
Dwadzieścia lat temu, 28 czerwca 1999 roku, w Krakowie grupa młodych działaczy katolickich powołała do istnienia Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi. Prezesem organizacji został jeden z założycieli – Sławomir Olejniczak.
Wzorem dla nas była działalność brazylijskiego myśliciela i lidera konserwatywnej organizacji katolików świeckich Stowarzyszenia Obrony Tradycji Rodziny i Własności (TFP) Plinia Correi de Oliveira oraz polskiego jezuity, szermierza kontrreformacji i kaznodziei królewskiego ks. Piotra Skargi.
W uchwalonym statucie SKCh im. Ks. Piotra Skargi, zawarte zostały cele, do realizacji których postanowiliśmy usilnie dążyć: pielęgnowanie chrześcijańskich wartości i tradycji narodu polskiego, propagowanie i ochrona kulturalnej spuścizny cywilizacji chrześcijańskiej, obrona wartości chrześcijańskich oraz zasad moralnych w życiu społecznym i kulturalnym. Od chwili rejestracji nasze Stowarzyszenie aktywnie staje w obronie wspomnianych wartości, a czyni to poprzez działalność społeczną, oświatową, kulturalną, charytatywną i edukacyjną.
W trosce o moralność
SKCh im. Ks. Piotra Skargi założone zostało przez katolików, ale nigdy nie aspirowało do roli organizacji afiliowanej przy strukturach Kościoła, jak niektóre inne stowarzyszenia. – Zdawaliśmy sobie sprawę, że prędzej czy później zajmiemy się tzw. sprawami kontrowersyjnymi, jak aborcja czy legalizacja związków homoseksualnych. Chcieliśmy w ten sposób uniemożliwić potencjalnym przeciwnikom wywieranie presji na władze kościelne, aby pacyfikowały nasze inicjatywy (…) Z perspektywy prawa kanonicznego jesteśmy więc prywatnym stowarzyszeniem wiernych, którzy, kierując się nauką Kościoła, podejmują inicjatywy publiczne na własną odpowiedzialność – tłumaczy prezes Stowarzyszenia Sławomir Olejniczak.
SKCh oraz powstały przy nim dwa lata później Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi od początku aktywnie włączyły się w debatę publiczną, usiłując budzić sumienia Polaków, by poprzez przemianę wewnętrzną, doprowadzić do poprawy moralnej całego społeczeństwa.
Z pomocą przyjaciół
Warto podkreślić, że nasza działalność w całości finansowana jest z dobrowolnych datków Darczyńców, którym bliskie są nasze ideały. Stowarzyszenie nigdy nie korzystało z subwencji od państwa ani Kościoła. – To wyłącznie ofiarność naszych Darczyńców, wiernie trwających przy nas, pozwoliła nam rozwinąć skrzydła nie tylko w kraju, ale także za granicą, mobilizując różne środowiska w obronie cywilizacji chrześcijańskiej – mówi Sławomir Olejniczak. Niewymierne, ale o kapitalnym znaczeniu dla naszej działalności jest wsparcie modlitewne, które otrzymujemy ze strony dziesiątek tysięcy naszych Przyjaciół.
Od chwili powstania ogromną wagę Stowarzyszenie im. Ks. Piotra Skargi przywiązuje do propagowania Orędzia Matki Bożej Fatimskiej. Nasza misja doskonale wpisuje się w wezwanie do nawrócenia przekazane przez Matkę Bożą trojgu pastuszkom w 1917 roku. Dlatego od lat, w ramach kampanii „Orędzie Fatimskie nadzieją dla Polski”, rozpowszechniamy na terenie całego kraju książkę Antonia Borellego Fatima. Orędzie tragedii czy nadziei (dotąd w ręce Polaków trafiło około miliona egzemplarzy) oraz organizujemy pokazy filmów o objawieniach i ich konsekwencjach.
Wyrazem naszego zawierzenia Matce Bożej jest m.in. wydawanie pisma „Przymierze z Maryją”, a także propagowanie: nabożeństwa różańcowego (rozdaliśmy ponad 3 miliony różańców), Cudownego Medalika (w ręce naszych przyjaciół trafiło ponad milion medalików), godzinek o Niepokalanym Poczęciu, wizerunku Niepokalanego Serca Matki Najświętszej oraz nabożeństwa do Niepokalanego Serca itd. Z okazji 1050-lecia Chrztu Polski, 360-lecia ślubów lwowskich i 60-tej rocznicy Ślubów Jasnogórskich wyszliśmy z inicjatywą wspólnego ponowienia tych ostatnich. Inicjatywa spotkała się z ogromnym odzewem o czym świadczył zwój z dziesiątkami tysięcy podpisów złożony na Jasnej Górze.
