Dlatego zachęcamy wszystkich do włączenia się w aktywne działania na rzecz obrony dzieci przed deprawacją – szczegóły znajdują się na stronie www.stronazycia.pl. Można do nas zadzwonić pod numer: 608 594 158 lub napisać na adres: kontakt@stronazycia.pl.

 

Dziękuję za rozmowę.



NAJNOWSZE WYDANIE:
Pod opieką Matki
Dotarliśmy do 150. numeru „Przymierza z Maryją” – pisma tak wyczekiwanego w tysiącach polskich domów. W przeważającej mierze poświęciliśmy go Tej, którą obraliśmy za Patronkę – Matce Najświętszej. To Ona jest naszą Przewodniczką pewną do Nieba.

UWAGA!
Przymierze z Maryją
WYSYŁAMY
BEZPŁATNIE!
 
Świadectwo Pana Pawła

Pan Paweł wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi już od 20 lat, a w czerwcu wziął udział w pielgrzymce Apostołów Fatimy do portugalskiego sanktuarium. Pochodzi z Mazowsza, z parafii pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła w Paprotni. Tam przyjął sakrament chrztu i bierzmowania oraz przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.

 

– Wiarę zachowałem po rodzicach i staram się ją kontynuować – opowiada pan Paweł. – Różaniec i modlitwę „Anioł Pański” odmawiam sam albo z Katolickim Radiem Podlasia z Siedlec. Staram się też, jeśli możliwości pozwolą, odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i dzięki TV Trwam uczestniczyć w apelach jasnogórskich. W niedzielę i inne święta biorę udział w uroczystościach kościelnych, takich jak np. nabożeństwa fatimskie. Jak pogoda jest niesprzyjająca, taka jesienno-zimowa, to korzystam z uprzejmości znajomych i sąsiadów, żeby dojechać do kościoła autem.

– Staram się wspierać parafię w pracach gospodarczych, jeśli chodzi o utrzymanie terenów zielonych wokół świątyni. Jakieś pojęcie na ten temat mam, bo parę ładnych lat zajmowałem się pielęgnacją zieleni przy urzędzie gminy jako pracownik gospodarczy.

– Radzę sobie lepiej lub gorzej, ale odnoszę wrażenie, że osoby w wieku seniorskim, tak jak moja skromna osoba, nie zawsze są jeszcze komuś potrzebne, bo teraz liczy się młody, sprytny, no i trochę zamożny. Takie teraz mamy czasy, że raczej każdy chce utrzymywać kontakty z takimi osobami, a pokolenie starszych ludzi nie każdemu już pasuje.

 

20 lat w Apostolacie Fatimy


– O Stowarzyszeniu Ks. Piotra Skargi dowiedziałem się ponad 20 lat temu, przeglądając prasę katolicką. Zainteresowałem się i tak jakoś ta wymiana korespondencji między Stowarzyszeniem a mną trwa. Oczywiście, za wszystkie przesłane czasopisma, jak np. „Przymierze z Maryją” i dewocjonalia związane z Państwa działalnością, dziękuję bardzo.

– Czasami zaglądam na strony internetowe Stowarzyszenia i przeglądam, co tam akurat jest z aktualnych wiadomości. To, co Państwo robicie, na pewno jest potrzebne. Ja ze swojej strony nadal postaram się wspierać Stowarzyszenie i Apostolat Fatimy, tak jak do tej pory. Nie jest to może bardzo duża ofiara, ale „ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”, jak mówi przysłowie.

– Zaniepokoiła mnie informacja zawarta w ostatnim numerze „Przymierza z Maryją”, że nakład pisma spada. Uważam, że gdyby każdy wygospodarował te 15–20 zł, to sytuacja byłaby zdecydowanie lepsza i bez problemu można byłoby pokryć koszty wydania i wysyłki „Przymierza…”.

 

Pielgrzymka do Fatimy


– Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu z Apostolatem do Fatimy. To był mój pierwszy wyjazd w tak bardzo sławne miejsce. Wszystkie miejscowości, które zwiedzaliśmy, były zabytkowe i bardzo ciekawe, a świątynie i katedry monumentalne. Wszystkie miejsca robią ogromne wrażenie, a obiekty sakralne są jakby dwa razy większe od naszych. Trzeba wyrazić uznanie dla budowniczych, którzy te obiekty wznosili.

– Taki wyjazd to są dosyć poważne koszty, nie tylko jednostkowe, ale dla całej grupy. Byłem w grupie osób, które objęła taka życzliwa pomoc ze strony Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi. Serdeczne „Bóg zapłać” za to, że miałem taką możliwość. Przypuszczam, że wszyscy są, tak jak ja, zadowoleni. Muszę pochwalić i wyrazić słowa wdzięczności dla organizatorów, bo wszystko było bardzo dobrze przygotowane.


oprac. Janusz Komenda


Listy od Przyjaciół
 
Listy

Szanowni Państwo!

Jesteście wspaniali! Wasze wydawnictwa oraz gazetki, broszury i ulotki wzmacniają naszą duchowość i informują o wielu faktach oraz miejscach objawień Maryjnych. Artykuły czytam z wielkim zainteresowaniem. Naprawdę bardzo cenię informacje o Jezusie i Maryi, które w nieskończoność otwierają serca. Pamiętamy w modlitwie o Waszej pracy. Pozdrawiam gorąco Pana Prezesa i cały zespół redakcyjny!

Anna ze Zgierza

 

 

Szczęść Boże!

Kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniała. Popieram ją i bardzo się cieszę, że jesteście i stoicie na straży wiary. Musimy dziękować i wspierać naszą Królową za Jej miłość do naszego Narodu.