Nasze dzieła
W 2003 roku powstał Apostolat Fatimy, jako forma zaangażowania naszych Przyjaciół w aktywne propagowanie w Polsce Orędzia Matki Bożej Fatimskiej. Obecnie posiada on ponad 61 000 członków. 20 maja 2017 roku w Krakowie zorganizowaliśmy I Kongres Apostołów Fatimy, podczas którego abp Jan Paweł Lenga z Kazachstanu poświęcił piękny sztandar Apostolatu.
Od początku SKCh jest aktywne w przestrzeni medialnej. Oprócz „Przymierza z Maryją” od 2008 roku wydajemy dwumiesięcznik „Polonia Christiana”. Z inicjatywy Czytelników tego magazynu zaczęły powstawać w różnych miastach Polski Kluby „Polonia Christiana”, stanowiące forum wymiany myśli katolickiej i konserwatywnej. W Internecie prężnie działa i rozwija się od 2012 roku portal PCh24.pl.
W momencie powstania Stowarzyszenia byliśmy jedyną organizacją katolików świeckich w Polsce, która postawiła sobie za cel organizowanie publicznych kampanii w obronie zasad cywilizacji chrześcijańskiej, a przede wszystkim małżeństwa i rodziny. Od tego czasu Stowarzyszenie i Instytut przeprowadziły już ponad 2000 różnego typu akcji: pikiet, konferencji, protestów, które miały za zadanie obudzić sumienia Polaków i zaangażować ich w obronę zasad chrześcijańskich w życiu publicznym.
Zadaniu formowania elit chrześcijańskich w naszym kraju służą Kongresy Konserwatywne. Pierwszy zorganizowaliśmy w 2004 roku. Od tego czasu co roku, najpierw do Krakowa, a od kilku lat do Zamku Królewskiego w Niepołomicach, zapraszamy w październiku polskich konserwatystów na spotkania z udziałem wybitnych przedstawicieli myśli katolickiej i prawicowej. Od 2012 roku podczas Kongresów wręczane są Nagrody im. Ks. Piotra Skargi, przyznawane przez zarząd Instytutu osobom, które w sposób szczególny przyczyniają się do szerzenia wartości chrześcijańskich.
Od samego początku członkowie Stowarzyszenia, w tym nieodżałowanej pamięci Rafał Serafin, podjęli pracę formacyjną wśród młodzieży licealnej i akademickiej. Najgłośniejsza akcja przeprowadzona przez działającą przy SKCh i Instytucie Krucjatę Młodych odbywała się pod hasłem: Nie wstydzę się Jezusa. Polegała ona na rozprowadzaniu wśród Polaków metalowych breloków z krzyżem i powyższą deklaracją wiary oraz cytatem z Ewangelii św. Mateusza – Mt 10,33.
Warto podkreślić, że od 2006 roku jesteśmy współorganizatorami Marszów dla Życia i Rodziny odbywających się zwykle w ostatnią niedzielę maja. Początkowo Marsz przechodził tylko ulicami Warszawy, ale inicjatywa się rozrosła i od 2013 roku odbywa się już w ponad 150 miastach.
Jubileuszowa Msza święta
Aby uczcić niezwykły jubileusz, 28 czerwca br. na Mszy Świętej w Bazylice Bożego Ciała w Krakowie zgromadziły się setki Przyjaciół Stowarzyszenia. Najświętszą Ofiarę w tradycyjnym rycie rzymskim odprawił ks. Marcin Kostka FSSP, który podczas homilii wymieniał zasługi Stowarzyszenia dla obrony wartości i zasad chrześcijańskich w życiu publicznym naszego kraju.
Adam Kowalik
Prof. dr hab. Andrzej Nowak, UJ
Działalność Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi to niezwykle ważny front oporu przeciwko tej inwazji od czasów renesansu, która trwa przez całość oświecenia aż po marsz przez instytucje Antonio Gramsciego – marsz trwający aż do dzisiaj i prowadzony przez zwolenników marksizmu, w szczególności zaś marksizmu kulturowego. Marsz ten ma zniwelować naszą kulturę, tradycję i chrześcijaństwo. Działalność Stowarzyszenia to również szereg inicjatyw, podejmowanych w życiu publicznym, związanych z obroną życia nienarodzonych oraz mobilizacją katolików do tego, aby nie wycofywać się do kruchty, lecz by manifestować swoje przywiązanie do tych wartości, których symbolem jest patron Stowarzyszenia – ks. Piotr Skarga. Dlatego też życzę kolejnych lat tak wspaniałej pracy i doczekania widocznych owoców tejże pracy. Szczęść Boże!
Paweł Lisicki, redaktor naczelny „Do Rzeczy”
Stowarzyszenie im. Ks. Piotra Skargi ma 20 lat, więc jest to najlepszy moment, by podsumować jego działalność i życzyć mu wszystkiego najlepszego z trzech powodów. Po pierwsze – Stowarzyszenie jest miejscem oporu przeciw „cywilizacji śmierci”. Jest też organizatorem Marszów dla Życia i Rodziny, dzięki którym Polska nie przypomina wielu innych państw na Zachodzie. Rzecz druga to „Polonia Christiana” – magazyn, do którego zawsze zaglądam. Sprawa ostatnia i być może najważniejsza – Stowarzyszenie stoi na straży tego, co można by nazwać niezmiennym depozytem, a w tym przypadku jest to tradycyjna liturgia Mszy Świętej. Wszystkiego najlepszego! Szczęść Boże!
Prof. dr hab. Grzegorz Kucharczyk, UAM, PAN
Stowarzyszenie im. Ks. Piotra Skargi przez 20 lat swojego istnienia dokonało wielu rzeczy, które są wzmocnieniem obecności katolicyzmu w naszym życiu publicznym i kulturowym.
Liczne kampanie prowadzone przez Stowarzyszenie miały charakter profetyczny, ponieważ zaraz po zaistnieniu Stowarzyszenie prowadziło kampanię przestrzegającą przed inwazją prądów, które dzisiaj nazywa się „ideologią LGBT”. Setki, a właściwie tysiące spotkań Klubów Polonia Christiana, animowanie oraz konsolidowanie środowisk katolickiej opinii publicznej w Polsce to także wielka zasługa Stowarzyszenia.
Bogu niech będą więc dzięki za to, że Stowarzyszenie istnieje. Razem z innymi modlę się o to, by ludzie, którzy je tworzą i współtworzą dalej postępowali na tej drodze, korzystając z natchnień Ducha Świętego. Szczęść Boże!
Kajetan Rajski, redaktor naczelny Kwartalnika „Wyklęci”
Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi dba przede wszystkim o tożsamość katolicką Polaków, abyśmy jako naród nie odeszli od Boga i od Krzyża.
Stowarzyszenie dba także o tożsamość patriotyczną, o to, żebyśmy nie zapomnieli o polskich bohaterach. Bohaterach podziemia niepodległościowego w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu, ale także o tych, którzy w wiekach poprzednich dbali o to, aby Polska była wierna Chrystusowi i swojemu chrześcijańskiemu dziedzictwu.
Prof. dr hab. Mieczysław Ryba, KUL
Stowarzyszenie im. Ks. Piotra Skargi wpisuje się w wojnę kulturową i cywilizacyjną, która toczy się w Europie i w naszym kraju. Jest to wojna w obronie cywilizacji chrześcijańskiej, zasad prawa naturalnego, a zarazem konserwatyzmu w najgłębszym tego słowa znaczeniu.
Stowarzyszenie podejmuje w wielu aspektach tych zmagań tematykę istotną dla obrony cywilizacji chrześcijańskiej, precyzyjnie diagnozując zagrożenia, które pojawiły się na zachodzie Europy i doprowadziły do gigantycznego kryzysu wiary, rodziny i Kościoła. W tym sensie działalność – zwłaszcza edukacyjna i medialna – Stowarzyszenia ma ogromne znaczenie.
Dr Ewa Kurek, historyk
Przede wszystkim chciałabym złożyć podziękowanie za to, co Stowarzyszenie robi dla Polski. To naprawdę wielka rzecz i im więcej działań podejmuje Stowarzyszenie, tym większa nadzieja, że przetrwamy atak współczesnego neobolszewizmu, z którym Stowarzyszenie walczy poprzez trwanie przy katolickich korzeniach i katolickich wartościach.