Zbigniew z Katowic

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowny Panie Prezesie, dziękuję bardzo serdecznie za przesłane mi pozdrowienia urodzinowe. Ucieszyłam się z bardzo ładnej kartki. Jestem dumna z działalności apostolskiej, jaką Państwo prowadzą. Podobają mi się bardzo czasopisma „Przymierze z Maryją” i „Apostoł Fatimy”. Cieszę się z tego, że mogę w nich znaleźć wiele bardzo ciekawych artykułów poruszających interesujące mnie tematy. Cieszę się z tego, że wiele osób może korzystać z tych czasopism. Pragnęłabym bardzo, aby wielu Polaków mogło zapoznać się z tymi ciekawymi gazetami.

Bardzo serdecznie dziękuję za otrzymane ostatnio „Przymierze z Maryją” i „Apostoła Fatimy”. Znalazłam w tych numerach wiele interesujących mnie zagadnień. Cieszę się z tego, że te czasopisma mogą trafić do wielu rodzin w Polsce. Pragnęłabym dalej otrzymywać te pisma.

Pozdrawiam Maryję Naszą Królową. Życzę Panu i współpracownikom dużo zdrowia i wielu łask Bożych w Jezusie i Maryi.

Wdzięczna Czytelniczka

Krystyna z Pruszkowa

 

 

Szczęść Boże!

Bardzo dziękuję za przysyłanie mi „Przymierza z Maryją”. Jest to pismo, które bardzo sobie cenię i szanuję. Redagujecie ciekawe artykuły. Zawsze czekam na nowe numery i pragnę poinformować, że zawsze będę Was wspierać. Niech Pan Bóg nas prowadzi!

Barbara

 

 

Szanowny Panie Prezesie!

Bardzo dziękuję Panu za życzenia z piękną Matką Bożą Fatimską. Dziękuję także za wsparcie modlitewne, które jest podporą naszego życia duchowego oraz fizycznego. Ja także życzę Panu i Stowarzyszeniu siły i ducha wytrwałości w prowadzeniu tego niezwykle ważnego dzieła dla naszej duchowości chrześcijańskiej. Dziękuję bardzo za wszystkie dewocjonalia, materiały, które od Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi otrzymałam – są także narzędziem umocnienia w wierze. Życzę całej Redakcji i Panu Prezesowi obfitych łask Bożych. Szczęść Wam Boże na długie lata!

Danuta z Krakowa

 

 

Szanowni Państwo!

Dziękuję za wszystkie numery „Przymierza…”, bo to ciekawe czasopismo. Warto je prenumerować. Dużo opisujecie i dużo się dowiadujemy, co się dzieje teraz i kiedyś – jak to było na świecie dawno temu, w tamtych wiekach. Życzę Wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują zniszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg! Pozdrawiam Was serdecznie,

Maria

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Dziękuję z całego serca za cudowne „Przymierze z Maryją”. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję to pismo. Jest tam dużo pięknych, cudownych tekstów o Maryi i Jezusie Chrystusie, a także dużo o wierze katolickiej i o naszej kulturze. Są tam piękne tematy i bardzo dobre dla naszego życia wiadomości. Jestem szczęśliwa, że otrzymuję „Przymierze z Maryją”. Dziękuję, modlę się za cały Apostolat Fatimy i za Pana Prezesa.

Janina z Włocławka

 

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Panie Sławomirze, w liście zadał mi Pan pytanie, czy jestem dumna z otrzymywanego pisma „Przymierze z Maryją”. Jestem dumna! A dlaczego? Bo jest to pismo jedyne w swoim rodzaju. To ogromna wiedza. Każdy artykuł bogaty w wydarzenia, emanuje częścią historii o naszej wierze katolickiej. Bardzo dużo przeczytałam dobrych książek (bo lubię czytać), ale pismo „Przymierze z Maryją” stawiam na pierwszym miejscu, bo porusza serce, ubogaca duszę i umysł. O wielu sprawach opisanych w artykułach wcześniej nie miałam wiedzy. Ale teraz mając 86 lat jestem poniekąd uczennicą „Przymierza z Maryją”. Mówi się, że człowiek uczy się do końca życia, prawda? Bóg zapłać za tę wiedzę. Z szacunkiem chylę czoło przed wszystkimi osobami za pracę i trud w tworzeniu pisma. A Matka Boża, nasza Królowa, niech Was błogosławi. Przy okazji „Bóg zapłać” za wszystko co dostaję od Stowarzyszenia Księdza Piotra Skargi: za życzenia urodzinowe, za listy Pana Sławomira i wszystkie pamiątki, a szczególnie za koronę Matki Bożej Fatimskiej. Jak stawałam przed Fatimską Panią, mówiłam w duchu: „Jesteś taka skromniutka, skromniutka bez korony”… A teraz moja Dostojna Pani ma koronę! Serdecznie dziękuję, bardzo się cieszę.

A jeszcze kilka słów o mnie… Jestem schorowaną osobą, chodzę o lasce. Nie mam już nawet siły iść sama do kościoła – to około 1 kilometra, ale mój sąsiad zawozi mnie co niedzielę na Mszę. Mam też problemy ze słuchem. Aparat słuchowy nie wszędzie zdaje egzamin, szczególnie w kościele, jak kapłan mówi dalej od mikrofonu, to robi się pogłos, ale jakoś daję sobie radę. Nie narzekam, bo mam dużą rodzinę i opiekuje się mną córka. Praktycznie przejęła wszystkie moje obowiązki. Przepraszam, że nie nadążam za waszymi propozycjami, ale w miarę możliwości będę wspomagać Stowarzyszenie. Życzę Wam wszystkim zdrowia i błogosławieństwa.

Z Panem Bogiem!

Genowefa