Życzę wszystkim pracownikom i sympatykom Stowarzyszenia im. Ks. Piotra Skargi wszystkiego dobrego i dalszej wytrwałości w pracy dla Polski.
Przygotował TK
370 lat temu, 1 kwietnia 1656 roku we lwowskiej katedrze nasz monarcha, Jan II Kazimierz Waza, przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej oddał Rzeczpospolitą szczególnej opiece Najświętszej Maryi Panny, nazywając ją Królową Polski. Co jednak szczególnie interesujące, ten tytuł odnoszący się do Matki Zbawiciela został objawiony trzykrotnie przez samą Maryję na początku XVII wieku w dalekiej Italii.
Pani Cecylia Pajka pochodzi z Mazowsza. Urodziła się w miejscowości Lutobrok koło Pniewa, ale od prawie 50 lat mieszka w Makowie Mazowieckim, gdzie należy do parafii pod wezwaniem św. Józefa. W 2025 roku wraz z grupą Apostołów Fatimy udała się na pielgrzymkę do Sanktuarium Matki Bożej w Fatimie.
– W Fatimie było cudownie. Naprawdę jestem wdzięczna za to, że po 21. latach uczestnictwa w Apostolacie spotkało mnie takie szczęście – pojechałam do Fatimy, o której marzyłam od dawna – wspomina pielgrzymkę do portugalskiego sanktuarium pani Cecylia.
– To było niesamowite przeżycie, bo byłam tam po raz pierwszy. Dziękuję Bogu, że w Roku Jubileuszowym otrzymałam od Niego taką łaskę. Groby pastuszków: świętych Hiacynty i Franciszka oraz s. Łucji, to po prostu coś cudownego. Z wdzięcznością pokonałam na klęczkach tradycyjną drogę do Kaplicy Objawień, a wieczorami brałam udział w procesjach ze świecami – dodaje.
Zaczęło się od książki o Fatimie…
Wszystko to możliwe było dzięki temu, że pani Cecylia już od dawna wspiera Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi. Początki swojej przygody z naszą organizacją wspomina następująco: – Zaczęło się tak, że znalazłam ulotkę i zamówiłam książkę o Fatimie. Wypełniłam formularz Apostolatu i zaczęłam dostawać kalendarze, różańce oraz wiele różnych dewocjonaliów. Otrzymałam także oczywiście figurkę Matki Bożej Fatimskiej.
Jako Apostołka Fatimy pani Cecylia dostaje również systematycznie „Przymierze z Maryją”, którego jest wierną czytelniczką:
– W „Przymierzu…” jest dużo ciekawych artykułów, np. świadectwa członków Apostolatu czy opis pielgrzymek do Fatimy. Po przeczytaniu zanoszę „Przymierze z Maryją” do kościoła żeby ktoś inny poznał Stowarzyszenie, zapisał się do Apostolatu i żeby przyniosło to dobre owoce – mówi z przekonaniem.
Obecnie kościołem parafialnym pani Cecylii jest świątynia pod wezwaniem Bożego Ciała w Makowie Mazowieckim, ale nie zawsze tak było. – Chrzest przyjęłam w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny – Królowej Świata w Zatorach, a do Pierwszej Komunii Świętej i bierzmowania przystępowałam w bazylice kolegiackiej Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Pułtusku – przytacza fakty ze swojej młodości. – Z dzieciństwa pamiętam, że moja babcia codziennie odmawiała Różaniec, a ja klęczałam obok i też się razem z nią modliłam.
Kurpie – ich kultura i zwyczaje
Pani Cecylia pochodzi z Kurpiów Białych, krainy etnograficznej leżącej na północny-wschód od Legionowa w województwie mazowieckim. Region ten słynie m.in. z charakterystycznej gwary, haftów, wycinanek i wyrobów tkackich. – Moja mama i ciocia zajmowały się haftem serwetek kurpiowskich na tiulu. Wykonywały też obrusy, bieżniki, serwetki na drutach i szydełku.
– Moja ciocia ma po babci cały strój kurpiowski. Składa się on z białej koszuli wyszywanej czarno-czerwonym wzorem kurpiowskim, kolorowej sukni w paski, fartucha zdobionego kolorowymi cekinami, czarnych, sznurowanych trzewików i czerwonej lub zielonej chusty w kwiaty. Babcia zawsze zakładała ten tradycyjny strój na specjalne uroczystości w kościele.
Żona, matka, babcia
– Skończyłam szkołę zawodową i 1,5 roku technikum rolniczego, ale moje główne zainteresowanie i zawód to kucharstwo. 28 lat pracowałam na kuchni, a przez prawie 38 lat pracy zawodowej miałam tylko siedem dni zwolnienia – opowiada pani Cecylia.
– W 1972 roku po zawarciu ślubu zamieszkałam u męża w miejscowości Pękowo. Tam też urodziła się nasza pierwsza córka. Do Makowa Mazowieckiego przeprowadziliśmy się w 1978 roku, gdy miała iść do pierwszej klasy szkoły podstawowej. W sumie urodziłam czworo dzieci, ale jeden syn zmarł po kilku dniach. Doczekałam się też czterech wnuków, dwóch wnuczek oraz dwóch prawnuków.
– Od ośmiu lat jestem wdową, ale w 2021 roku zaprzyjaźniłam się z Januszem, którego kuzynka wyszła za mojego wnuka. Razem byliśmy na pielgrzymce w Fatimie, a w tym roku wybieramy się do Sanktuarium Matki Bożej w Lourdes.
Swoją opinią na temat pielgrzymki Apostolatu do Fatimy podzielił się z nami też pan Janusz:
–Jestem zachwycony i bardzo zadowolony. Brak mi słów. Największe wrażenie wywarły na nas nabożeństwa, Droga Krzyżowa i nauki, które przy tej okazji głosił towarzyszący nam ksiądz. Chcemy też podziękować koordynatorowi Apostolatu Fatimy, panu Krzysztofowi Golcowi za organizację pielgrzymki.
Oprac. Janusz Komenda
Szczęść Boże!
Bardzo dziękuję za piękny kalendarz i za słowa wdzięczności. Wszystko co robicie, jest wielkie. Jestem wzruszona i proszę dalej pracować nad wszystkim, co jest związane z wiarą chrześcijańską.
Barbara z Pińczowa
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szanowna Redakcjo, pragnę podzielić się swoim świadectwem… W 1983 roku pracowałem na budowach w Poznańskim Kombinacie Budowlanym. Zostałem wysłany do Libii na kontrakt. Budowaliśmy tam domy parterowe. Nasz „camp” mieścił się w miejscowości Azzija. W każdą środę przyjeżdżał franciszkanin spowiadać i odprawiać Mszę Świętą. (…) Starałem się codziennie odmawiać Różaniec na „campie”. Pracownicy z różnych stron Polski zauważyli, że wierzę i kocham Boga, że nie wstydzę się Go… Po powrocie latem 1984 żona zauważyła, że Pan Jezus Miłosierny mnie otworzył na innych i odmienił mego ducha.
W kościele Wniebowstąpienia znajdowała się półka z cudownymi medalikami. Zapoznałem się z postacią św. Katarzyny Laboure, która otrzymała wzór na medaliki od Matki Bożej. I tak Jezus Miłosierny posłał mnie, abym rozdawał je na budowie i głosił Prawdę o dobroci Boga. Święta Katarzyna na każdym kroku mnie także towarzyszyła, w ogóle nie czułem jakiegoś zawstydzenia, wręcz przeciwnie: czułem radość z niesienia Bożego Miłosierdzia w codzienności, jakie Dobry Bóg daje nam przez ręce Maryi. To trwało wiele lat. Ewangelizowałem tam, gdzie chciano słuchać. Mówiłem, że o każdą sekundę zapyta nas Pan Bóg i że Boże Miłosierdzie jest jedynym ratunkiem dla każdego człowieka.
Żona zachorowała, kiedy jeszcze pracowałem. W sumie trwało to około 7 lat. To był dla nas trudny okres… Po przejściu na emeryturę żona pomału gasła. W pierwsze piątki miesiąca przychodził do nas ksiądz proboszcz z Panem Jezusem Eucharystycznym. Choć był to dla nas trudny czas, to był także pełen łaski mimo cierpienia. 9 listopada 2019 roku stał się dniem spotkania żony z Jezusem Miłosiernym.
Później zaopiekowałem się bezdomnym Michałem, miał 37 lat. (…) Słuchał tajemnic Różańca na dany dzień. Kolega z pracy zaproponował, aby w jego mieszkaniu odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego.
Drugi bezdomny, Piotr, był na wózku inwalidzkim. Mogąc jednak pomóc tylko doraźnie, zapragnąłem przyprowadzić go do tronu Miłosierdzia Bożego, aby i on doświadczył ogromu Miłości i dobroci Boga. Wszedłem nawet we współpracę z pewnym kapłanem i robiliśmy, co w naszej mocy, aby zdroje łaski wylewały się w życiu Piotra. Mój podopieczny żył z żebrania. Dzięki dobroci kolegów, którzy pomagali mu się przemieszczać i pchali wózek, starczało mu na przetrwanie, ale część przeznaczał na alkohol. To niestety bardzo mu przeszkadzało w dotarciu do spowiedzi. Z czasem jednak się rozchorował, trafił do szpitala i już nie wrócił…
I tak idę dalej w codzienność, aby nieść Miłość do każdego człowieka. Najlepiej mi to wychodzi, kiedy tłumaczę tajemnice Różańca świętego. Każde miejsce się nadaje. Patrzę, gdzie Pan mnie prowadzi, gdzie chce swoim Miłosierdziem dotknąć człowieka…
Dodatkowo ostatnio chodzę na fizykoterapię. Tam rozdaję medaliki Matki Bożej, które dostaję z karmelu żeńskiego, z którym weszliśmy w relację, kiedy żyła jeszcze moja żona. Kochane siostry wymadlały łaski i siły dla małżonki.
Ja sam wierząc i ufając Bożemu Miłosierdziu zamówiłem u salezjanów Msze gregoriańskie za moich bliskich. W tym kościele w drugi wtorek miesiąca modlimy się za konających i za dusze w czyśćcu cierpiące. Zwłaszcza te potrzebują Miłosierdzia. Dobry Pan prosi i pobudza serce do tego, aby się za nimi wstawiać.
Codziennie rano proszę Ducha Świętego, abym odczytywał dobrze Jego natchnienia i żył z nimi tego dnia. Na razie Duch Święty tak mnie prowadzi, że na kolejnych „gregoriankach” zaprosił mnie, aby razem z pobożnymi niewiastami wspólnie modlić się na Mszy Świętej i prosić o Miłosierdzie dla konających dusz czyścowych. Pozdrawiam Was serdecznie!
Z Panem Bogiem
Stanisław z Poznania
Szanowni Państwo!
Dobrze, że jesteście. Życzę wam wielu łask Bożych i siły w dalszym działaniu. Nie poddawajcie się siłom zła, które próbują niszczyć wszystko, co Boże. Któż jak Bóg!
Dariusz z Marcinowic
Szczęść Boże!
Kampania promująca książkę „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest świetnym pomysłem, a sama publikacja jest znakomicie przygotowana i wydana. To w zasadzie jest książka historyczna i tak też mogłaby być reklamowana. Może w przyszłości warto przygotować również osobną kampanię marketingową dla tych, którzy w Kościele nie są jeszcze tak silnie osadzeni…
Z pozdrowieniami
Michał z Gdańska
Szanowna Redakcjo!
Życzę wszystkiego co najlepsze w roku 2026, niech Boża Opatrzność czuwa nad Waszą działalnością. Artykuły w czasopiśmie „Przymierze z Maryją” są wspaniałe, zawsze ciekawe i potrzebne. Czasami mam wątpliwości, że może ktoś inny bardziej by potrzebował takiej lektury, a ja zajmuję to miejsce. Komu tylko mogę, to podaję po przeczytaniu. Pozdrawiam serdecznie – szczęść Boże!
Stanisława z Rędzin
Szczęść Boże!
Dziękuję Panu Bogu i Matce Najświętszej za to, co robicie. To bardzo trudne, ważne sprawy. Proszę, nigdy nie ustawajcie w Waszych działaniach. Chylę czoło przed Wami za trud i Wasze poświęcenie w każdej akcji Stowarzyszenia – wychodzicie do ludzi, szerząc kult Maryjny w dzisiejszych trudnych czasach. Zasługujecie na wielki szacunek. Bóg zapłać!
Józefa z Dąbrowy Tarnowskiej
Szczęść Boże!
W moim przekonaniu Wasza kampania „Proroctwa nie lekceważcie. Przepowiednie dla Polski” jest wspaniałą akcją. W lipcu tego roku ukończę, jeśli Pan Bóg pozwoli, 85 lat. Miałem w tym czasie wiele upadków, jak: depresja, rak złośliwy gruczołu krokowego, ale moja silna wiara wpojona mi przez rodziców uzdrowiła mnie. Pozdrawiam Was serdecznie!
Roman z Kujawsko-Pomorskiego